Info
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Kwiecień13 - 69
- 2026, Marzec6 - 17
- 2026, Luty6 - 8
- 2026, Styczeń3 - 20
- 2025, Grudzień1 - 2
- 2025, Listopad8 - 17
- 2025, Październik7 - 27
- 2025, Wrzesień10 - 38
- 2025, Sierpień8 - 31
- 2025, Lipiec5 - 28
- 2025, Czerwiec12 - 50
- 2025, Maj6 - 31
- 2025, Kwiecień8 - 34
- 2025, Marzec6 - 27
- 2025, Luty3 - 4
- 2025, Styczeń3 - 10
- 2024, Grudzień5 - 16
- 2024, Listopad2 - 8
- 2024, Październik10 - 11
- 2024, Wrzesień10 - 12
- 2024, Sierpień9 - 14
- 2024, Lipiec10 - 10
- 2024, Czerwiec25 - 28
- 2024, Maj18 - 26
- 2024, Kwiecień25 - 33
- 2024, Marzec18 - 10
- 2024, Luty15 - 18
- 2024, Styczeń1 - 6
- 2023, Grudzień1 - 0
- 2023, Listopad1 - 0
- 2023, Październik8 - 14
- 2023, Wrzesień2 - 4
- 2023, Sierpień7 - 29
- 2023, Lipiec14 - 22
- 2023, Czerwiec12 - 25
- 2023, Maj9 - 5
- 2023, Kwiecień8 - 8
- 2023, Marzec9 - 12
- 2023, Luty2 - 2
- 2023, Styczeń2 - 5
- 2022, Listopad2 - 6
- 2022, Październik8 - 6
- 2022, Wrzesień7 - 6
- 2022, Sierpień8 - 16
- 2022, Lipiec13 - 24
- 2022, Czerwiec8 - 6
- 2022, Maj9 - 28
- 2022, Kwiecień7 - 4
- 2022, Marzec8 - 5
- 2022, Luty6 - 19
- 2022, Styczeń3 - 4
- 2021, Grudzień3 - 2
- 2021, Listopad6 - 6
- 2021, Październik6 - 20
- 2021, Wrzesień8 - 4
- 2021, Sierpień8 - 7
- 2021, Lipiec12 - 3
- 2021, Czerwiec8 - 12
- 2021, Maj11 - 20
- 2021, Kwiecień8 - 2
- 2021, Marzec8 - 12
- 2021, Luty4 - 4
- 2021, Styczeń4 - 6
- 2020, Grudzień5 - 6
- 2020, Listopad6 - 2
- 2020, Październik9 - 6
- 2020, Wrzesień8 - 4
- 2020, Sierpień9 - 5
- 2020, Lipiec12 - 4
- 2020, Czerwiec14 - 5
- 2020, Maj7 - 2
- 2020, Kwiecień7 - 0
- 2020, Marzec6 - 0
- 2020, Luty4 - 0
- 2020, Styczeń4 - 0
- 2019, Grudzień2 - 0
- 2019, Listopad2 - 0
- 2019, Październik6 - 0
- 2019, Wrzesień6 - 0
- 2019, Sierpień3 - 0
- 2019, Lipiec5 - 0
- 2019, Czerwiec7 - 0
- 2019, Maj7 - 0
- 2019, Kwiecień2 - 0
- 2019, Marzec6 - 0
- 2019, Luty3 - 0
- 2019, Styczeń2 - 0
- 2018, Grudzień2 - 0
- 2018, Listopad3 - 0
- 2018, Październik5 - 0
- 2018, Wrzesień7 - 0
- 2018, Sierpień5 - 0
- 2018, Lipiec9 - 0
- 2018, Czerwiec7 - 0
- 2018, Maj8 - 0
- 2018, Kwiecień9 - 0
- 2018, Marzec5 - 0
- 2018, Luty3 - 0
- 2018, Styczeń2 - 0
- 2017, Grudzień1 - 0
- 2017, Listopad2 - 0
- 2017, Październik1 - 2
- 2017, Wrzesień5 - 0
- 2017, Sierpień2 - 0
- 2017, Lipiec6 - 0
- 2017, Czerwiec4 - 0
- 2017, Maj5 - 0
- 2017, Kwiecień1 - 0
- 2017, Marzec3 - 0
- 2016, Wrzesień1 - 0
- 2016, Sierpień3 - 0
- 2016, Lipiec1 - 0
- 2016, Czerwiec1 - 0
- 2016, Maj1 - 0
- 2016, Marzec1 - 0
- 2016, Luty1 - 0
- 2015, Sierpień1 - 0
- 2015, Lipiec3 - 0
- 2015, Maj4 - 0
- 2015, Kwiecień4 - 0
- 2015, Marzec2 - 0
- 2015, Luty1 - 0
- 2015, Styczeń1 - 0
- 2014, Listopad1 - 0
- 2014, Październik1 - 0
- 2014, Wrzesień5 - 0
- 2014, Sierpień3 - 0
- 2014, Lipiec6 - 0
- 2014, Czerwiec3 - 0
- 2014, Maj1 - 0
- 2014, Kwiecień4 - 0
- 2014, Marzec1 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
50 plus
| Dystans całkowity: | 12730.24 km (w terenie 2303.40 km; 18.09%) |
| Czas w ruchu: | 664:40 |
| Średnia prędkość: | 19.15 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 61.92 km/h |
| Suma podjazdów: | 85518 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 209 (118 %) |
| Maks. tętno średnie: | 144 (81 %) |
| Suma kalorii: | 381485 kcal |
| Liczba aktywności: | 186 |
| Średnio na aktywność: | 68.44 km i 3h 34m |
| Więcej statystyk | |
- DST 99.18km
- Teren 15.00km
- Czas 07:24
- VAVG 13.40km/h
- VMAX 46.50km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 2800kcal
- Podjazdy 1666m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Po(widoki) czyli rowerem przez Karpaty. Dzień 3 Beskid Żywiecki i Podhale
Poniedziałek, 27 kwietnia 2026 · dodano: 21.05.2026 | Komentarze 13
W pierwotnej wersji miało być prawie bushcraftowo, z namiotami a tu jakby luksusowo. Nocleg ze śniadaniem, fiu-fiu, nie ma lipy. No ale szykuje się ciężki dzień to i nam się należy.
Zaczynamy oczywiście od podjazdu. Na przełęcz Klekociny. Z początku spokojnie, 3-4% i tak się turlamy wąską asfaltówką. Kilometrów ubywa ale wysokości jakoś nie bardzo - a mamy wjechać na prawie 900m.

