Info
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Kwiecień13 - 69
- 2026, Marzec6 - 17
- 2026, Luty6 - 8
- 2026, Styczeń3 - 20
- 2025, Grudzień1 - 2
- 2025, Listopad8 - 17
- 2025, Październik7 - 27
- 2025, Wrzesień10 - 38
- 2025, Sierpień8 - 31
- 2025, Lipiec5 - 28
- 2025, Czerwiec12 - 50
- 2025, Maj6 - 31
- 2025, Kwiecień8 - 34
- 2025, Marzec6 - 27
- 2025, Luty3 - 4
- 2025, Styczeń3 - 10
- 2024, Grudzień5 - 16
- 2024, Listopad2 - 8
- 2024, Październik10 - 11
- 2024, Wrzesień10 - 12
- 2024, Sierpień9 - 14
- 2024, Lipiec10 - 10
- 2024, Czerwiec25 - 28
- 2024, Maj18 - 26
- 2024, Kwiecień25 - 33
- 2024, Marzec18 - 10
- 2024, Luty15 - 18
- 2024, Styczeń1 - 6
- 2023, Grudzień1 - 0
- 2023, Listopad1 - 0
- 2023, Październik8 - 14
- 2023, Wrzesień2 - 4
- 2023, Sierpień7 - 29
- 2023, Lipiec14 - 22
- 2023, Czerwiec12 - 25
- 2023, Maj9 - 5
- 2023, Kwiecień8 - 8
- 2023, Marzec9 - 12
- 2023, Luty2 - 2
- 2023, Styczeń2 - 5
- 2022, Listopad2 - 6
- 2022, Październik8 - 6
- 2022, Wrzesień7 - 6
- 2022, Sierpień8 - 16
- 2022, Lipiec13 - 24
- 2022, Czerwiec8 - 6
- 2022, Maj9 - 28
- 2022, Kwiecień7 - 4
- 2022, Marzec8 - 5
- 2022, Luty6 - 19
- 2022, Styczeń3 - 4
- 2021, Grudzień3 - 2
- 2021, Listopad6 - 6
- 2021, Październik6 - 20
- 2021, Wrzesień8 - 4
- 2021, Sierpień8 - 7
- 2021, Lipiec12 - 3
- 2021, Czerwiec8 - 12
- 2021, Maj11 - 20
- 2021, Kwiecień8 - 2
- 2021, Marzec8 - 12
- 2021, Luty4 - 4
- 2021, Styczeń4 - 6
- 2020, Grudzień5 - 6
- 2020, Listopad6 - 2
- 2020, Październik9 - 6
- 2020, Wrzesień8 - 4
- 2020, Sierpień9 - 5
- 2020, Lipiec12 - 4
- 2020, Czerwiec14 - 5
- 2020, Maj7 - 2
- 2020, Kwiecień7 - 0
- 2020, Marzec6 - 0
- 2020, Luty4 - 0
- 2020, Styczeń4 - 0
- 2019, Grudzień2 - 0
- 2019, Listopad2 - 0
- 2019, Październik6 - 0
- 2019, Wrzesień6 - 0
- 2019, Sierpień3 - 0
- 2019, Lipiec5 - 0
- 2019, Czerwiec7 - 0
- 2019, Maj7 - 0
- 2019, Kwiecień2 - 0
- 2019, Marzec6 - 0
- 2019, Luty3 - 0
- 2019, Styczeń2 - 0
- 2018, Grudzień2 - 0
- 2018, Listopad3 - 0
- 2018, Październik5 - 0
- 2018, Wrzesień7 - 0
- 2018, Sierpień5 - 0
- 2018, Lipiec9 - 0
- 2018, Czerwiec7 - 0
- 2018, Maj8 - 0
- 2018, Kwiecień9 - 0
- 2018, Marzec5 - 0
- 2018, Luty3 - 0
- 2018, Styczeń2 - 0
- 2017, Grudzień1 - 0
- 2017, Listopad2 - 0
- 2017, Październik1 - 2
- 2017, Wrzesień5 - 0
- 2017, Sierpień2 - 0
- 2017, Lipiec6 - 0
- 2017, Czerwiec4 - 0
- 2017, Maj5 - 0
- 2017, Kwiecień1 - 0
- 2017, Marzec3 - 0
- 2016, Wrzesień1 - 0
- 2016, Sierpień3 - 0
- 2016, Lipiec1 - 0
- 2016, Czerwiec1 - 0
- 2016, Maj1 - 0
- 2016, Marzec1 - 0
- 2016, Luty1 - 0
- 2015, Sierpień1 - 0
- 2015, Lipiec3 - 0
- 2015, Maj4 - 0
- 2015, Kwiecień4 - 0
- 2015, Marzec2 - 0
- 2015, Luty1 - 0
- 2015, Styczeń1 - 0
- 2014, Listopad1 - 0
- 2014, Październik1 - 0
- 2014, Wrzesień5 - 0
- 2014, Sierpień3 - 0
- 2014, Lipiec6 - 0
- 2014, Czerwiec3 - 0
- 2014, Maj1 - 0
- 2014, Kwiecień4 - 0
- 2014, Marzec1 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
100 plus
| Dystans całkowity: | 7970.82 km (w terenie 1359.50 km; 17.06%) |
| Czas w ruchu: | 420:54 |
| Średnia prędkość: | 18.94 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 59.76 km/h |
| Suma podjazdów: | 45370 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 217 (123 %) |
| Maks. tętno średnie: | 129 (73 %) |
| Suma kalorii: | 255360 kcal |
| Liczba aktywności: | 70 |
| Średnio na aktywność: | 113.87 km i 6h 00m |
| Więcej statystyk | |
- DST 101.37km
- Teren 10.00km
- Czas 04:28
- VAVG 22.69km/h
- VMAX 43.92km/h
- HRmax 178 (101%)
- HRavg 129 ( 73%)
- Kalorie 3636kcal
- Podjazdy 595m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Setka z kapelusza
Niedziela, 1 maja 2022 · dodano: 04.05.2022 | Komentarze 4
Miało być na "Polanę Śmierci" a nie wstąpiłem.I wyszło, że Jemielnica

