Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wowa113 z miasteczka Bytom. Mam przejechane 37188.52 kilometrów w tym 8039.74 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.68 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wowa113.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter
Wpisy archiwalne w kategorii

50 plus

Dystans całkowity:13101.69 km (w terenie 2360.90 km; 18.02%)
Czas w ruchu:685:02
Średnia prędkość:19.13 km/h
Maksymalna prędkość:61.92 km/h
Suma podjazdów:88683 m
Maks. tętno maksymalne:209 (118 %)
Maks. tętno średnie:144 (81 %)
Suma kalorii:391267 kcal
Liczba aktywności:191
Średnio na aktywność:68.60 km i 3h 35m
Więcej statystyk
  • DST 75.25km
  • Czas 03:47
  • VAVG 19.89km/h
  • VMAX 38.88km/h
  • HRmax 176 (100%)
  • HRavg 124 ( 70%)
  • Kalorie 2442kcal
  • Podjazdy 355m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Żelazny Szlak Rowerowy

Niedziela, 13 sierpnia 2023 · dodano: 13.10.2023 | Komentarze 9

W końcu trzeba przejechać jakiś szlak w całości. A  jako że Żelazny stał się  "cudem",  przede wszystkim  PR-owym, medialnym i blogowym,  na mus  ten "cud" należy objechać.
Żelazny Szlak Rowerowy
Żelazny Szlak Rowerowy © wowa113
Na szlak wjeżdżam w Moszczenicy i lecę w stronę Godowa. Zdecydowana większość cyklistów kręci jednak w przeciwną strona. Ok, ścieżka fajna ale w Godowie się niestety ten "cud" kończy. Pętelka przez Podbucze praktycznie nie przynosi żadnej wartości dodanej, kawałek przez wioskę by wrócić ddr-ką przez las do Godowa czyli typowe nabicie kilometrów bez żadnych atrakcji. Teren przy urzędzie gminy zapchany samochodami jednak na szlaku w kierunku granicy (niestety już w zwykłym ruchu publicznym)  cyklistów jak na lekarstwo. Wstępuję pod kościół św. Anny w Gołkowicach, (plusik za drogowskazy na szlaku do ciekawych miejsc)
Kościół sw. Anny w Gołkowicach
Kościół św. Anny w Gołkowicach © wowa113
Turlam się  do granicy, szlak zupełnie pusty.
Na granicy
Na granicy © wowa113
Po stronie czeskiej oznakowanie to jakieś tabliczki ze skrzyżowaniami  dróg, pewnie jakby się przyzwyczaił może i byłoby jak po sznurku ale na dzisiaj Locus w akcji.
Pałac w Petrowicach
Pałac w Petrowicach © wowa113
Na dalszej części szlaku też pustki, na palcach jednej ręki  można było policzyć rowerzystów,  zazwyczaj  z  wzrokiem utkwionym w ekrany telefonów i zaklinających rzeczywistość nieco podwórkową łaciną. Dojeżdżam do Karwiny. Ryneczek ładny, rowerzystów sporo.
Na rynku w Karwinie
Na rynku w Karwinie © wowa113
Na rynku w Karwinie
Na rynku w Karwinie © wowa113
Zjadam lody na orzeźwienie i w drogę. W narożniku rynku zamek Frysztat, ale jakoś nie zachwycił  Zamek Frystat
Zamek Frysztat © wowa113
Telefon do przyjaciela
Telefon do przyjaciela © wowa113
ogólnie starówka fajna, ale robienie z niej ponadprzeciętnej atrakcji... no cóż, dyskutował nie będę
Teraz przez park nad Olzę i tu mała odskocznia od szlaku - jadę ścieżką na wałach Olzy w kierunku granicy. Tu sporu kręcących - chyba jest to niezła alternatywa dla nijakiej zachodniej części szlaku.
Na Olzą
Na Olzą © wowa113
Dojeżdżam do końca asfaltowej ścieżki, powrót tą samą drogą. I znowu na Żelaznym
Zabytkowy most nad Olzą
Zabytkowy most nad Olzą © wowa113
Zabytkowy most nad Olzą
Zabytkowy most nad Olzą © wowa113
Przez następne 10km nic ciekawego nie zapadło w pamięć. Gdzieś tam jakiś Beskid majaczył ale przy dzisiejszej pogodzie to ledwo kontury. W Zebrzydowicach wraca "cud" a ja za chwilę odbijam do pałacu.
Pałac w Zebrzydowicach
Pałac w Zebrzydowicach © wowa113
Staw Młyńszczok
Staw Młyńszczok © wowa113
Chłonę na szybko jakieś zimne 0%, na kawkę poświęcam nieco więcej czasu. Obiad odpuszczam , po pierwsze klientów, również rowerowych sporo a po drugie przy tym upale jakoś nie po drodze mi z jedzeniem.
Wracam na szlak.
Zelazny Szlak Rowerowy
Żelazny Szlak Rowerowy © wowa113


