Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wowa113 z miasteczka Bytom. Mam przejechane 37318.85 kilometrów w tym 8064.74 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.68 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wowa113.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter
  • DST 43.27km
  • Teren 8.00km
  • Czas 02:21
  • VAVG 18.41km/h
  • VMAX 46.80km/h
  • Kalorie 1441kcal
  • Podjazdy 321m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wapielnia Mountain

Piątek, 9 lipca 2021 · dodano: 22.07.2021 | Komentarze 0

Wieczorny wypad na najwyższe wzniesienie Roztocza Środkowego. Nie powiem, żeby było to jakieś szczególne górskie osiągnięcie, bardziej męczący jest stan dróg gruntowych. Niestety to nie śląskie szutry. Ogólnie wzgórze mało widokowe, na szczycie kilka wychodni skalnych, pozostałość najprawdopodobniej po kamieniołomie, raczej dla pasjonatów geologii.
Asfaltem do Łosińca
Kościół z 1797r.  w Łosińcu
Kościół z 1797r. w Łosińcu © wowa113
Taka ciekawostka dla miłośników militariów z II wojny- służyło za konstrukcję kładki dopóki nie wybudowano nowej
Skrzydło z Messerschmitta Me 323 Gigant
Skrzydło z Messerschmitta Me 323 Gigant © wowa113
Pamiątek z II wojny jest tu więcej
Cmentarz żołnierzy z II wojny światowej w Łosińcu
Cmentarz żołnierzy z II wojny światowej w Łosińcu © wowa113
W Ulowie takie cuś
Żuraw w Ulowie
Żuraw w Ulowie © wowa113
Za chwile skręcam na szlak pieszy na Wapielnię. Droga standard - marna gruntówka w lesie nie lepiej.Napotkany autochton mówi, że mało kto tędy chodzi a turystów kilku do roku.
Na Wapielni niezbyt ciekawie, kilka wychodni skalnych, a że teren zalesiony widoków brak.
Wychodnie skalne na Wapielni
Wychodnie skalne na Wapielni © wowa113
Pakuję si jeszcze w jakiś "skrót" ale na dobre mi to nie wyszło.
Roztoczańskie piaski
Roztoczańskie piaski © wowa113
Od Zielonego już asfalcikiem.


  • DST 9.88km
  • Czas 00:29
  • VAVG 20.44km/h
  • VMAX 48.24km/h
  • Kalorie 327kcal
  • Podjazdy 105m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Powrót

Czwartek, 8 lipca 2021 · dodano: 20.07.2021 | Komentarze 0

Zastanawiam się teraz dlaczego najkrótszą drogą


  • DST 110.82km
  • Teren 10.00km
  • Czas 05:29
  • VAVG 20.21km/h
  • VMAX 48.60km/h
  • Kalorie 3307kcal
  • Podjazdy 591m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Grzęda Sokalska. Szlakiem przygranicznych cerkwi

Wtorek, 6 lipca 2021 · dodano: 21.07.2021 | Komentarze 1

Kontynuacja zeszłorocznego cyklu sakralnego. Tym razem na wschód, dalej już się nie da bez paszportu. Dałoby się gdyby Stalin nie zabrał kawałka Polski w 51r. Ale jakby pożył z dwa lata dłużej i tu bym nie pojeździł. Może jednak o historii tych terenów rozpisywał się nie będę traktując wyjazd jako czysto turystyczny.
Chyba niewielu rowerzystów tu zagląda, 110km a tylko 4 segmenty na stravie :). Ale nie o to tu chodziło. Trochę późny wyjazd bo około 14 i ostatnie , te bliższe, miejscówki odpuściłem tym bardziej, że ilość robactwa gryzącego zatrważająca. W niektórych momentach się człowiek zastanawiał czy już wiać czy jeszcze focić. Ale chyba coś fajnego z tego wyszło.
Taka kwintesencja dzisiejszej wycieczki.
Grzęda Sokalska. Cerkiew w Mycowie.
Grzęda Sokalska. Cerkiew w Mycowie. © wowa113
Ale może od początku. Na chwilę zatrzymuję się w Chodywańcach obejrzeć ruiny kordegardy dworskiej - tyle zostało po dworskim założeniu. A tu remoncik -fajnie.
Kordegarska dworska w Chodywańcach
Kordegarska dworska w Chodywańcach © wowa113
Przed Dyniskami napotykam dziwny bruk -jakieś wapienne kamienie w części układane "na sztorc". Ktoś się musiał napracować.
Bruki przed Dyniskami
Bruki przed Dyniskami © wowa113
Dalej przechodzi w kamienie polne -wcale nie lepiej ale trzyma się nieźle.