Jemielnica © wowa113
Ale po kolei - jak zazwyczaj chwila przy dworze w Wielowsi

Dwór w Wielowsi © wowa113
Później do Świbia

Do Świbia © wowa113
Dalej tym razem przez las, tędy jeszcze nie jechałem

Szlakiem © wowa113
To chyba dla tych co czasu nie liczą

Gdzieś w lesie - kukułka w naturze :) © wowa113
Tylko po co się męczyć szlakiem po takiej drodze jeśli pożarówki w takim stanie. Aczkolwiek mam wrażenie, że tam gdzie takie nawierzchnie zaraz pojawiają się harvestery.

Wyjechałem niedaleko polany ale jakiś czarny szlak mnie zachęcił więc do Jemielnicy. Tu trafiłem na Jarmark Cysterski

- nie czekałem na główne atrakcje, chwila tylko na pogaduchy ze spotkanymi znajomymi. Powrót przez Cetnawę

i, skutkiem pomylenia drogi, rezerwat "Hubertus" i Toszek
Kategoria 100 plus, historycznie, w opolskie
- DST 107.94km
- Teren 20.00km
- Czas 05:32
- VAVG 19.51km/h
- VMAX 51.12km/h
- HRmax 172 ( 97%)
- HRavg 120 ( 68%)
- Kalorie 3998kcal
- Podjazdy 613m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Na północny zachód
Niedziela, 24 kwietnia 2022 · dodano: 27.04.2022 | Komentarze 2
Czarny Las i KoziegłowyW drodze do Woźnik nad Małą Panwią pod A1

Szczęśliwi... © wowa113
oby nie jak Cichopek i Hakiel ;)

We własnym M z widokiem © wowa113

Nie budzić... © wowa113

Szpilki na Giewoncie © wowa113

Jednak nie Giewont © wowa113
W Woźnikach standard, kościół św. Walentego, ryneczek i coś nowego

Mural w Woźnikach © wowa113
Pomnik też jest

Pomnik w Woźnikach © wowa113
Teraz już czas na Czarny Las

Pałac w Czarnym Lesie © wowa113
Obecnie hotel, nieco się rozbudował w mniej atrakcyjnym stylu

Ekspansja"nowoczesności" © wowa113
W Koziegłowach kaplica Mariawitów

Kaplica Mariawitów w Koziegłowach © wowa113
I zaczęło lać, objechałem jeszcze Pałac Biskupi i dwa stare kościoły ale architektura nie zachwycała, może przez pogodę?
Ale spotkałem ją

Pogoda jaka jest każdy widzi a ta się chowa po kątach. Oj, nieładnie... © wowa113
Chwila na rynku, telefon zamókł, zamotałem się nieco ale lecę do Koziegłówek