ŻSR
ŻSR © wowa113
Na dzisiaj fajnie, trochę chłodu ale ogólnie dużo odcinków praktycznie bez widoczności na okolicę, morał z tego, że tu po prostu trzeba z......ć
No, może w niektórych miejscach dać sobie na wstrzymanie
Żelazny Szlak Rowerowy
Żelazny Szlak Rowerowy © wowa113
MOR na Żelaznym
MOR na Żelaznym © wowa113
Nawiązanie do kolei jakieś jest, MOR-y z nazwami dawnych stacji,  tablice (nie czytałem), w niektórych miejscach można dostrzec, niestety nie wyeksponowane, słupki kilometrowe i to chyba na tyle. A i budynek stacji Ruptawa - zdaje się w prywatnych rękach. 
Ogólnie  z  54 kilometrowej pętli całą PR-ową robotę robi 15 kilometrów dobrej drogi rowerowej z Godowa do Zebrzydowic plus infrastruktura  towarzysząca. I chyba w ogólnym przeświadczeniu ta ddr-ka i  infrastruktura przedstawiana jest jako główny wyznacznik atrakcyjności szlaku. Poza tym  odnoszę  wrażenie (sądząc po ilości i kierunkach jazdy), ze sporo cyklistów jedzie właśnie z Godowa do Zebrzydowic albo Karwiny, obiadek, pogaduszki i z powrotem tą sama drogą. I może stąd te ochy i achy. 
A turystycznie  takie 3/5.  Kilka ciekawych miejscówek ale  de facto brak, nawet nie spektakularnych, ale i fajnych widoków po drodze. 
Podsumowując, jak ktoś ma blisko albo robi "po drodze", można wpaść rekreacyjnie,  jeśli specjalnie gdzieś z dalsza, licząc na efekt "wow", grzecznie mówiąc, z lekka bym się zirytował.


  • DST 95.07km
  • Czas 05:47
  • VAVG 16.44km/h
  • VMAX 49.68km/h
  • HRmax 173 ( 98%)
  • HRavg 123 ( 69%)
  • Kalorie 3721kcal
  • Podjazdy 1124m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szlak Wokół Tatr.Lucky- Szczyrba

Sobota, 5 sierpnia 2023 · dodano: 12.10.2023 | Komentarze 5

Jeździłbym w tą i z powrotem. Tylko gdybym miał bliżej.
Etap zaczynamy wspinaczką. Wczoraj, patrząc na zjazd, wydawało się, że łatwo nie będzie. Mając jednak takie widoczki zapomina się o trudnościach.
Wyjazd z Lucek
Wyjazd z Lucek © wowa113
Na przełęcz Vrchvarta
Na przełęcz Vrchvarta © wowa113

Końcówka wspinaczki na przełęcz
Końcówka wspinaczki na przełęcz © wowa113
Chwila zjazdu,
Zjazd do Osadki
Zjazd do Osadki © wowa113
wczoraj się tu nieźle umęczyłem w drugą stronę.

