Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wowa113 z miasteczka Bytom. Mam przejechane 31800.87 kilometrów w tym 6806.24 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.73 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wowa113.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter
  • DST 105.71km
  • Teren 5.00km
  • Czas 05:43
  • VAVG 18.49km/h
  • VMAX 47.52km/h
  • HRmax 216 (122%)
  • HRavg 124 ( 70%)
  • Kalorie 3810kcal
  • Podjazdy 650m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Za Odrę

Sobota, 6 lipca 2024 · dodano: 08.10.2024 | Komentarze 4

Z Kędzierzyna-Koźla do Raciborza i z powrotem. Jakoś tak znowu późny wyjazd ale sobota wolna więc bez znaczenia o której wrócę. Nowe tereny więc miejscówek sporo i ledwo co się wyrobiłem przed nocą. Parkuję w Koźlu, już po po lewej stronie Odry - fajny parking na bazę wypadową.  Przez Koźle bez zwiedzania - na początek jadę do Większyc. Fajny pałacyk - obecnie restauracja.




Zabudowa około pałacowa tez odnowiona, jest na czym oko zawiesić.

Wracam kawałek i wjeżdżam na drogę rowerową śladem dawnej kolei z Kędzierzyna do Opawy. Ale aż tak dobrze nie jest, droga rowerowa jest tylko do Polskiej Cerekwi.

Ledwo po kilku kilometrach fajne miejsce odpoczynkowe. Odnowiony budynek dworca, placyk zabaw, miejsce do odpoczynku tylko kawy nie ma gdzie wypić :(.

Jeszcze się dobrze nie rozpędziłem a już kolejna stacja- Długomiłowice. Tu dworzec w trakcie remontu

Plac zabaw, wiaty, siłownia - jest co robić w trakcie odpoczynku od roweru.



Oprócz granic administracyjnych nic się nie zmienia

Odbijam lekko do Steblowa obejrzeć pałac.




Jeden z mniej atrakcyjnych ale miejscówka odhaczona. Przejeżdżam na druga stronę ścieżki do Zakrzowa, niestety tutaj pałac w rękach prywatnych i niby furtka uchylona ale tabliczki na bramie o zakazie wstępu. Nie będę komuś na prywatne podwórko właził więc wracam na ścieżkę. W Polskiej Cerekwi  kończę podróż szlakiem kolejowym

Kolejowa wieża ciśnień w Polskiej Cerekwi. I na zamek.
Zamek  z połowy XVIw. rodziny von Oppersdorff . w Polskiej Cerekwi





Spalony w 1945r., odbudowany w latach 2007-2014, parter  służy mieszkańcom jako biblioteka i Sala Ślubów
Obok budynek bramny



Z Polskiej Cerekwi pakuję się w jakiś gruntowy skrót, później marnym asfaltem w kierunku Wronina

Dogrzewa nieźle w tej kotlince,

Za Wroninem asfalt zdecydowanie lepszy

I dojeżdżam do Modzurowa. Pałac też niestety niedostępny. Z braku laku tylko taka moja fanaberia czyli stary słupek drogowy.

Teraz zaryzykowałem do Jastrzębia, mimo że w opisach pałac również w rękach prywatnych. Niestety potwierdziło się, dostępu brak. Więc do Krowiarek. Po drodze kolejna fanaberia- stary słupek drogowskazowy. Słupek może i nieciekawy ale swoją historię ma https://www.eksploratorzy.com.pl/viewtopic.php?f=... .



Jedna z niewielu szutrówek w dniu dzisiejszym. I Krowiarki. Też ogrodzone ale przynajmniej widać sporą część.

Było na bogato





Budynek bramny

Folwarczna gorzelnia. Chwila odpoczynku w miejscowym parku i lecę w kierunku Raciborza

Do Gamowa. I Strzybnik. Pałac w ruinie, zarośnięty na maxa ale budynki folwarczne dało się ogarnąć. Na początek spichlerz gigant - stan prawie idealny, w użytkowaniu jakiegoś lokalnego gospodarstwa rolnego.





Kolumna zegarowa folwarku w Strzybniku
I kuźnia. Wymaga już zdecydowanych działań naprawczych.












W tym samym budynku stajnie



Dość łażenia, teraz do Rudnika. Pałac też w ruinie, teren wokół odkrzaczony, może ktoś się szykuje do odbudowy. Z Rudnika jakimś marnym szutrowo-gruntowym skrótem   do Raciborza.
Wizyta na rynku, szybki obiad i na zamek.

Dość szybko ogarnięte tematy, słoneczko już nisko a jeszcze kawał drogi powrotnej.
W Łubowicach wstępuje pod ruiny pałacu rodu Eichendorffów.

I niestety chyba temperatura i ruszenie zaraz po obiedzie na dobre mi nie wyszło. Samopoczucie zdecydowanie słabe, wypijam pół litra coli na trawienie i siedzę z dobre pół godziny pod domem pamięci Eichendorffów. Jest dobrze, lecę dalej.


Sławików był po drodze. Ruiny pałacu bardzo efektowne, warto tu wrócić pozwiedzać szerzej, dzisiaj tylko fotki zza ogrodzenia.









Zaraz za Sławikowem fajny punkt widokowy

Teraz z górki i mknę już doliną Odry do Kędzierzyna-Koźla.
Ciężko odpuścić zwiedzanie miasta ale słońce już za horyzontem więc tylko przejazd przez rynek i krótka wizyta na zamku.
I na parking. Na koniec jeszcze fotka wieczornej Odry.





Komentarze
wowa113
| 19:32 sobota, 12 października 2024 | linkuj Kolzwer205 dzięki. Pierwszy raz byłem w tych rejonach więc ogarniałem wszystko po kolei niezależnie od stylu i przeznaczenia :). A szlak całkiem spoko, warto wstąpić.
Kolzwer205
| 15:32 piątek, 11 października 2024 | linkuj Bardzo ciekawe architektoniczne obiekty po drodze, szlak poprowadzony śladem linii kolejowej też mi się podoba, może odwiedzę go w przyszłym roku :)
Świetna fotorelacja!
wowa113
| 18:31 czwartek, 10 października 2024 | linkuj Dzięki. Całkiem fajnie się po takich jeździ, płasko jak na stole tylko słabo z dalszymi widokami. A co do wielkiej wody, te rejony (i chyba nie tylko te) uratował zbiornik w Raciborzu. Powylewały jakieś lokalne rzeczki po prawej stronie Odry ale tam był chyba problem z przepełniającym się Zalewem Rybnickim.
Marecki
| 09:20 środa, 9 października 2024 | linkuj Gratuluję stówy i świetnej fotorelacji. To naprawdę dobry pomysł robić trasy po nieistniejących liniach kolejowych. Szkoda, że dwa miesiące później zawita w te okolice wielka woda.
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa wskie
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]