Do Koziegłówek © wowa113

Kościół św. Antoniego z Padwy w Koziegłówkach © wowa113
I go home
Kategoria 100 plus, historycznie, lasy lublinieckie
- DST 115.16km
- Teren 21.80km
- Czas 06:48
- VAVG 16.94km/h
- VMAX 48.22km/h
- Kalorie 3408kcal
- Podjazdy 946m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Orzeł Niepodległości
Czwartek, 11 listopada 2021 · dodano: 12.11.2021 | Komentarze 2
Z "Obszar Warowny Śląsk na rowerze".
Ruszamy 11:11

Kończymy 19:18

Siedziba Stowarzyszenia Na Rzecz Zabytków Fortyfikacji "Pro Fortalicium" w bytomskich Miechowicach w barwach narodowych

Orzeł równo 100 plus dojazdy
- DST 113.91km
- Teren 12.50km
- Czas 05:21
- VAVG 21.29km/h
- VMAX 45.00km/h
- Kalorie 3337kcal
- Podjazdy 695m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Do Strzelc Opolskich
Sobota, 25 września 2021 · dodano: 27.09.2021 | Komentarze 2
Trochę turystyki.Ogólnie lekko, łatwo i przyjemnie. Asfaltami z niewielka domieszka szutru. Na powrocie fajnie wiało w plecy.
Bliższe miejscówki już pomijam, pierwszy fotopostój w Centawie.

Kościół z 1253r. w Centawie © wowa113

Centawski Nepomuk © wowa113

Coś mu broda siwieje © wowa113
Z Centawy lasem do Strzelc. Trochę pokręcone po mieście. Na pierwszy rzut baszta z XVw. przebudowana na dzwonnicę i kościół św. Wawrzyńca.

Baszta z XVw. i wieża kościoła św. Wawrzyńca w Strzelcach Opolskich © wowa113
Obok odrestaurowany budynek strego browaru, chyba knajpa i hotel.
Później na ryneczek,

Ratusz w Strzelcach Opolskich © wowa113

Myśliwiec ze Strzelc Opolskich © wowa113

Królewicz olewa temat © wowa113
i pod zamek. Pierwsze wzmianki o zamku datowane na 1303r. Rozkwit w czasie gdy właścicielem był ród von Renardów, po drugiej wojnie zniszczony przez armię radziecką. Niby od 2010r odbudowywany przez prywatnego właściciela z przeznaczeniem na modne ostatnio centrum hotelowo-konferencyjne ale oprócz wyremontowanej wieży efektów nie widać. Czemu mnie to nie dziwi?

Ruiny zamku w Strzelcach Opolskich © wowa113
Ze Strzelc do Szymiszowa, jakiś pałacyk z XVIIw. ma być.
I jest, ale dom opieki i zakaz odwiedzin, podjechałem pod wejście główne ale sporo mieszkańców wyległo więc nie focę, z bramy cykam tylko "na pamiątkę" nieciekawą elewację.

Szymiszów, pałac z XVIIw. © wowa113
Obok folwark w dość opłakanym stanie ale jakieś oznaki nowoczesności się wkradły. Teren prywatny i ogrodzony fot nie robię bo i tak pod słońce.
Z Szymiszowa do Rożniątowa ogarnąć diablą ruinę. Niby starsi ludzie tam nie chodzą, bo miejsce przeklęte a legend jak na taka ruinkę sporo. Cóż, do "starszości" się jeszcze nie poczuwam więc jadę.

Diabelska ruina w Rożniątowie © wowa113
W sumie nic nadzwyczajnego, ot malownicza ruina kaplicy w krzakach. Ale odwiedzić warto.

Ruiny kaplicy św. Floriana w Rożniątowie © wowa113
Stąd z powrotem na obrzeża Strzelc i do wieży Ischl z 1842r.

Do wieży Ischl © wowa113
Wieża była podarunkiem hrabiego Renarda dla jego żony Eufemii. Została wybudowana na wzór istniejącej niegdyś wieży Kolovrat w pobliżu austriackiej miejscowości Ischl. Wieża początkowo służyła jako miejsce dumania, w późniejszych latach była punktem obserwacyjnym oraz łowieckim. Niestety, obecnie chyli się ku ruinie- właściciel, czyli Lasy Państwowe chętnie sprzeda ale chyba nabywców brak.

Wieża Ischl w Strzelcach Opolskich © wowa113

Wieżyczki brak - wieża Ischl © wowa113
Męczę się jeszcze po piasku remontowanej drogi leśnej do Księżego Lasu. Fajnie odnowiona gorzelnia, niby gdzieś znalazłem, że hotel ale zdaje się siedziba firmy, z nazwy sądząc, tej której właściciel miał remontować zamek.

Odnowiona gorzelnia w Księżym Lesie © wowa113

Stara gorzelnia w Księzym Lesie zaadoptowana na siedzibę firmy © wowa113
Droga powrotna asfaltami w tym nowiutkim, jeszcze pachnącym, z Balcarzowic do Kotulina.