Za chwile znowu podjazd  w kierunku Malatiny. Sporo się naczytałem ale jakoś bez emocji, chyba się człowiek psychicznie przygotował.
Co jakiś czas przerwa na fotki
Część podjazdu za nami
Część podjazdu za nami © wowa113
Widoczki z podjazdu
Widoczki z podjazdu © wowa113
Widoczki z podjazdu
Widoczki z podjazdu © wowa113
Jeszcze kilkanaście minut i Malatina
Malatina
Malatina © wowa113
Teraz już z górki. Po wyjeździe z Malatiny dobrych kilka  zalesioną doliną jakieś rzeczki.
Z Malatiny nad Liptowskie Morze
Z Malatiny nad Liptowskie Morze © wowa113
Liptowska Mara
Liptowska Mara © wowa113
Nieco skiepściliśmy, można było podjechać na zaporę. Będzie na następny raz.
Liptowska Mara
Liptowska Mara © wowa113
Wskakujemy na główną drogę do Liptowskiego Mikulasza. Odcinek bardziej miejski i nieco pozwiedzaliśmy.
Gdzieś obok Tatralandii
Gdzieś obok Tatralandii © wowa113
W samym mieście pokręciliśmy się po centrum

Stare miasto



Synagoga
i ścieżką nad Wagiem
Nad Wagiem w Liptowskim Mikulaszu
Nad Wagiem w Liptowskim Mikulaszu © wowa113
mkniemy do Liptowskiego Jana, wioski w której na każdym kroku jakiś dwór
W Liptowskim Janie
W Liptowskim Janie © wowa113


W Liptowskim Janie
W Liptowskim Janie © wowa113
Jeszcze Liptowski Gródek  z zamkiem
Liptowski Hradok
Liptowski Hradok © wowa113
Liptowski Hradok
Liptowski Hradok © wowa113
Kapliczka św. Jana Nepomucena
Kapliczka św. Jana Nepomucena © wowa113
I znowu na tereny mniej zurbanizowane, przed Kralową Lehotą otwiera się fajny widok na Tatry.
Do Kralowej Lehoty
Do Kralowej Lehoty © wowa113
Widoczki z trasy
Widoczki z trasy © wowa113
a zaraz za miejscowością wskakujemy nad Czarny Wag
Dolny zbiornik elektrowni na Czarnym Wagu
Dolny zbiornik elektrowni na Czarnym Wagu © wowa113
Kościół w Czarnym Wagu
Kościół w Czarnym Wagu © wowa113
Stacja dawnej kolejki leśnej w Czarnym Wagu
Stacja dawnej kolejki leśnej w Czarnym Wagu © wowa113
By za chwilę śmigać śladem  po dawnej kolejce leśnej. Fajny  odcinek mimo, że w niektórych miejscach woda płynęła całą drogą.
Śladem dawnej kolejki leśnej nad Czarnym Wagiem
Śladem dawnej kolejki leśnej nad Czarnym Wagiem © wowa113
Śladem dawnej kolejki leśnej nad Czarnym Wagiem
Śladem dawnej kolejki leśnej nad Czarnym Wagiem © wowa113
Zdecydowanie zdjęcia tego nie oddają ale jazda pomiędzy skalnymi ścianami czy też nad stroma skarpą z grzmiącym w dole Czarnym Wagiem sprawia dużo przyjemności.
Dla odważnych
Dla odważnych © wowa113
My pojechaliśmy wytyczonym objazdem :)
Wyjeżdżamy z lasów, przed Szczyrbą otwierają się fajne widoki na Tatry.
Do Szczyrby
Do Szczyrby © wowa113
W drodze do Szczyrby
W drodze do Szczyrby © wowa113


Do Szczyrby
Do Szczyrby © wowa113
Na nocleg do Szczyrby
Na nocleg do Szczyrby © wowa113



  • DST 53.71km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:14
  • VAVG 24.05km/h
  • VMAX 41.76km/h
  • HRmax 177 (100%)
  • HRavg 141 ( 80%)
  • Kalorie 1759kcal
  • Podjazdy 350m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Afternoon Ride

Sobota, 29 lipca 2023 · dodano: 09.09.2023 | Komentarze 0

I chyba tylko tyle co w tytule. Ot, rozruszać kości.