W międzyczasie jakieś poranne fotki.

Ale przyszła kryska na Matyska i ostatnie dwa kilometry nieźle mnie sponiewierały. Lokalnie licznik pokazywał nawet ponad 20% nachylenia, dobrze że ruch żaden więc można było halsować :). Przeklinam pod nosem na ilość "przydasi" w sakwach, nie mogę oduczyć się nabierania jak dziad w torbę a wieźć trzeba.

W końcu ogarniamy ten podjazd, niestety przełęcz nie daje nagrody ani w postaci spektakularnych widoków ani szybkiego zjazdu. Od góry nawet fajna szutrówka poprzecinana niestety korytkami odwodnieniowymi a niżej kamienista droga raczej na MTB. Dopiero przysiółki Zawoi dają asfaltowe wytchnienie.

I w końcu jakiś widok na Babią Górę.

Wskakujemy na DW i za kilka kilometrów rozpoczynamy następny podjazd.Prawie 10 km na przełęcz Krowiarki.

(foto Paweł)
Na DW prawie pusto, ogólnie nie jest źle, nachylenia zdecydowanie mniejsze niż na Klekociny ale trochę monotonnie - głównie przez las.

Wjeżdżamy na Krowiarki, chwila przerwy na przełęczy i dopakowuję sakwy niewielkimi pamiątkami.

No i zjazd.

Pierwsze widoki na Tatry. Kawałek DW a później odbijamy na lokalne asfalty. I tu Tatry zaczynają odgrywać główną rolę.