A nabite 5,5 bara
A nabite 5,5 bara © wowa113
Oczywiście wyjście awaryjne czyli wydeptana ścieżynka obok. W Dyniskach pod pomnik Artura Grottgera i Wandy Monne
Pomnik Artura Grottgera i Wandy Monne w Dyniskach.
Pomnik Artura Grottgera i Wandy Monne w Dyniskach. © wowa113
Niestety sosna pod którą się spotykali uschła (jak to napisane na tablicy informacyjnej "podlewana gnojowicą" ) ale ciągle stoi. Obok tez zabytkowa kapliczka.
Sosna Artura Grottgera.
Sosna Artura Grottgera. © wowa113
Artur Grottger i Wanda Monne.
Artur Grottger i Wanda Monne. © wowa113
Niestety część ogrodzenia wyorana jakby te 5 m2 miało jakieś znaczenie przy dziesiątkach hektarów kukurydzy.
Za chwilę jestem w Tarnoszynie i zatrzymuję się przy pomniku.
Pomnik ofiar UPA i hitlerowców w Tarnoszynie
Pomnik ofiar UPA i hitlerowców w Tarnoszynie © wowa113
W Szczepiatynie pierwsza cerkiew, niekoniecznie w strefie mojego zainteresowania ale była po drodze.
Cerkiew z 1913r. w Szczepiatynie.
Cerkiew z 1913r. w Szczepiatynie. © wowa113
Obok zabytkowa dzwonnica z 1890r.
Zabytkowa dzwonnica w Szczepiatynie
Zabytkowa dzwonnica w Szczepiatynie © wowa113
Ciekawe są też niektóre przydrożne krzyże z odlewów żeliwa z różnymi scenkami rodzajowymi.