  • DST 67.97km
  • Czas 03:10
  • VAVG 21.46km/h
  • VMAX 46.08km/h
  • HRmax 181 (102%)
  • HRavg 123 ( 69%)
  • Kalorie 2209kcal
  • Podjazdy 445m
  • Aktywność Jazda na rowerze

Brzeziny - deskale "Cichy Memoriał" Arkadiusza Andrejkowa

Piątek, 14 lipca 2023 · dodano: 30.08.2023 | Komentarze 2

Do Brzezin obejrzeć deskale przedstawiające , w  sumie z  powojenną już,  historię oddziału partyzanckiego  pod dowództwem por. Stefana Kobosa ps. "Wrzos", losów jego samego jak i mieszkańców wsi. Oprócz deskali tworzy się  tu niewielki prywatny  skansen z akcentami partyzanckimi, sporo jest też  tablic i tabliczek historycznych.
Brzeziny. Deskal
Brzeziny. Deskal  "Odprawa kadry dowódczej" © wowa113
Na początek jednak Bełżec i niewielka cerkiew z 1756r. Dziesiątki, o ile nie setki już razy przejeżdżane obok samochodem i aż rower trzeba było taszczyć , żeby tam wstąpić.
Cerkiew w Bełżcu
Cerkiew w Bełżcu © wowa113
Krzyż przy cerkwi
Krzyż przy cerkwi © wowa113
Cerkiew w Bełżcu
Cerkiew w Bełżcu © wowa113
W Bełżcu również przydałoby się dokładniej poszperać ale dzisiaj cel to  Brzeziny i ich deskale.

Narada członków WIN. Bełżec 1946r.
Narada członków WIN. Bełżec 1946r. © wowa113
Każdy deskal opatrzony krótką notką z fotografią,  na podstawie której powstał.


Por. Stefan Kobos
Por. Stefan Kobos "Wrzos". © wowa113


Paweł Komadowski z córką Heleną
Paweł Komadowski z córką Heleną © wowa113
Aniela i Antoni Kuśmierczakowie
Aniela i Antoni Kuśmierczakowie © wowa113


Stefan Kobos
Stefan Kobos "Wrzos" © wowa113
Deskal w Brzezinach
Deskal w Brzezinach © wowa113
Brzezińskie deskale
Brzezińskie deskale © wowa113
I chyba ostatni
Eleonora i Edmund Szczepańscy
Eleonora i Edmund Szczepańscy © wowa113

I to właśnie w ich gospodarstwie jest, nieco trudno to nazwać, może  miniskansen, może  muzeum ale ze sporymi  akcentami partyzanckimi,
Ocalić od zapomnienia
Ocalić od zapomnienia © wowa113
Prywatny skansen z partyzanckimi akcentami
Prywatny skansen z partyzanckimi akcentami © wowa113



Jeszcze kilka akcentów historycznych rozsianych po wiosce w postaci tablic i  tabliczek



Aczkolwiek chyba niektórzy mają dość ciekawskich, bo chyba jeszcze na żadnej wsi nie widziałem tylu tabliczek "teren prywatny" 
Chwila odpoczynku na brzezińskim przystanku

i w drogę do Narola. Zajrzałem pod pałac, niestety jak zwykle zamknięte. Trzeba się umawiać na zwiedzanie. Na rynek więc
Rynek w Narolu
Rynek w Narolu © wowa113

W Narolu jeszcze fajny drewniany "szeregowiec", muszę poszperać co to
Roztoczański
Roztoczański "szeregowiec" © wowa113
I przez Susiec do domu



  • DST 51.73km
  • Czas 02:29
  • VAVG 20.83km/h
  • VMAX 38.16km/h
  • HRmax 168 ( 95%)
  • HRavg 94 ( 53%)
  • Kalorie 990kcal
  • Podjazdy 186m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przez Krainę w Kratę

Piątek, 7 lipca 2023 · dodano: 24.08.2023 | Komentarze 0

Tym razem  morze odpuszczam. Do Swołowa - stolicy krainy w kratę.
Zagroda w Swołowie
Zagroda w Swołowie © wowa113
Znowu rankiem, tym razem na zachód. Przelatuję przez Ustkę i R10 w kierunku Darłowa.
R10
R10 © wowa113
Mała przerwa  w Duninowie przy kościele z XVw.

