Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wowa113 z miasteczka Bytom. Mam przejechane 35872.59 kilometrów w tym 7814.74 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.70 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wowa113.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter
  • DST 101.33km
  • Teren 10.00km
  • Czas 06:35
  • VAVG 15.39km/h
  • VMAX 52.56km/h
  • HRmax 176 (100%)
  • HRavg 93 ( 52%)
  • Kalorie 3080kcal
  • Podjazdy 1270m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po(widoki) czyli rowerem przez Karpaty. Dzień 2 Beskid Śląski i Żywiecki

Niedziela, 26 kwietnia 2026 · dodano: 18.05.2026 | Komentarze 12

I czas zacząć gonić króliczka.  Aczkolwiek nic na razie nie zmieniamy, jak to Pawlak powiedział "dawaj, co bedzie to bedzie"

Poranny widok z okna nastraja pozytywnie.
Mimo prognozowanego wietrzno-deszczowego armageddonu nic takiego się nie dzieje, no może odczuwalny zimny wiatr ale z północy a my jedziemy na południe :)
Zbieramy się nawet dość sprawnie jak na nas i ruszamy

Wracamy nad Wisłę i lecimy w kierunku Wisły Czarnego.

WTR

Na chwilę odbijamy pod skocznię w Malince a później już pod górę na zaporę

I zaczyna się pierwsza porządna wspinaczka na przełęcz Szarcula. Przy Pałacu Prezydenckim chwila przerwy na fotki.



Ale jak tu teraz ruszyć ;)

Foto Paweł
Wjeżdżamy na przełęcz, poszło nawet sprawnie i do Istebnej wybieramy szutrówkę przez las. Ładne widoczki
Teraz z górki

Foto Paweł
W Istebnej wbijamy na DW i kawałek przez przez wieś. Też ładne widoczki.



SPD się nie wypięły ???:).
W centrum odbijamy do Jaworzynki i lecimy na trójstyk. 

Foto Paweł
Kawusia się robi, kilka fotek przy okazji



Miejsce nawet fajne ale ... Po czeskiej stronie drewniana  wiata wypoczynkowa, po słowackiej tak samo a po polskiej? Już porządnie oszpecony górski krajobraz. Ok - latarnie ale przecież można zrobić jakieś stylowe z kablami w ziemi a nie dokładać płaty paneli słonecznych i jeszcze jakieś wiatraki na nich, plac zabaw - też można zrobić jakiś z naturalnego drewna a nie oczojebne kolory. Jeszcze tylko kramów z chińską tandetą brakuje chociaż obawiam się, że w sezonie i takowe się tu znajdą. Ale wstąpić warto. Przejeżdżamy na słowacką stronę i kilka kilometrów jedziemy przez Słowację

Widok na Czechy

Serwisówką mkniemy w dół. Monumentalne wiadukty słowackiej ekspresówki przecinają doliny.

Foto Paweł
Wracamy do Polski

Foto Paweł
I mkniemy doliną jakiejś górskiej rzeczki w kierunku Zwardonia. Zwardoń jednak omijamy wybierając drogę przez Sól-Kiczorę,  kilka kilometrów oszczędności ale ziarnko do ziarnka...
Docieramy do Rajczy gdzie wbijamy na VeloSoła

Przyjemnie

Foto Paweł

Soła. Velo Soła całkiem spoko  ale szału nie ma. Ładnie się wije wzdłuż rzeki, sporo przejazdów przez Sołę z widokami na rzekę i okoliczne wzgórza. Infrastruktura typowo polska czyli wymieszane wszystko, wydzielone asfaltowe  ddr-ki, część z nich o nawierzchni z kostki i raczej wyglądają na deptaki niż drogi dla rowerów, część po zwykłych ulicach w ruchu publicznym. Czyli ogólnie - dostawiliśmy tabliczki do tego co jest i gitara, mamy kolejne velo. Z drugiego końca Polski bym nie przyjechał ale z ze Śląska można śmignąć. W Węgierskiej Górce zjeżdżamy z Velo, szybki obiad i ruszamy. Chwila po płaskim i zaczynamy ostatni dziś 7 kilometrowy podjazd. Ale bez emocji, ledwo kilometr nieco trudniejszy, ale przełęcz "U Poloka" na którą wjechaliśmy nie zachwyca jakimiś spektakularnymi widokami. 