Pachnący świeżością z Balcarzowic do Kotulina © wowa113
Kategoria 100 plus, historycznie, w opolskie
- DST 121.60km
- Teren 26.50km
- Czas 06:02
- VAVG 20.15km/h
- VMAX 54.36km/h
- Kalorie 3354kcal
- Podjazdy 523m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Na grób Karolinki
Niedziela, 5 września 2021 · dodano: 06.09.2021 | Komentarze 0
Na grób Karolinki co to do Gogolina chodziła.
Epitafium © wowa113
Ale może po kolei. Do Krupskiego Młyna standard, później zagłębiam się w lasy i na nowe tereny. Na chwilę wspinam się na polodowcowa wydmę "Dziewicza Góra", zarośnięta lasem ale piaseczek gdzie niegdzie wyłazi. Wracam na ubity trakt w kierunku Solarni, w lesie jeszcze jakaś leśniczówka chyba, pozamykane jednak wszystko na cztery spusty.

Przez Dziewiczą Górę © wowa113

Kapliczka św. Huberta w Dziewiczej Górze © wowa113
Później przez senne wioski ziemi lublinieckiej docieram do granicy z opolskim. Chwila i już w Bzinicy Nowej.

Cmentarz ewangelicki w Bzinicy Nowej © wowa113
Ledwo kilka reliktów nagrobków i jeden odbudowany - Karoliny Kleinert

Grób Karoliny Kleinert © wowa113

Szczypta historii
Na cmentarzu zachowało się dosłownie kilka reliktów nagrobków i ruiny kaplicy cmentarnej

Relikty nagrobków na cmentarzu ewangelickim w Bzinicy Nowej © wowa113

Ruiny kaplicy cmentarnej © wowa113
Czas na powrót, w Bzinicy mijam jeszcze szkołę założoną przez pierwszych osadników i ruiny pomnika wspomnianego na tablicy. W Pludrach zahaczam o stację kolejową, całkiem stylowa.

Dworzec kolejowy w Pludrach © wowa113

Uuu, chyba nigdzie nie pojadę :( © wowa113

Stacja kolejowa w Pludrach © wowa113

Towarowe śmigają © wowa113
Dalej kawałek DW do Pietraszowa, z którego zaplanowałem przejechać szlakiem PTTK nr 19Z do Kielczy.

19Z z Pietraszowa do Kielczy © wowa113
Niestety niektóre odcinki z lekka nie na rower (piach po kostki albo trawa po pas) więc wybieram, też momentami nie najlepsze, szutrówki. Na szlak wpadam z powrotem w okolicy Żędowic i do Kielczy już szlakiem

19Z przed Kielczą © wowa113
Kawałek jeszcze asfaltem przez las do Krupskiego Młyna i wpadam na otwarte przestrzenie i wmordewind niestety.
Zmęczyłem jakoś te ostatnie 3 dychy.
Kategoria 100 plus, historycznie, lasy lublinieckie, w opolskie
- DST 126.75km
- Teren 7.00km
- Czas 06:13
- VAVG 20.39km/h
- VMAX 42.48km/h
- Kalorie 3714kcal
- Podjazdy 991m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Seta (do) Zimnej Wódki
Niedziela, 22 sierpnia 2021 · dodano: 23.08.2021 | Komentarze 3
Trochę pokręcone w Parku Krajobrazowym "Góra św. Anny". Kilka tematów historycznych a i widoczki przednie.Na początek zrobić obowiązkową fotkę

Tylko bary nieczynne © wowa113
Ale ledwo 40 pykła, poszwendać się więc trzeba trochę po okolicy. Na początek kościół w Olszowej - pierwszy z trzech bliźniaczo podobnych architektonicznie wybudowanych (lub przebudowanych do obecnej formy) około 1748r.

Olszowa, kościół z 1748r. © wowa113
Później ciekawostka z Dolnej

Przedwojenna latarnia lotnicza linii Gliwice Berlin w Dolnej © wowa113
Stateczność w dolnej części nieco dyskusyjna, chyba złom potaniał, ze jeszcze stoi. Reflektor tez już nóg dostał.
Z Dolnej do Czarnocina - malownicza miejscowość

W Czarnocinie © wowa113
Obok rezerwtu "Grafik" interesujący mnie pomnik. Wspinam się więc rozmytą leśną drogą. Mało przyjazna dla crossa, trochę z buta, później już fajnie