Na przydrożnym krzyżu
Na przydrożnym krzyżu © wowa113
Następnym przystankiem Korczmin. I tu pierwszy konkret - cerkiew z 1658r. Przez chwilę czasu po II wojnie użytkowana jako kościół katolicki, później opuszczona a od 2002r. znowu funkcjonuje jako cerkiew.
Cerkiew z 1658r. w Korczminie.
Cerkiew z 1658r. w Korczminie. © wowa113
Cerkiew w Korczminie
Cerkiew w Korczminie © wowa113
Obok cerkwi pamiątkowy krzyż.
Krzyż pamięci przy cerkwi w Korczminie
Krzyż pamięci przy cerkwi w Korczminie © wowa113
I nieco mniej efektowne, ledwo wyłaniające się z niekoszonej trawy krzyże z przycerkiewnego cmentarza
Krzyż na przycerkiewnym cmentarzu w Korczminie
Krzyż na przycerkiewnym cmentarzu w Korczminie © wowa113
Niewiele już ich tu zostało, niedaleko jednak jest drugi cmentarz niestety również totalnie zarośnięty. Widać kilka ciekawych nagrobków ale po prostu wejść się nie da w te chaszcze.
Madonny z dziewanna. Cmentarz prawosławny w Korczminie.
Madonny z dziewanną. Cmentarz prawosławny w Korczminie. © wowa113
Cmentarz prawosławny w Korczminie
Cmentarz prawosławny w Korczminie © wowa113
Może nie do końca prawosławny bo wcześniej grekokatolicki. Nie połażę tutaj więc do Budynina.Po drodze jakaś inwazja bocianów, co drugi słup to zasiedlone gniazdo.
Cerkiew z 1887r. w Budyninie
Cerkiew z 1887r. w Budyninie © wowa113
Obecnie funkcjonuje jako kościół katolicki. Z ciekawostek w latach 80 XXw. przez kilka lat cerkiew była własnością osoby prywatnej.
Cerkiew w Budyninie
Cerkiew w Budyninie © wowa113
Tylko żeby tej elektryki jeszcze nie było ja to mawiała babka Pawlaczka. Obok cerkwi kamienny krzyż wyglądający na dość stary
Krzyz przy cerkwi w Budyninie
Krzyż przy cerkwi w Budyninie © wowa113
Tym razem omijam cmentarz i jadę do Chłopiatyna. Najpierw pod cerkiew użytkowaną obecnie przez kościół katolicki.
Cerkiew z 1863r. w Chłopiatynie
Cerkiew z 1863r. w Chłopiatynie © wowa113
Cerkiew w Chłopiatynie
Cerkiew w Chłopiatynie © wowa113
Teraz na wieżę widokowa. Po drodze jeszcze  wiejski widoczek.
Wiejski widoczek w Chłopiatynie
Wiejski widoczek w Chłopiatynie © wowa113
Wieza widokowa w Chłopiatynie
Wieża widokowa w Chłopiatynie © wowa113
No więc włażę. Widoczki przednie.
Grzęda Sokalska w całej krasie
Grzęda Sokalska w całej krasie © wowa113
Chłopiatyn. Cmentarz prawosławny.
Chłopiatyn. Widok z wieży. © wowa113
Na cmentarz już raczej nie zajrzę chociaż wygląda na zadbany. Słoneczko coraz niżej a chyba najgorsze przede mną. Tam zmierzam.
Cerkiew w Mycowie
Cerkiew w Mycowie © wowa113
Zgłaszam jeszcze swój pobyt w strefie przygranicznej do dyżurnego pobliskiego posterunku straży granicznej. Informacja dokąd i którędy jadę, oczywiście pouczenie, żeby sobie selfie ze słupkami granicznymi nie robić. Zgłoszenie zaoszczędzić może nieco czasu przy ewentualnej kontroli, którego już nie za wiele a dwie godziny jak ostatnio gdy jakiś dupek polazł sobie selfika strzelić z ukraińskim słupkiem i trzepali wszystkich to mnie ciemnica tu zastanie. Formalności załatwione, jadę - ale najpierw do Wyżłowa. A ostrzegał strażnik, ze może być bagno. Droga gruntowa powymywana, w prawie opuszczonej wiosce gdzie mieszkańców policzyć można na palcach jednej ręki  droga to wielkie bagno pokonane na piechotę. Roje gzów łupiły wszędzie gdzie popadło. Rozumiem, ze sakralnie dzisiaj dość mocno ale umartwiania się nie przewidywałem. Ale jest, na końcu wioski. Niby użytkowana przez katolików ale okradziona i zdewastowana wygląda na opuszczoną.
Cerkiew w Wyżłowie
Cerkiew w Wyżłowie © wowa113
Ciekawa, bo murowano-drewniana -niewiele takich budowano. Ale dość współczesna - z 1910r.
Cerkiew w Wyżłowie z 1910r.
Cerkiew w Wyżłowie z 1910r. © wowa113
Obok cmentarz, dość zadbany, nowe nagrobki nawet. Chyba niektórzy chcą tu zostać. Zbieram się z powrotem, po drodze jeszcze widoczek z Grzędy i spotkanie z ... borsukiem. Nie powiem, nieźle mnie wystraszył.
Pola pod Wyżłowem
Pola pod Wyżłowem © wowa113
I z powrotem w Mycowie. Przez wioskę kawałek kostką, później znów na gruntówkę pod cerkiew.

Cerkiew z 1859r. w Mycowie
Cerkiew z 1859r. w Mycowie © wowa113
Po II wojnie uzytkowana jako pegeerowski magazyn, dzisiaj służy katolikom.
Cerkiew w Mycowie
Cerkiew w Mycowie © wowa113
Teren wokół zadbany jedynie przycerkiewny cmentarz tonie w trawie.
Przycerkiewny cmentarz w Mycowie
Przycerkiewny cmentarz w Mycowie © wowa113
Jadę marną gruntówką do Dłużniowa. Po drodze jeszcze jeden cmentarz z ciekawą kaplicą. Tylko drogi do niego jakoś nie ma ale wiem, ze raczej drugiej wizyty nie będzie więc szukam. Przez zboże wyjeżdżony ślad więc lezę. Ok, jest dojście. Teren cmentarza chyba opryskany chemią, trawy zero ale otoczenie kaplicy w chaszczach.