(foto Paweł)


Dojeżdżamy do DW w okolicach Jabłonki gdzie otwiera się ładna panorama na Tatry.

W Jabłonce obiad i chwila poobiedniego odpoczynku na miejskim skwerku
Zjeżdżamy z ruchliwej DW na szutrówkę do Czarnego Dunajca.

(foto Paweł)
I z Czarnego Dunajca do Zębu już asfaltówką.

Znowu podjazd ale nie zapadł jakoś w pamięci.

Odbijamy na punkt widokowy Eliaszówka i kilka kolejnych fotek Tatr. był zamysł podjechać jeszcze na pobliską Gubałówkę ale zrezygnowaliśmy.

Eliaszówka (foto Paweł)
Zdaje się że wczoraj pomyliłem fotki, wiec edit i wstawiam właściwe

Eliaszówka 1 © wowa113

Eliaszówka 2 © wowa113

Eliaszówka 3 © wowa113
Kawałek wracamy, zjeżdżamy do Poronina i mimo, że chciałem zaliczyć któryś z podjazdów pod Gliczarów, wybieramy łatwiejszą i na szczęście już pustą DW. Na nocleg w Bukowinie docieramy grubo po zmroku. Trochę słabo widokowo to Podhale wyszło, ale wydaje mi się, że trzeba by tu było poszwendać się po okolicznych polnych szutrówkach, przy asfaltówkach widoki skażone wszechobecną zabudową i brak "czystych" widoków niestety.
Kategoria 50 plus, gdzieś tam, grupowe, Małopolska, wyprawy i wyprawki
- DST 52.33km
- Teren 31.00km
- Czas 02:45
- VAVG 19.03km/h
- VMAX 35.28km/h
- HRmax 163 ( 92%)
- HRavg 114 ( 64%)
- Kalorie 1466kcal
- Podjazdy 326m
- Sprzęt Giant Boulder
- Aktywność Jazda na rowerze
Pniowiec i Strzybnica
Sobota, 18 kwietnia 2026 · dodano: 11.05.2026 | Komentarze 7
Jakoś tak od pewnego czasu intrygowały mnie tereny wokół zalewu Pniowiec i okolice Strzybnicy. Viperkiem mi się nie chciało tarabanić po bezdrożach a dziaduniem trochę za daleko. Ale jako że Viperek w serwisie wybrałem się jednak dziaduniem. Do celu głównie terenem, częściowo po drogach którymi jechałem po raz pierwszy.
W repeckim parku

No nie wiem, na ziemniaki jakieś duże te redliny

Że też wcześniej nigdy tędy nie jechałem :(

Sielanka już na czarno
Tereny pniowiecko-strzybnickie całkiem fajne na takie pohasanie MTB tylko trochę za płasko :)

Stary Zalew w Pniowcu

Strzybnickie singielki

Kajś między Strzybnicą a Brynkiem


Przerzucam się przez DK11 w lasy koło Połomii, do Miedar jeszcze leśnymi drogami

Za coraz grubsze się biorą

Pałac w Miedarach
i bociek

Powrót asfaltami
Kategoria 50 plus, Bytom i okolice, lasy lublinieckie
- DST 71.70km
- Teren 5.00km
- Czas 03:15
- VAVG 22.06km/h
- VMAX 42.48km/h
- HRmax 179 (101%)
- HRavg 127 ( 72%)
- Kalorie 2095kcal
- Podjazdy 455m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Słupsko i Pławki
Niedziela, 22 marca 2026 · dodano: 23.03.2026 | Komentarze 6
Na szybko wytyczona trasa, głównie asfalty z niewielkimi wstawkami terenowo-szutrowymi. Początek jakiś niemrawy ale jak złapałem cug za Wilkowicami to same PR-y do Toszka. Mało korb nie urwałem. Później już nie było tak różowo więc kilka przystanków - nad zalewem w Słupsku

I na plaży nad jeziorem Pławniowice.