Niebieski 171N © wowa113
Jest pomnik. Hipolit, syn hrabiego Renarda ze Strzel Opolskich, zgodnie z info na tablicy, aczkolwiek inne wersje też są znane, postrzelił się w 1855 r. na polowaniu i zmarł kilka dni później

Pomnik Hipolita Renarda © wowa113
Teraz do Zalesia

Hopkami do Zalesia Śląskiego © wowa113

Wolę down © wowa113
Z górki przed Zalesiem całkiem dalekie widoczki, niestety widoczność kiepska

Widok na Górę św. Anny © wowa113

Były dworzec kolejowy w Zalesiu Śląskim © wowa113
Niestety własność prywatna, wstęp wzbroniony

Były dworzec w Zalesiu Śląskim © wowa113
Teraz z powrotem do Zimnej Wódki. Po drodze w Zalesiu stary domek

Dziwny domek © wowa113
Niby wygląda jak "wszystko w jednym" ubogiego gospodarza ale herb jest

"Agnieszka już tu nie mieszka" © wowa113
Klameczka jednak jakaś taka "uboga"

Klameczka z epoki © wowa113
Po drodze jeszcze kościół w Kluczu

Kościół w Kluczu © wowa113
I z powrotem w Zimnej Wódce. Najpierw pod dworzec kolejowy - myślałem, że opuszczony i połazić będzie można. Ale zaskoczenie pozytywne, nieco odnowiony i zamieszkały.

Były dworzec kolejowy w Zimnej Wódce © wowa113

Były dworzec kolejowy w Zimnej Wódce © wowa113
I drewniany kosciółek

Kościół w Zimnej Wódce © wowa113
Z Zimnej w kierunku Ujazdu sprawdzić opolskie betonki. Całkiem fanie ale zapowiadanych 100 lat raczej nie wytrwają

Betonowe drogi opolszczyzny © wowa113
Chwila odpoczynku przy zamku chociaż jakoś nieszczególnie mi ta miejscówka pasuje.

Ruiny zamku w Ujeździe © wowa113
W Niezdrowicach wstępuję jeszcze na cmentarz żydowski - jakoś wcześniej nie było okazji

Cmentarz żydowski w Niezdrowicach © wowa113

Cmentarz żydowski w Niezdrowicach © wowa113
Stąd już głównymi drogami powrót. Na 14 mam być w domu. Ale, skutkiem przejechania skrzyżowania na którym miałem skręcić w oko wpadł jeszcze jakiś słupek no to trzeba go było obejrzeć.

Gliwice. Gliwice. Jakiś słupek z zamierzchłych czasów. © wowa113
Kategoria 100 plus, historycznie, w opolskie
- DST 132.94km
- Teren 17.00km
- Czas 06:48
- VAVG 19.55km/h
- VMAX 57.96km/h
- Kalorie 3786kcal
- Podjazdy 722m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Pora na Poraj
Sobota, 24 lipca 2021 · dodano: 25.07.2021 | Komentarze 0
A w sumie to nad jezioro PorajskieJakoś tak nie bardzo mi się chciało ale sobota totalnie wolna. Zanim się ogarnąłem prawie 11. Do Cynkowa droga znana.

Kościół pw. św. Wawrzyńca z 1631r. w Cynkowie © wowa113
Do Koziegłów tez droga prosta.Chwila na rynku

Fontanna na rynku w Koziegłowach © wowa113
Później kawałek jakimś "Szlakiem Zamków" ale żadnego po drodze. Była za to

Już nie szukam © wowa113
Stąd już nad jezioro rzut beretem.

Jezioro Porajskie © wowa113
Miałem nadzieję na lazur a tu jakieś zielonkawa zawiesina, jak to określił autochton z wędką - ale gnojowica

Kładka nad Wartą © wowa113
Zmykam dalej, objechać jezioro dookoła.

Jezioro Porajskie -zapora na Warcie © wowa113
Locus usilnie nie chciał wyznaczyć trasy przez zaporę ale żadnych bram, spokojnie można przejechać. Ale spacerowiczów zero. Z tej strony woda wygląda zdecydowanie lepiej, sporo żaglówek się kręci na tafli

Jezioro Porajskie- zapora na Warcie © wowa113
Wschodnia stronę zalewu objeżdżam po wale, jakieś dwie dzikie plaże ale żadna nie zachęca aby choć na chwilę pomoczyć stopy (mam wątpliwości czy w tym jeziorze to się w ogóle można wykąpać). O wypiciu zimnego radlerka mogę tylko pomarzyć bo przy plażach jakiejkolwiek infrastruktury gastronomicznej brak. Trochę nie tego się spodziewałem. Przy plaży w Masłońskiem troche motorowodniaków i to by było na tyle. Ogólnie z lekka zniesmaczony jestem, podobnie jak jeziorem Turawskim ale tam przynajmniej zjeść można było z widokiem na jezioro.