Po drodze drewniany kościółek w Juszczynie.
Zjazd z przełęczy do Jeleśni, uzupełnienie zakupów spożywczych, w końcu nie samymi widokami człowiek żyje. W centrum ciekawy mural - "Dudziarz z Sopotni". Było jeszcze kilka związanych z beskidzką kulturą i sztuką ale już mniej efektownych - ogólnie tworzą Szlak Beskidzkich Murali.

Z Jeleśni znowu pod lekką górkę na nocleg do Przyborowa.


Komentarze
wowa113
| 18:39 czwartek, 28 maja 2026 | linkuj Roadrunner1984 sakwy teraz "passe", bikepacking za to na topie więc doposażaj i w drogę. A ze sklepami to się tak w Hiszpanii nacięliśmy, dobrze, że poidełko było na ryneczku to przynajmniej wody nie brakło.
Roadrunner1984
| 00:56 środa, 27 maja 2026 | linkuj Masz rację, Polska to nie 🏜 pustynia heeh, we Francji mogę odczuć ze brakuje stacji i sklepów na trasie , a niedaj Boże pojedziesz w niedzielę to już całkiem kaplica by dostać prowiant lub płyny. Dlatego dzięki Tobie to chyba zrezygnuje z kupna dodatkowej sakwy a nawet pomyślę tylko o większej podsiodłówce 😉
wowa113
| 08:05 poniedziałek, 25 maja 2026 | linkuj Roadrunner1984, dzięki. Nie, nie Milówka, D3 na Słowacji (czyli dalszy ciąg naszej S1 przez właśnie Milówkę). I szkoda tego pierwszego dnia bo był plan porobić takie "boczki" po, cytując Jose z hiszpańskiego wypadu, "spectacular view". A co do kilkudniowych wypadów- najgorszy był pierwszy raz jak się człowiek zastanawiał i planował co do cm i minuty. Teraz już bardziej na żywioł, w końcu Polska to nie pustynia, od groma sklepów, noclegów tylko żebym jeszcze mniej tych cholernych "przydasi" zabierał xD.
wowa113
| 07:52 poniedziałek, 25 maja 2026 | linkuj Szczypiorizka, na "żywo" jeszcze większą :). A Velo Soła, no cóż, można wpaść ale Velo Czorsztyn to to nie jest i myślę, że można zaplanować w tej okolicy zdecydowanie atrakcyjniejsze trasy. Z drugiej strony jakbym miał jechać z dzieckiem to jest fajnie bo płasko a jednak z jakimiś tam widokami na góry.
Roadrunner1984
| 23:24 niedziela, 24 maja 2026 | linkuj Zajebioza Wojtas, to to jednak masz wycieczki zacne. Ten wiadukt to Milówka czy to gdzie indziej?
Kiedyś chciałbym tak pojechać na kilka dni ehhh😍😍😍😍
szczypiorizka
| 21:02 niedziela, 24 maja 2026 | linkuj O kurka, to zdjęcie z ekspresówką na Słowacji robi robotę. Piękne. O Velo Soła już od kilku osób słyszałam, że tak ekstra, żeby przyjechać to dupy nie urywa. Fajna trasa, ale tak jak ktoś ma po blisku, przy okazji, po drodze.
wowa113
| 12:42 czwartek, 21 maja 2026 | linkuj Kolzwer205, myślę, że nie potencjalne a pewne fotostopy :). Też miało być max 80km ze względu na "fotostopy" i "śniadania na trawie" ale wyszło jak wyszło. Ale oko widokami nacieszone :)
Kolzwer205
| 22:22 środa, 20 maja 2026 | linkuj Ujęcia z rozległymi górskimi widokami kapitalnie wyglądają, kiedyś będę musiał zaliczyć tamtejsze rejony, ale chyba takiego dystansu nie zrobię ze względu na potencjalne fotostopy :)
wowa113
| 10:46 środa, 20 maja 2026 | linkuj Marecki, dzięki:)
Marecki
| 10:15 wtorek, 19 maja 2026 | linkuj Przecudne zdjęcia i kapitalne dane liczbowe.
wowa113
| 21:33 poniedziałek, 18 maja 2026 | linkuj Lichy dzięki :)
Lichy
| 21:09 poniedziałek, 18 maja 2026 | linkuj Bardzo fajna fotorelacja!
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa sposo
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]