Za chwilę kręcę w lewo do Starkowa.
Starkowo
Starkowo © wowa113
Miałem nadzieję wdepnąć do Śledziowej Zagrody ale zdaje się zbyt wczesna pora :(

Sporo takich chat można jeszcze spotkać po drodze
Szachulcowa chata w Krzemienicy
Szachulcowa chata w Krzemienicy © wowa113
Wpadam już do Swołowa.
Zabudowa Swołowa
Zabudowa Swołowa © wowa113
Tu większość zagród tak wygląda, oczywiście te muzealne odpicowane.
Zagroda Albrechta
Zagroda Albrechta © wowa113
Zagroda Albrechta
Zagroda Albrechta © wowa113


Zagroda nr 14
Zagroda nr 14 © wowa113
Sporo czasu można tu spędzić, szczególnie jak się trafi na jakieś warsztaty. Obok  bardzo ciekawe muzeum. Przelatuje  przez wiejski skwerek ze stawem z widokiem na kościół
Kościół w Swołowie
Kościół w Swołowie © wowa113
W Swołowie
W Swołowie © wowa113

A muuuwili
A muuuwili "głową muru nie przebijesz" © wowa113
Domykam pętelkę przez wieś i toczę się do Bruskowa Małego

i Wielkiego.

I de facto tyle w planie, w drodze powrotnej troszkę adrenalinki jak deski zatrzeszczały pod stopami



  • DST 51.84km
  • Teren 20.00km
  • Czas 02:26
  • VAVG 21.30km/h
  • VMAX 33.12km/h
  • HRmax 192 (109%)
  • HRavg 107 ( 60%)
  • Kalorie 1152kcal
  • Podjazdy 181m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Nad Gardno

Środa, 5 lipca 2023 · dodano: 21.08.2023 | Komentarze 2

Poranny tripek nad Gardno. W sumie to miałem objechać dookoła ale jakoś tak mało atrakcyjnie a i ja jakiś niemrawy i nieogarnięty. Dwie wieże widokowe to raczej platformy do obserwacji ptaków niż do podziwiania widoków, trzecią, tą niby najfajniejszą,  pominąłem.
Powrót  asfaltami przez Objazdę i Wytowno.
W Rowach wstąpiłem na plażę



Później przez Słowiński Park Narodowy, widok z pierwszej platformy na Gardno

Druga nieco wyższa

z widokiem na łąki.

W drodze powrotnej dwa kościółki w kratę
Objazda, kościół z 1606r.
i Wytowno. Wieża datowana na XIV w. nawa z II poł XVII w.





  • DST 81.40km
  • Teren 55.00km
  • Czas 04:13
  • VAVG 19.30km/h
  • VMAX 36.00km/h
  • HRmax 159 ( 90%)
  • HRavg 101 ( 57%)
  • Kalorie 1826kcal
  • Podjazdy 343m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na szutry

Niedziela, 4 czerwca 2023 · dodano: 15.06.2023 | Komentarze 4

Tarnogórskie, kalyckie, woźnickie i sam nie wiem jakie jeszcze. I poszperane po lasach.

Tarnogórskie szutry
Tarnogórskie szutry © wowa113


Asfalty też były
Asfalty też były © wowa113


Głęboki Dół
Głęboki Dół © wowa113
Stanica Donnersmarcka
Stanica Donnersmarcka © wowa113
Kalyckie szutry
Kalyckie szutry © wowa113
Skrót do Dyrd
Skrót do Dyrd © wowa113

Przyjemnie, tylko żrą krwiopijcy
Nowa droga rowerowa z Dyrd do Woźnik
Nowa droga rowerowa z Dyrd do Woźnik © wowa113
Szuterkiem do Woźnik
Szuterkiem do Woźnik © wowa113