Jezioro Porajskie © wowa113
Rezygnuję z jazdy wałem aby objechać jezioro dookoła i wskakuję na nową, jeszcze niedokończoną DDR-kę przy DW w kierunku Żarek. DDR-ka się kończy a ja odbijam w prawo, jakąś kładeczką przez Wartę do Lgoty-Nadwarcia i kierunek południe do Siewierza.
Tu fotka zamku

Zamek w Siewierzu © wowa113

Zamek w Siewierzu © wowa113
I w sumie nie planowałem ale lecę jeszcze nad Pogorię IV. Przy marinie w Mariankach zapiekaneczka, zimny radlerek, kawusia i do domu.

Marina Marianki nad Pogorią IV © wowa113
Kategoria 100 plus, historycznie
- DST 110.82km
- Teren 10.00km
- Czas 05:29
- VAVG 20.21km/h
- VMAX 48.60km/h
- Kalorie 3307kcal
- Podjazdy 591m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Grzęda Sokalska. Szlakiem przygranicznych cerkwi
Wtorek, 6 lipca 2021 · dodano: 21.07.2021 | Komentarze 1
Kontynuacja zeszłorocznego cyklu sakralnego. Tym razem na wschód, dalej już się nie da bez paszportu. Dałoby się gdyby Stalin nie zabrał kawałka Polski w 51r. Ale jakby pożył z dwa lata dłużej i tu bym nie pojeździł. Może jednak o historii tych terenów rozpisywał się nie będę traktując wyjazd jako czysto turystyczny.Chyba niewielu rowerzystów tu zagląda, 110km a tylko 4 segmenty na stravie :). Ale nie o to tu chodziło. Trochę późny wyjazd bo około 14 i ostatnie , te bliższe, miejscówki odpuściłem tym bardziej, że ilość robactwa gryzącego zatrważająca. W niektórych momentach się człowiek zastanawiał czy już wiać czy jeszcze focić. Ale chyba coś fajnego z tego wyszło.
Taka kwintesencja dzisiejszej wycieczki.

Grzęda Sokalska. Cerkiew w Mycowie. © wowa113
Ale może od początku. Na chwilę zatrzymuję się w Chodywańcach obejrzeć ruiny kordegardy dworskiej - tyle zostało po dworskim założeniu. A tu remoncik -fajnie.

Kordegarska dworska w Chodywańcach © wowa113
Przed Dyniskami napotykam dziwny bruk -jakieś wapienne kamienie w części układane "na sztorc". Ktoś się musiał napracować.

Bruki przed Dyniskami © wowa113
Dalej przechodzi w kamienie polne -wcale nie lepiej ale trzyma się nieźle.

A nabite 5,5 bara © wowa113
Oczywiście wyjście awaryjne czyli wydeptana ścieżynka obok. W Dyniskach pod pomnik Artura Grottgera i Wandy Monne

Pomnik Artura Grottgera i Wandy Monne w Dyniskach. © wowa113
Niestety sosna pod którą się spotykali uschła (jak to napisane na tablicy informacyjnej "podlewana gnojowicą" ) ale ciągle stoi. Obok tez zabytkowa kapliczka.

Sosna Artura Grottgera. © wowa113

Artur Grottger i Wanda Monne. © wowa113
Niestety część ogrodzenia wyorana jakby te 5 m2 miało jakieś znaczenie przy dziesiątkach hektarów kukurydzy.
Za chwilę jestem w Tarnoszynie i zatrzymuję się przy pomniku.

Pomnik ofiar UPA i hitlerowców w Tarnoszynie © wowa113
W Szczepiatynie pierwsza cerkiew, niekoniecznie w strefie mojego zainteresowania ale była po drodze.

Cerkiew z 1913r. w Szczepiatynie. © wowa113
Obok zabytkowa dzwonnica z 1890r.

Zabytkowa dzwonnica w Szczepiatynie © wowa113
Ciekawe są też niektóre przydrożne krzyże z odlewów żeliwa z różnymi scenkami rodzajowymi.

Na przydrożnym krzyżu © wowa113
Następnym przystankiem Korczmin. I tu pierwszy konkret - cerkiew z 1658r. Przez chwilę czasu po II wojnie użytkowana jako kościół katolicki, później opuszczona a od 2002r. znowu funkcjonuje jako cerkiew.

Cerkiew z 1658r. w Korczminie. © wowa113

Cerkiew w Korczminie © wowa113
Obok cerkwi pamiątkowy krzyż.