Kaplica grobowa Hulimków w Mycowie
Kaplica grobowa Hulimków w Mycowie © wowa113
Wybudowana w 1900r. dla ówczesnych właścicieli tych dóbr. Obecnie środek wybebeszony i zdewastowany. Wieczorne roje wszelkiego owada łupią wszędzie, dwa kleszcze (po raz pierwszy w życiu) dopełniają dzieła. Oglądam się skrupulatnie i wieję.
Kaplica Hulimków w Mycowie
Kaplica Hulimków w Mycowie © wowa113
Ale raczej nie podgonię, znowu błoto i marna droga. Ech, gdzie te śląskie szutry. Tu wystarczy zjechać z asfaltu i jesteś upupiony.
Z tego wszystkiego prawie bym o niej zapomniał ale kopuła mignęła - cerkiew w Dłużniowie. Jedna z największych drewnianych cerkwi w Polsce- fakt, ciężko było objąć obiektywem a z dalsza się nie da - wszystko obrośnięte drzewami. W sumie to już tylko szybkie fotki
Cerkiew w Dłużniowie
Cerkiew w Dłużniowie © wowa113
Cerkiew w Dłużniowie
Cerkiew w Dłużniowie © wowa113
Jeszcze chwila gruntówka przez wioskę i  asfalt. W Hulczu trafiam w końcu na jakiś otwarty sklep, to co mam już tak zagrzane, że nie idzie pić. Właśnie minęła 20 a jeszcze ponad 50 kilosów do domu. Chyba coś się przeliczyłem z czasem na taką eskapadę. Rezygnuję już z wizyty w Żulicach i Łaszczowie. Oblepiony meszkami może nie  najkrótszą, ale przynajmniej asfaltami do domu.


  • DST 48.34km
  • Teren 4.00km
  • Czas 02:23
  • VAVG 20.28km/h
  • VMAX 51.12km/h
  • Kalorie 1420kcal
  • Podjazdy 318m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spontan po Grzędzie Soklaskiej

Poniedziałek, 5 lipca 2021 · dodano: 20.07.2021 | Komentarze 0

Żona samochodem a ja trochę naokoło. W sumie nieplanowany wypad więc z atrakcji tylko to co po drodze.
Troszkę zbaczam zobaczyć to cudo
Wieprz nad Wieprzem w Wieprzowie
Wieprz nad Wieprzem w Wieprzowie © wowa113

Jeszcze Roztocze
Jeszcze Roztocze © wowa113
Trochę terenem, trochę przez las, w Tarnawatce na asfalty i do Rachań już na Grzędzie Sokalskiej
Pałacowa brama do...
Pałacowa brama do... © wowa113
Mogłem się pokręcić nieco po terenach dworskich z zachowanym dworem i starszymi budynkami pozamkowymi ale jakieś  ludziska się kręciły więc w żywe oczy w  prywatę nie będę właził.
Kosciół z 1797r. w Rachaniach
Kościół z 1797r. w Rachaniach © wowa113
Dalej lecę do Wożuczyna, po cukrowni zamkniętej chyba z 10 lat temu już ani śladu została ino wieża ciśnień.
Wieża ciśnień w Wożuczynie
Wieża ciśnień w Wożuczynie © wowa113
Tak już powoli gdzieś oglądam się za skrętem w prawo aby dojechać do punktu docelowego i nie irytować małżowiny na początek urlopu, że coś, co powinno zająć pół godzinki najkrótszą drogą wydłuża się do godzin trzech.
Chwila jeszcze przy cmentarzu prawosławnym w Hopkiem, niestety zarośnięty.
Cmentarz prawosławny w Hopkiem
Cmentarz prawosławny w Hopkiem © wowa113
Grzęda Sokalska z Hopkiego
Grzęda Sokalska z Hopkiego © wowa113
Znowu w prawo i dolina Huczwy
Sianokosy. Ot, cywilizacja...
Sianokosy. Ot, cywilizacja... © wowa113
do rodzinki.
Przygrzało mnie trochę ale jak się ma dwa słońca
Drugie słońce
Drugie słońce © wowa113
Tak z ciekawości polukałem trochę co ciekawego na przejechanych terenach i trzeba będzie powtórzyć temat.