Powrót trasą nad Kanałem Gliwickim, później kilka kilosków DK 40 ale sprawnie poszło i przez Dzierżno do gliwickich Czechowic (oj, jak ja nie lubię tego odcinka). A dalej już standard, Przezchlebie, Ziemięcice, północne dzielnice Zabrza i dom.
Kategoria 50 plus
- DST 70.96km
- Teren 33.00km
- Czas 03:39
- VAVG 19.44km/h
- VMAX 33.84km/h
- HRmax 157 ( 89%)
- HRavg 94 ( 53%)
- Kalorie 1210kcal
- Podjazdy 307m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Meandry Małej Panwi
Niedziela, 15 marca 2026 · dodano: 23.03.2026 | Komentarze 4
Obczaić nową stanicę rowerową " Meandry Małej Panwi" w Kaletach jak i same meandry. Fajnie ale trzeba tam zawitać jak się wszystko zazieleni.Do Kalet tym razem przez Świerklaniec i Miasteczko Śląskie.
Z kaleciańskiego Jędryska do Drutarni mimo, że jest jakiś oznaczony szlak rowerowy nawierzchnia nie grzeszy jakością. Ale nie samą jakością człowiek żyje, trafiają się za to miłe miejscówki.

Z Drutarni do stanicy droga też niewiele lepszej jakości, sam dojazd od drogi do stanicy to już nawet bez ścieżki a na wskroś przez las. Z czasem się wyjeździ.

Meandry całkiem przyjemne dla oka, wpadnę jak będzie zielono.



Nie chcąc wracać tą samą drogą przebijam się do Bruśka. Kilometr po grubszym tłuczniu, kilkaset metrów po piaszczystej drodze leśnej

i wpadam w Bruśku na asfalt. Kawałek DW i w las na znane już szutry w kierunku Mikołeski i TG.
Kategoria 50 plus, lasy lublinieckie
- DST 72.00km
- Teren 8.00km
- Czas 03:44
- VAVG 19.29km/h
- VMAX 57.60km/h
- HRmax 165 ( 93%)
- HRavg 105 ( 59%)
- Kalorie 1970kcal
- Podjazdy 580m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Mikołów
Sobota, 7 marca 2026 · dodano: 16.03.2026 | Komentarze 3
Znaleźć dawny tunel transportowy z kamieniołomu pod Fiołkową Górą. Eksploracja udana aczkolwiek trochę trzeba się było poprzedzierać przez leśne ostępy.Nieco pofocone bo nieczęsto się fatyguję w tamte strony

Fotka tematyczna na początek ale po kolei...
Przez Rudę i wzdłuż trasy N-S

Przy schronie odbijam na Bielszowice, później Halemba, Stara Kuźnia, ładny kawałek przez las i już Mikołów. Jeszcze przed rynkiem koło jakiegoś "pszczelego" skwerku trafiam na zatrzęsienie murali.

nalegam :)

Orkiestra tusz



Teraz już do centrum

Stamtąd mnie przyniosło
obok kolejny mural, ten już mam w kolekcji

i deptakiem

na rynek

mikołowskie kozy

i jeszcze raz zielona kamienica

Pod urzędem Stanu Cywilnego historyczny kamień graniczny powiatu pszczyńskiego i zabrzańskiego

Przy ul. Wyzwolenia pachnący jeszcze świeżą farbą mural Paktofoniki. I na Fiołkową Górę

Wapiennik

Kamieniołom

i kolejny wapiennik. Zjeżdzam z Fiołkowej i koło pola golfowego jadę w kierunku Sośniej Góry. Fajną ddr-kę tu zrobili. Ale zjeżdżam za chwilę w las i de facto z rowerem pod pachą przedzieram się na azymut przez las do zaznaczonego na mapie wejścia do tunelu. Nieco pokluczyłem ale w końcu jest.

Włażę więc. Klimacik jest. Czysto, schludnie ;) niewielu tu chyba bywalców.



Idę tak ze 100-150 m i tunel kończy się zawałem. Wracam więc

Światełko w tunelu. Jeszcze jakoś wykaraskać się przez te złomy...