Krzyż pamięci przy cerkwi w Korczminie © wowa113
I nieco mniej efektowne, ledwo wyłaniające się z niekoszonej trawy krzyże z przycerkiewnego cmentarza

Krzyż na przycerkiewnym cmentarzu w Korczminie © wowa113
Niewiele już ich tu zostało, niedaleko jednak jest drugi cmentarz niestety również totalnie zarośnięty. Widać kilka ciekawych nagrobków ale po prostu wejść się nie da w te chaszcze.

Madonny z dziewanną. Cmentarz prawosławny w Korczminie. © wowa113

Cmentarz prawosławny w Korczminie © wowa113
Może nie do końca prawosławny bo wcześniej grekokatolicki. Nie połażę tutaj więc do Budynina.Po drodze jakaś inwazja bocianów, co drugi słup to zasiedlone gniazdo.

Cerkiew z 1887r. w Budyninie © wowa113
Obecnie funkcjonuje jako kościół katolicki. Z ciekawostek w latach 80 XXw. przez kilka lat cerkiew była własnością osoby prywatnej.

Cerkiew w Budyninie © wowa113
Tylko żeby tej elektryki jeszcze nie było ja to mawiała babka Pawlaczka. Obok cerkwi kamienny krzyż wyglądający na dość stary

Krzyż przy cerkwi w Budyninie © wowa113
Tym razem omijam cmentarz i jadę do Chłopiatyna. Najpierw pod cerkiew użytkowaną obecnie przez kościół katolicki.

Cerkiew z 1863r. w Chłopiatynie © wowa113

Cerkiew w Chłopiatynie © wowa113
Teraz na wieżę widokowa. Po drodze jeszcze wiejski widoczek.

Wiejski widoczek w Chłopiatynie © wowa113

Wieża widokowa w Chłopiatynie © wowa113
No więc włażę. Widoczki przednie.

Grzęda Sokalska w całej krasie © wowa113

Chłopiatyn. Widok z wieży. © wowa113
Na cmentarz już raczej nie zajrzę chociaż wygląda na zadbany. Słoneczko coraz niżej a chyba najgorsze przede mną. Tam zmierzam.

Cerkiew w Mycowie © wowa113
Zgłaszam jeszcze swój pobyt w strefie przygranicznej do dyżurnego pobliskiego posterunku straży granicznej. Informacja dokąd i którędy jadę, oczywiście pouczenie, żeby sobie selfie ze słupkami granicznymi nie robić. Zgłoszenie zaoszczędzić może nieco czasu przy ewentualnej kontroli, którego już nie za wiele a dwie godziny jak ostatnio gdy jakiś dupek polazł sobie selfika strzelić z ukraińskim słupkiem i trzepali wszystkich to mnie ciemnica tu zastanie. Formalności załatwione, jadę - ale najpierw do Wyżłowa. A ostrzegał strażnik, ze może być bagno. Droga gruntowa powymywana, w prawie opuszczonej wiosce gdzie mieszkańców policzyć można na palcach jednej ręki droga to wielkie bagno pokonane na piechotę. Roje gzów łupiły wszędzie gdzie popadło. Rozumiem, ze sakralnie dzisiaj dość mocno ale umartwiania się nie przewidywałem. Ale jest, na końcu wioski. Niby użytkowana przez katolików ale okradziona i zdewastowana wygląda na opuszczoną.

Cerkiew w Wyżłowie © wowa113
Ciekawa, bo murowano-drewniana -niewiele takich budowano. Ale dość współczesna - z 1910r.

Cerkiew w Wyżłowie z 1910r. © wowa113
Obok cmentarz, dość zadbany, nowe nagrobki nawet. Chyba niektórzy chcą tu zostać. Zbieram się z powrotem, po drodze jeszcze widoczek z Grzędy i spotkanie z ... borsukiem. Nie powiem, nieźle mnie wystraszył.

Pola pod Wyżłowem © wowa113
I z powrotem w Mycowie. Przez wioskę kawałek kostką, później znów na gruntówkę pod cerkiew.

Cerkiew z 1859r. w Mycowie © wowa113
Po II wojnie uzytkowana jako pegeerowski magazyn, dzisiaj służy katolikom.

Cerkiew w Mycowie © wowa113
Teren wokół zadbany jedynie przycerkiewny cmentarz tonie w trawie.