  • DST 26.18km
  • Teren 19.00km
  • Czas 01:27
  • VAVG 18.06km/h
  • VMAX 38.88km/h
  • Kalorie 746kcal
  • Podjazdy 206m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Segiet

Środa, 30 czerwca 2021 · dodano: 01.07.2021 | Komentarze 0

Rekreacyjnie po okolicy. Takie tam z cyklu "gdzie się koło potoczy". Coraz bardziej podoba mi się nieplanowanie :).
Zaczarowany Segiet
Zaczarowany Segiet © wowa113
Wieczorny Segiet
Wieczorny Segiet © wowa113
Hałda Popłuczkowa
Hałda Popłuczkowa © wowa113
Akacjowa aleja
Akacjowa aleja © wowa113
Kategoria Bytom i okolice


  • DST 100.17km
  • Teren 39.40km
  • Czas 05:39
  • VAVG 17.73km/h
  • VMAX 59.76km/h
  • Kalorie 2712kcal
  • Podjazdy 474m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

WRŚ rozpoczęcie wakacji

Niedziela, 27 czerwca 2021 · dodano: 28.06.2021 | Komentarze 0

Wyjazd z grupą Wycieczki Rowerowe Śląsk na "Rozpoczęcie wakacji"
Pokręcone nieco po lasach rudzkich z zakończeniem ogniskiem w szkółce leśnej nadleśnictwa Rudziniec.

Grupowo więc fotek niewiele, tym bardziej, że trasa bez jakichś szczególnych atrakcji, raczej na pogaduchy.
Lasy rudzkie
Lasy rudzkie © wowa113
Rachowice - kosciół
Rachowice - kościół © wowa113
Setka dokręcona nieco na siłę, ale brakowało tylko 3 km



  • DST 20.83km
  • Czas 02:28
  • VAVG 8.44km/h
  • VMAX 38.16km/h
  • Kalorie 1172kcal
  • Podjazdy 214m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gościniec Mirowski

Sobota, 26 czerwca 2021 · dodano: 28.06.2021 | Komentarze 4

Rodzinnie z Żarek do Bobolic i z powrotem. Pogoda nieco niepewna ale jest ryzyko, jest zabawa.
Parkujemy w Żarkach. Wspomnij, że we młynie jest muzeum a już małolat dalej jechać nie chce, ehh, chyba trzeba przestać wspólnie oglądać programy historyczne. Przekonana jednak, że dwa zamki, że pamiątkę kupimy a do muzeum jak wrócimy....
Zestaw skręcony, ruszamy na Gościniec, na początek przez pola
Gościniec Mirowski
Gościniec Mirowski © wowa113
Droga świetna, ograniczony ruch publiczny a de facto nie było go wcale. Później lasem
Towarzysz Szyszkownik
Towarzysz Szyszkownik © wowa113
Gościniec Mirowski
Gościniec Mirowski © wowa113
docieramy do zamku w Mirowie. Nieco tu się ostatnio pozmieniało od naszej ostatniej wizyty. Bileciki trzeba kupić (ale warto dla słusznej idei), zamek w renowacji, jeszcze niedostępny w środku.
Zamek Mirów
Zamek Mirów © wowa113
Trochę połażone w otoczeniu zamku
Skałki w Mirowie
Skałki w Mirowie © wowa113
Zamek Mirów
Zamek Mirów © wowa113
Skałki w Mirowie
Skałki w Mirowie © wowa113
Niektóre chmurki dość nieatrakcyjnie wyglądają. Chwila jeszcze na lody i ruszamy do Bobolic
Zamek w Bobolicach
Zamek w Bobolicach © wowa113
Zamek w Bobolicach
Zamek w Bobolicach © wowa113
Chwilę czasu na zwiedzanie, młoda z żoną poszły jeszcze ogarnąć wnętrza, coś delikatnie zaczyna kropić. Ruszamy jednak z powrotem, niestety w Mirowie ulewa. Chowamy się do knajpy, na trochę przymusowy obiadek aczkolwiek i tak jakieś frytki chcieliśmy ogarnąć. Godzinka niestety z głowy ale przynajmniej nie przemokliśmy do suchej nitki gdzieś na trasie.
Chwila za Mirowem asfalt już suchy, zdaje się, że tu w ogóle nie padało.