Można i odpocząć

Dość dobrego, odbijam do woźnickiej dzielnicy Śliwa. I chociaż na google street view jeszcze stoi to w rzeczywistości wyburzony. Dawny ośrodek wypoczynkowy bytomskiej KWK Szombierki.  Później jeszcze w jednym z budynków  dyskoteka NOVA, ostatecznie opustoszały i, pewnie żeby nikt nie zawracał właścicielowi tyłka o zabezpieczenie, wyburzony a cały gruz został w lesie.
Woźniki. Dawny ośrodek wypoczynkowy bytomskiej KWK Szombierki niestety wyburzony
Woźniki. Dawny ośrodek wypoczynkowy bytomskiej KWK Szombierki niestety wyburzony © wowa113

Poszwendałem się jeszcze po dawnych alejkach ale tylko kupy gruzu



Nic tu więcej nie znajdę, zmykam z powrotem w stronę Kalet ogarnąć dawną jednostkę wojskową - 14 dywizjon rakietowy.
Szlaban otwarty, można wjeżdżać

Budynki sztabowe i koszarowe zaadaptowane  przez firmę transportową ale wygląda to raczej na jakąś dziuplę ;)

Dla zainteresowanych historia http://infowsparcie.net/wria/o_autorze/wozniki_14d...

Tereny 14 dywizjonu rakietowego OP w Woźnikach
Tereny 14 dywizjonu rakietowego OP w Woźnikach © wowa113
Magazyn rakiet
Magazyn rakiet © wowa113

Było sobie Volvo.
Jeszcze głębiej w lesie na stanowiska ogniowe, sporo budowli ziemnych ale udaje się znaleźć schron dla załóg startowych.
Wejście do schronu dla załóg startowych 14 dywizjonu rakietowego w Woźnikach
Wejście do schronu dla załóg startowych 14 dywizjonu rakietowego w Woźnikach © wowa113
Schron w fajnym stanie, czysto, schludnie, można nocować ;)


Schron dla załóg startowych
Schron dla załóg startowych © wowa113
Odnajduję też  jakiś większy schron, może  garaż albo magazyn?.
 
Coś pod ziemią
Coś pod ziemią © wowa113
Odpuszczam dalsze poszukiwania, jednak nie ta pora roku na takie eksploracje. Powrót na chatę przez Garbaty Mostek
Garbaty Mostek
Garbaty Mostek © wowa113
Bibielę-Pasieki
Ruiny kopalni Bibiela-Pasieki
Ruiny kopalni Bibiela-Pasieki © wowa113
Towarzysz Szyszkownik
Towarzysz Szyszkownik © wowa113
przemykając  szlakiem dookoła kopalni








Takie sobie drzewo
Takie sobie drzewo © wowa113
i przez zatłoczone Nakło-Chechło
Globalnie w Nakle
Globalnie w Nakle © wowa113


  • DST 77.26km
  • Teren 2.00km
  • Czas 03:37
  • VAVG 21.36km/h
  • VMAX 44.64km/h
  • HRmax 173 ( 98%)
  • HRavg 127 ( 72%)
  • Kalorie 2428kcal
  • Podjazdy 509m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Radonia i Sarnowska Góra

Niedziela, 21 maja 2023 · dodano: 08.06.2023 | Komentarze 0

Czyli asfaltowo na rzepaki.

Radonia, mozna popływać
Radonia, można popływać © wowa113
Całkiem, całkiem ten wiejski skwerek,

Wpadam na teren folwarku, nic się nie zmieniło
Kuźnia folwarku Radonia
Kuźnia folwarku Radonia © wowa113
Pałac w Radoni
Pałac w Radoni © wowa113
Budynki folwarczne albo zagospodarowane na produkcje rolną albo przebudowane i zamieszkałe. Tu nic się nie zmarnowało.
Folwark Radonia
Folwark Radonia © wowa113
Też chce
Też chce "na krótko" © wowa113
I asfaltami
Do Sarnowa
Do Sarnowa © wowa113
Na żółto dzisiaj
Na żółto dzisiaj © wowa113
Coś mi się chyba obiektyw przykurzył
Zamek w Toszku z Sarnowskiej Góry
Zamek w Toszku z Sarnowskiej Góry © wowa113
I kilka widoczków
I wapiennik sie załapał
I wapiennik się załapał © wowa113
Na Sarnowskiej Górze
Na Sarnowskiej Górze © wowa113
Wieża ciśnień w Toszku
Wieża ciśnień w Toszku © wowa113
Widoczek na zachód