I dygresja florystyczna

Wracam przez las do ddr-ki. Jeszcze jedna dygresja florystyczna na polu golfowym...

i mknę ekstra asfalcikiem do Bujakowa. Dalej ddr-ką w budowie do Paniowych, gdzie odbijam na Chudów.

Mijam "Rybołówkę" - przyjemna miejscóweczka. I Chudów, nie z nudów a przejazdem.

Powrót z Chudowa jakimiś dziwnymi zakamarkami przez hałdy i lasy na południu Zabrza. Ostatecznie wylatuję gdzieś na końcu zabrzańskich Kończyc a stamtąd już asfaltami do domu.
Kategoria 50 plus, historycznie
- DST 52.14km
- Teren 10.00km
- Czas 02:55
- VAVG 17.88km/h
- VMAX 39.60km/h
- HRmax 209 (118%)
- HRavg 124 ( 70%)
- Kalorie 1819kcal
- Podjazdy 349m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Nad Brynicę
Sobota, 7 lutego 2026 · dodano: 08.02.2026 | Komentarze 4
Zaplanowane asfaltami z mała wstawką terenowa na most nad Brynicą.Na początek mural w Radzionkowie

Przez Kozłową Górę, tamą w Świerklańcu do Wymysłowa i dalej do Siemoni. W Siemoni wstrzymuję oddech

W Niezdarze wjeżdżam w teren. Znaki trasy rowerowej od strony Niezdary zaklejone taśmą. Czyżby ktoś poszedł po rozum do głowy, że na moście można sobie niezła krzywdę zrobić? A wystarczyłyby barierki na moście (pewnie drewniane, bo stal szybko znalazłaby miejsce na złomie) i jakiś drewniany pomościk zjazdowy z mostu. No ale tego już się nie da bezkosztowo narysować na mapie i kilka złociszy trzeba zainwestować.

Brynica ze starego mostu kolejowego

Ptactwa sporo, ale zwiało wszystko jak przyjechałem

Brynica

Most kolejowy nad Brynicą


Miałem wracać DK 78 do Świerklańca ale skusiłem się na leśne drogi w kierunku zalewu Nakło-Chechło. I to nie był dobry pomysł. Błoto, topniejąca śnieżna breja i miejscami lód. Nic co nadaje się na rower. Na fotce chyba najlepszy odcinek z tych leśnych.

Krótka chwila nad zamarzniętym zalewem. Zaczyna porządnie padać.

Chcąc skrócić drogą jadę przez Chechło ale zamiast asfaltu rozkopana droga z mocno błotnymi akcentami. Tylko się umordowałem a na dodatek przemokłem prawie do suchej nitki.
Kategoria 50 plus, lasy lublinieckie
- DST 50.21km
- Czas 02:29
- VAVG 20.22km/h
- VMAX 39.60km/h
- HRmax 169 ( 96%)
- HRavg 105 ( 59%)
- Kalorie 1055kcal
- Podjazdy 349m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Asfaltowo
Sobota, 17 stycznia 2026 · dodano: 21.01.2026 | Komentarze 2
Jednak do wiosny nie wytrzymam. Pogoda spoko więc kontrolnie na asfalty. Przez Wieszową i Zbrosławice do Kamieńca. Chwila nad Dramą
i zamarzniętym zalewem.

Założyłem na ten rok, że nie będę kombinował z omijaniem podjazdów za którymi nie przepadam więc hops z Kamieńca w kierunku Księżego Lasu. Troszkę pociekło po plecach...
I dalej do Jasiony

W Jasionie krótka przerwa przy wiejskim stawie i ruinach pałacu.


Dolatuję jeszcze do Wojski

z widokiem na wiatraki w Wielowsi

I zawrotka by przez Połomię, Miedary i Ptakowice wrócić do domu. Znowu noc mnie zastała.