Gościniec Mirowski
Gościniec Mirowski © wowa113
Można powiedzieć, że Szlak Orlich Gniazd  posmakowany, żonka już napomyka, że może by tak ogarnąć cały. Jeszce nie teraz. Ale kiedyś na pewno.

Szlakiem Orlich Gniazd
Szlakiem Orlich Gniazd © wowa113
W Żarkach jeszcze fotka starych stodół, targ już się skończył więc teren pusty.
Stare stodoły w Żarkach
Stare stodoły w Żarkach © wowa113
No i do młyna jeszcze, niestety, spóźniliśmy się na ostatnią turę zwiedzania z przewodnikiem ale chwila rozmowy o atrakcjach muzeum i okolicznych i na pewno tu wrócimy.
Młyn muzeum w Żarkach
Młyn muzeum w Żarkach © wowa113
Poznańską 450 proszę
Poznańską 450 proszę © wowa113
Miałem chęć jeszcze poszwendać się po kirkucie niestety późno się zrobiło więc  wstąpiliśmy tylko  na kuestę jurajską - fajne widoki
Kuesta Jurajska
Kuesta Jurajska © wowa113
i przez Siewierz pokazać rodzince zamek do domu.


  • DST 31.05km
  • Teren 26.00km
  • Czas 01:35
  • VAVG 19.61km/h
  • VMAX 39.60km/h
  • Kalorie 913kcal
  • Podjazdy 275m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Podmiejskie lasy

Środa, 23 czerwca 2021 · dodano: 21.07.2021 | Komentarze 0

Lasy mtb
Kategoria Bytom i okolice


  • DST 91.60km
  • Teren 21.00km
  • Czas 04:30
  • VAVG 20.36km/h
  • VMAX 61.92km/h
  • Temperatura 31.0°C
  • Kalorie 2573kcal
  • Podjazdy 459m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zahaczyć opolskie

Niedziela, 20 czerwca 2021 · dodano: 21.06.2021 | Komentarze 4

W sumie w miarę upływu kilometrów dokładane kolejne miejscówki. Plan minimum- staw w Czarkowie, plan max - setka przez Dąbrówkę. Wyszło pośrednio, dopóki lasy było znośnie, otwarte przestrzenie dały w palnik.
Tak jakoś do Wojski już trasa do obrzydzenia ale zawsze się jakiś widoczek trafi
Wsi spokojna...
Wsi spokojna... © wowa113
Teraz już do Czarkowa, jakoś intryguje mnie ta wieś, kilka dziwnych rzeczy więc trzeba będzie kiedyś poszperać po necie. Ale ja nad staw
Staw w Czarkowie
Staw w Czarkowie © wowa113
Szkarotki już zaludnione, tu zawsze pustki
Lilie wodne
Lilie wodne © wowa113
i z bliska
Lilia wodna
Lilia wodna © wowa113
Leśna pasieka
Leśna pasieka © wowa113
Cisza i spokój
Cisza i spokój © wowa113
Ja tu tylko na chwilę ...
Ja tu tylko na chwilę ... © wowa113
Ja też.
Fajny wiaterek więc może nie będzie źle. Trzymać się tylko wody więc do Odmuchowa. Po drodze zapomniana stacja,
Borowiany stejszyn
Borowiany stejszyn © wowa113
niestety budynki stacyjne już wyburzone, została tylko nastawnia
Stacja Borowiany
Stacja Borowiany © wowa113
Grzeje, zapach z podkładów nie zachęca,