I  jeszcze raz na Toszek


i zmykam, powrót standardowo
Z Łubia do Księżego Lasu
Z Łubia do Księżego Lasu © wowa113
Kategoria 50 plus, historycznie


  • DST 82.53km
  • Czas 05:41
  • VAVG 14.52km/h
  • VMAX 33.84km/h
  • HRmax 170 ( 96%)
  • HRavg 103 ( 58%)
  • Kalorie 3300kcal
  • Podjazdy 1119m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Radonice-Zakopane finisz

Piątek, 5 maja 2023 · dodano: 04.06.2023 | Komentarze 2

Ostatni odcinek wyprawy. Planowa rezygnacja z odcinka Velo Dunajec z Frydmana przez Nowy Targ do Szaflar na rzecz przełomu Białki i widoków na Tatry z kawałka Szlaku Wokół Tatr w Gronkowie. Oczywiście świetny odcinek Velo Czorsztyn, spokojny SWT i niestety zdecydowanie najgorszy odcinek całej wyprawy to Velo Dunajec z Szaflar do Zakopanego. Obecnie zero przyjemności z jazdy, szczątkowa, typowo polska infrastruktura rowerowa, kilka przejazdów przez ruchliwą DK, na dodatek rozgrzebaną a i jazda ruchliwymi uliczkami podzakopiańskich miejscowości do przyjemnych nie należała. A może to już zmęczenie i człekowi się zdolność postrzegania ograniczyła. Aczkolwiek fajnego widoku na Tatry nie uświadczysz i myśle, że jeśli ktoś nie "robi" szlaku warto poszukać innej drogi.
Tatry ze Sromowiec Wyżnych
Tatry ze Sromowiec Wyżnych © wowa113
Noc i ranek rześki, +2 stopnie a nam się zebrało na spanie w namiocie.
Oczywiście ledwo wyleźliśmy z namiotów ciepła kawka, śniadanie samo przypełzło :)


Pozbierani ruszamy dalej.
Idą na łatwiznę
Idą na łatwiznę © wowa113
Niech spróbują pod prąd ;)
Kwestia pomyłki i niezjechania  zgodnie z trasą VD zaowocowały fajnymi widokami na Tatry
Tatry ze Sromowiec Wyżnych
Tatry ze Sromowiec Wyżnych © wowa113

Czasami warto się pomylić
Lecimy  nad Jezioro Czorsztyńskie. Chwila na zaporze, widoczki jakby znane.
Zamek w Niedzicy
Zamek w Niedzicy © wowa113
Kurczę, na Żelazny nie mogę się zebrać chociaż rzut beretem a tu już drugi raz na rowerku.
Zamek Czorsztyn
Zamek Czorsztyn © wowa113
Na Velo Czorsztyn
Na Velo Czorsztyn © wowa113


Velo Czorsztyn
Velo Czorsztyn © wowa113
Jezioro Czorsztyńskie
Jezioro Czorsztyńskie © wowa113
My już z górki

We Frydmanie odbijamy na Nową Białą
Kościół w Krempachach
Kościół w Krempachach © wowa113
I za chwilę Przełom Białki. Fajnie.
Przełom Białki
Przełom Białki © wowa11
Też fajna zabawa
Też fajna zabawa © wowa113
Czarna Góra  z Tatrami w tle
Czarna Góra z Tatrami w tle © wowa113
I juz de factom d
Trochę tu zabawiliśmy, gnamy więc do niedalekiego już celu.
Turlamy się
Turlamy się © wowa113
Ale jak tu gnać  jak z Gronkowa takie widoczki
Na SWT koło Gronkowa
Na SWT koło Gronkowa © wowa113
W Gronkowie odbijamy na Bór i do Szaflar. Niestety od Szaflar do Zakopca dla mnie lipa, jak już zresztą nadmieniłem na początku. W Zakopanym zostawiamy sakwy w samochodzie i mała rundka pod Wielką Krokiew i na Gubałówkę.
Wielka Krokiew
Wielka Krokiew © wowa113
Przyznam się bez bicia,  że było dreptane. Paweł wjechał.
Giewont
Giewont © wowa113
Się trochę pogapiliśmy na Tatry o zachodzie
Tatry z Gubałówki
Tatry z Gubałówki © wowa113









Słoneczko nam zaszło, na dodatek zrobiło się cholernie zimno wiec zjazd na spokojnie. I tak jakby się skończyło :(.