Z nowości w 2026r zakupiłem na chińskiej platformie licznik kadencji za całe 32 zeta. Tak z ciekawości, bo nie mam do niego licznika a sparowałem z zegarkiem. Ale na bieżąco podglądu nie ma. Wyszła średnia 78, z tym, że z górek zazwyczaj zjeżdżam bez kręcenia i po krótkiej analizie wynika, że trzymam kadencję w granicach 80-90. Chyba więc całkiem spoko. No i teraz mnie korci aby kupić licznik i mieć podgląd na bieżąco.
Kategoria 50 plus
- DST 67.35km
- Teren 5.00km
- Czas 04:04
- VAVG 16.56km/h
- VMAX 38.16km/h
- HRmax 168 ( 95%)
- HRavg 92 ( 52%)
- Kalorie 1800kcal
- Podjazdy 584m
- Sprzęt Merida
- Aktywność Jazda na rowerze
Mirador del Far de Santa Pola
Piątek, 28 listopada 2025 · dodano: 05.12.2025 | Komentarze 2
Dzisiaj niby lajtowo. Już tylko w czterech, po wczorajszych ekscesach zmęczenie dało znać o sobie i część grupy wybrało piesze zwiedzanie Alicante. Punktem docelowym punkt widokowy przy latarni morskiej Santa Pola

Przedmieściami i nadmorskimi miasteczkami kierujemy się na zachód.

Nadmorskie kurorty

Promenada w Arenales del Sol

Niby miało być lajtowo ale znowu czeka nas podjazd. Krótki bo krótki ale max 18% zmusił do prowadzenia. Dzisiaj już nie będę się zarzynał. Dłuższa chwila spędzona na punkcie widokowym

W pobliskim miasteczku przerwa na szybką pizzę i powrót brzegiem morza do Alicante.

w Alicante przetaczamy się główną promenadą

marina w Alicante

Widok na zamek św. Barbary w Alicante

Przelatujemy przez miasto

zbieramy pozostałą dwójkę spod areny byków i lecimy przedmieściami do El Campello oddać rowery. Promenada w El Campello.


Oddajemy rowery w stanie nienaruszonym, no może oprócz mojej przebitej na kolcu od kaktusa dętki. Spacerkiem wracamy na nocną plażę w El Campello.


Żłopiemy po piwku i tramwajem wracmy do Alicante. Koniec rowerowych ekscesów.
Kategoria 50 plus, gdzieś tam, grupowe, po mieście
- DST 58.56km
- Teren 20.00km
- Czas 03:08
- VAVG 18.69km/h
- VMAX 33.12km/h
- HRmax 167 ( 94%)
- HRavg 99 ( 56%)
- Kalorie 1356kcal
- Podjazdy 314m
- Aktywność Jazda na rowerze
A gdzież by indziej?
Sobota, 18 października 2025 · dodano: 21.10.2025 | Komentarze 6
Wiało okrutnie ale skusiłem się zajrzeć na grzyby. Słaabo, ledwo kilka podgrzybków i maślaków. Ale w lesie przynajmniej łba nie urywało.
Przez Pniowiec

i do Mikołeski



Za Mikołeską połaziłem się trochę po lesie ale zbiory nijakie

Jadalny.... ino raz

Fajna droga, nie przypominam sobie, żebym miał okazję nią jechać

Powrót przez Tłuczykąt i Sowice.

Kategoria 50 plus, lasy lublinieckie
- DST 77.92km
- Teren 37.00km
- Czas 03:39
- VAVG 21.35km/h
- VMAX 35.28km/h
- HRmax 155 ( 88%)
- HRavg 109 ( 61%)
- Kalorie 1609kcal
- Podjazdy 327m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Lasy lublinieckie
Niedziela, 21 września 2025 · dodano: 01.10.2025 | Komentarze 6
Wiem, do znudzenia ale co ja na to poradzę, że można tam fajnie pojeździć.
ul. Grzybowa w Tarnowskich Górach gotowa

Później już w lasy i 30 km szutrozy

I odpoczynek nad zalewem w Odmuchowie.

Nawet sporo ludzi, fajnie, że ktoś postawił budkę gastronomiczną. Wybór niewielki ale gofry i lody można wciągnąć.

W drodze powrotnej dwa skróty gruntówkami/. Z Czarkowa do Świniowic

Ze Świniowic przez Wykierz do Wojski i dalej standard asfaltami.
Kategoria 50 plus, lasy lublinieckie