Grzeje w bańkę
Grzeje w bańkę © wowa113
Więc nad wodę
Staw
Staw "Borowiany" © wowa113
Przyjemny chłodek, chwila przy zaporze, jednak miejscówka zajęta
Siedzi i myśli...
Siedzi i myśli... © wowa113
Samopoczucie dobre więc dalej, sprawdzić przejazd lasem do Krupskiego Młyna. Luzik, fajny skrót, do wykorzystania.
Nad Mała Panwią
Nad Małą Panwią © wowa113
W Krupskim nieco inne miejscówka, mostek już się znudził
Krupski Młyn stejszyn
Krupski Młyn stejszyn © wowa113
Oczywiście nic tu nie jeździ nawet ekspansja poziomek w stopniu zaawansowanym
Kolejowa poziomka
Kolejowa poziomka © wowa113
ale marne jakieś takie. Na jednym z budynków kolejowych zastanawiające hasło
Hmmm....
Hmmm.... © wowa113
Nie bardzo czaję  o co kaman ale ja przecie ze wschodu. Ok, urywam się nad zaporę w Żędowicach. Niestety Mała Panew ledwo ciecze więc efektu brak
Mała Panew tym razem naprawdę mała
Mała Panew tym razem naprawdę mała © wowa113
Trochę tu tłumnie, sporo ludzi na kajakach a to jedna z przystani. Pozwiedzać więc młyn z niewielką elektrownią skoro otwarty
Młyn Thiel
Młyn Thiel © wowa113
Gdzie żeś ty bywał, czarny baranie...
Gdzie żeś ty bywał, czarny baranie... © wowa113
Kolejny eksponat trochę od czapy ale worki trzeba było szyć
We młynie, we młynie, mój miły Panie. Hmm?, na pewno?
We młynie, we młynie, mój miły Panie. Hmm?, na pewno? © wowa113
Staw młyński
Staw młyński © wowa113
Jak już w tych rejonach to do Kielczy zajrzeć.
Stara chata w Kielczy
Stara chata w Kielczy © wowa113
Pukałem, wołałem...  ale nic
Pukałem, wołałem... ale nic © wowa113
Takiemu ułanowi bez szabli też bym nie otworzył
Pojawiło się jeszcze takie "cuś", nie mam pojęcia co to za tradycja
Jakaś lokalna tradycja?
Jakaś lokalna tradycja? © wowa113
Południe, zaczyna nieźle grzać więc Polanę Śmierci i Dąbrówkę już odpuszczam. Sprawdzam jeszcze skrót do Świbia. Początek fajny, później dla amatorów wyciągania trawy z napędu. W Świbiu  zimne bezalkoholowe "Pod Kasztanami" - niezła spelunka a nie wygląda i asfaltami do domu.


  • DST 120.04km
  • Teren 25.60km
  • Czas 06:22
  • VAVG 18.85km/h
  • VMAX 52.20km/h
  • Kalorie 3683kcal
  • Podjazdy 509m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rezerwat rododendronów w Pawełkach

Niedziela, 13 czerwca 2021 · dodano: 14.06.2021 | Komentarze 2

Ostro się zastanawiałem czy jechać, bo nieźle wiało z północy. Jedak to jedna z tych miejscówek kiedy ma się tylko tydzień w roku aby zobaczyć.
Na szczęście w Połomni doszła mnie grupa "Renegatów" z Bytomia, więc usiadłem na koło. Razem i łatwiej i raźniej. Fajnie się jechało więc ogólnie mało "boczków" dzisiaj. W sumie i tak większość już objechana więc prosto do celu.
Rezerwat redodendronów w Pawełkach
Rezerwat rododendronów w Pawełkach © wowa113
Znaczy się prawie, bo w Pawełkach ofocić kościółek
Kościół w Pawełkach
Kościół w Pawełkach © wowa113
Stan dość marny, jakiś remont chyba by się przydał. Bram pozamykana więc i na plac przykościelny wejść nie można.
 Doganiam więc grupę i  wspólnie do rezerwatu
Rezerwat redodendronów w Pawełkach
Rezerwat rododendronów w Pawełkach © wowa113
 Miejscówka całkiem przyjemna, ale z lekka zawiedziony, spodziewałem się jakiegoś większego efektu "wow". Chyba nie mój klimat.
Redodendron
Rododendron © wowa113
Chwila w rezerwacie i powrót.

Staw Stara Brzoza
Staw Stara Brzoza © wowa113
Ciągnę jeszcze razem z grupą do Koszęcina, zostają na kawę
Pałac w Koszęcinie
Pałac w Koszęcinie © wowa113
a ja już samotnie przez Kalety i TG do domu