  • DST 84.37km
  • Czas 05:18
  • VAVG 15.92km/h
  • VMAX 48.96km/h
  • HRmax 176 (100%)
  • HRavg 101 ( 57%)
  • Kalorie 3100kcal
  • Podjazdy 644m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Radonice-Zakopane etap 6 - Velo Dunajec

Czwartek, 4 maja 2023 · dodano: 03.06.2023 | Komentarze 0

To było dobry dzień. Elegancki odcinek VD, tylko śmigać :).
VD w  Łącku
VD w Łącku © wowa113
Na początek ogarniamy Nowy Sącz
Zamek w Nowym Sączu
Zamek w Nowym Sączu © wowa113
Ratusz w Nowym Sączu
Ratusz w Nowym Sączu © wowa113
Teraz do Starego, niestety rynek to jeden wielki parking, oznaką "starości" chyba tylko wszechobecne kocie łby


Wstępujemy do ponad 800-letniego klasztoru ufundowanego przez św. Kingę. wszystko ładnie odnowione, zadbane, warto zobaczyć.
Klasztor Sióstr Klarysek w Starym Sączu
Klasztor Sióstr Klarysek w Starym Sączu © wowa113
Ogarniamy też ołtarz papieski w stylu góralskim
Ołtarz papieski w Starym Sączu
Ołtarz papieski w Starym Sączu © wowa113
I de facto Starym Sączem zakończyliśmy jako takie zwiedzanie miast. Dalej atrakcją już sam szlak i widoki z niego.


VD
VD © wowa113
Dunajec
Dunajec © wowa113
Sporo odcinków bezpośrednio prze rzece, kilka przejazdów przez. Atrakcyjnie jednym słowem.
VD
VD © wowa113
Czas na kawę
Czas na kawę © wowa113
VD
VD © wowa113
W Szczawnicy późny obiad i chwila oddechu przed wspinaczką.

Przełom Dunajca zamknięty z powodu remontu więc przez Słowację i przełęcz pod Tokarnia. Niby miejscowi twierdzą, że spokojnie można przemknąć przez przełom, ale już się nastawiliśmy. Ruszamy. Kawałek przełomem

później obijamy do Lesnicy


Do Lesnicy
Do Lesnicy © wowa113

Objazd przez przełęcz pod Tokarnią
Na  przełęcz pod Tokarnią © wowa113
I zaczynamy wspinaczkę
Objazd przez przełęcz pod Tokarnią
Objazd przez przełęcz pod Tokarnią © wowa113
Chwilę dychnąć
Rzut oka za siebie
Rzut oka za siebie © wowa113
I już na górze
Z Przełęczy pod Tokarnią
Z Przełęczy pod Tokarnią © wowa113
Z Przełęczy pod Tokarnią
Z Przełęczy pod Tokarnią © wowa113
Z przełączy pod Tokarnią
Z przełączy pod Tokarnią © wowa113 

Na Tatry też się załapaliśmy
Tatry z przełęczy
Tatry z przełęczy © wowa113
Tatry z Przełęczy pod Tokarnią
Tatry z Przełęczy pod Tokarnią © wowa113


Się nieco wspięliśmy
Się nieco wspięliśmy © wowa113
ale teraz już tylko  zjazd do Czerwonego Klasztoru
Czerwony Klasztor
Czerwony Klasztor © wowa113
Kilka fotek z kładki nad Dunajcem
Tatry ze Sromowiec Niżnych
Tatry ze Sromowiec Niżnych © wowa113
Tatry ze Sromowiec Niżnych
Tatry ze Sromowiec Niżnych © wowa113
Trzy Korony
Trzy Korony © wowa113
i instalujemy się na zieloną noc nad Dunajcem. W końcu po coś targaliśmy te namioty.