Przycerkiewny cmentarz w Mycowie © wowa113
Jadę marną gruntówką do Dłużniowa. Po drodze jeszcze jeden cmentarz z ciekawą kaplicą. Tylko drogi do niego jakoś nie ma ale wiem, ze raczej drugiej wizyty nie będzie więc szukam. Przez zboże wyjeżdżony ślad więc lezę. Ok, jest dojście. Teren cmentarza chyba opryskany chemią, trawy zero ale otoczenie kaplicy w chaszczach.

Kaplica grobowa Hulimków w Mycowie © wowa113
Wybudowana w 1900r. dla ówczesnych właścicieli tych dóbr. Obecnie środek wybebeszony i zdewastowany. Wieczorne roje wszelkiego owada łupią wszędzie, dwa kleszcze (po raz pierwszy w życiu) dopełniają dzieła. Oglądam się skrupulatnie i wieję.

Kaplica Hulimków w Mycowie © wowa113
Ale raczej nie podgonię, znowu błoto i marna droga. Ech, gdzie te śląskie szutry. Tu wystarczy zjechać z asfaltu i jesteś upupiony.
Z tego wszystkiego prawie bym o niej zapomniał ale kopuła mignęła - cerkiew w Dłużniowie. Jedna z największych drewnianych cerkwi w Polsce- fakt, ciężko było objąć obiektywem a z dalsza się nie da - wszystko obrośnięte drzewami. W sumie to już tylko szybkie fotki

Cerkiew w Dłużniowie © wowa113

Cerkiew w Dłużniowie © wowa113
Jeszcze chwila gruntówka przez wioskę i asfalt. W Hulczu trafiam w końcu na jakiś otwarty sklep, to co mam już tak zagrzane, że nie idzie pić. Właśnie minęła 20 a jeszcze ponad 50 kilosów do domu. Chyba coś się przeliczyłem z czasem na taką eskapadę. Rezygnuję już z wizyty w Żulicach i Łaszczowie. Oblepiony meszkami może nie najkrótszą, ale przynajmniej asfaltami do domu.
Kategoria 100 plus, gdzieś tam, historycznie, Roztocze
- DST 100.17km
- Teren 39.40km
- Czas 05:39
- VAVG 17.73km/h
- VMAX 59.76km/h
- Kalorie 2712kcal
- Podjazdy 474m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
WRŚ rozpoczęcie wakacji
Niedziela, 27 czerwca 2021 · dodano: 28.06.2021 | Komentarze 0
Wyjazd z grupą Wycieczki Rowerowe Śląsk na "Rozpoczęcie wakacji"Pokręcone nieco po lasach rudzkich z zakończeniem ogniskiem w szkółce leśnej nadleśnictwa Rudziniec.
Grupowo więc fotek niewiele, tym bardziej, że trasa bez jakichś szczególnych atrakcji, raczej na pogaduchy.

Lasy rudzkie © wowa113

Rachowice - kościół © wowa113
Setka dokręcona nieco na siłę, ale brakowało tylko 3 km
Kategoria 100 plus, grupowe, lasy rudzkie
- DST 120.04km
- Teren 25.60km
- Czas 06:22
- VAVG 18.85km/h
- VMAX 52.20km/h
- Kalorie 3683kcal
- Podjazdy 509m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Rezerwat rododendronów w Pawełkach
Niedziela, 13 czerwca 2021 · dodano: 14.06.2021 | Komentarze 2
Ostro się zastanawiałem czy jechać, bo nieźle wiało z północy. Jedak to jedna z tych miejscówek kiedy ma się tylko tydzień w roku aby zobaczyć.Na szczęście w Połomni doszła mnie grupa "Renegatów" z Bytomia, więc usiadłem na koło. Razem i łatwiej i raźniej. Fajnie się jechało więc ogólnie mało "boczków" dzisiaj. W sumie i tak większość już objechana więc prosto do celu.

Rezerwat rododendronów w Pawełkach © wowa113
Znaczy się prawie, bo w Pawełkach ofocić kościółek

Kościół w Pawełkach © wowa113
Stan dość marny, jakiś remont chyba by się przydał. Bram pozamykana więc i na plac przykościelny wejść nie można.
Doganiam więc grupę i wspólnie do rezerwatu

Rezerwat rododendronów w Pawełkach © wowa113
Miejscówka całkiem przyjemna, ale z lekka zawiedziony, spodziewałem się jakiegoś większego efektu "wow". Chyba nie mój klimat.

Rododendron © wowa113
Chwila w rezerwacie i powrót.

Staw Stara Brzoza © wowa113
Ciągnę jeszcze razem z grupą do Koszęcina, zostają na kawę

Pałac w Koszęcinie © wowa113
a ja już samotnie przez Kalety i TG do domu
Kategoria 100 plus, historycznie, lasy lublinieckie


