Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wowa113 z miasteczka Bytom. Mam przejechane 37897.58 kilometrów w tym 8172.74 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.70 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wowa113.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter
Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2026

Dystans całkowity:105.65 km (w terenie 40.00 km; 37.86%)
Czas w ruchu:05:01
Średnia prędkość:21.06 km/h
Maksymalna prędkość:45.36 km/h
Suma podjazdów:402 m
Maks. tętno maksymalne:200 (113 %)
Maks. tętno średnie:119 (67 %)
Suma kalorii:2799 kcal
Liczba aktywności:1
Średnio na aktywność:105.65 km i 5h 01m
Więcej statystyk
  • DST 105.65km
  • Teren 40.00km
  • Czas 05:01
  • VAVG 21.06km/h
  • VMAX 45.36km/h
  • HRmax 200 (113%)
  • HRavg 119 ( 67%)
  • Kalorie 2799kcal
  • Podjazdy 402m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kokotek

Sobota, 3 października 2026 · dodano: 09.10.2026 | Komentarze 4

Wyrwałem się po trzech tygodniach. I  znowu LL.  No ile można?

  Na Szkarotki przez Strzybnicę i nijakim  trawiastym skrótem. Później szuterek. Polikwidowali cześć szlabanów na wjazdach do lasu i od razu szwendają się stare repcie po leśnych drogach. Na Szkarotkach też jakiś "łopel" parkuje. Chyba zostanę "sygnalistą". Tylko później włóczyć się po służbach z zeznaniami  jak kiedyś ze zgłoszeniem wysypywania śmieci w lesie to już mi się nie chce "sygnalisty". Ale takich dziadów przydało by się tępić.

Stawy Szkarotkowe

Rodzinka jakby czuła, że może coś dostać do żarcia - przypłynęła z drugiego końca stawu.

Nic nie dostali.

Myślałem, że nieżywy ale jak go zacząłem przesuwać na pobocze nagle ożył. Padalec jeden. Ze Szkarotek lasem do Świniowic i szutrówką do Czarkowa.

Wiejskie klimaty Świniowic

Obowiązkowo staw Borowiany. Ho, ho, OW po Andaluzji do wynajęcia - oby ktoś się zainteresował.

Staw Borowiany w Odmuchowie

Staw Borowiany w Odmuchowie. Grzeję do Krupskiego Młyna

Szutróweczki jak ta lala,

nad Małą Panew

Tak, tu mogą, droga leśna dopuszczona do ruchu publicznego

Pokręciłem się po Krupskim nie bardzo wiedząc co dalej robić. I padło na Kokotek.Długa i nudna asfaltowa prosta w kierunku Lublińca i wskakuję na leśnego CPR-a. Chyba wzbudzał trochę kontrowersji ale mnie to ani ziębi ani grzeje. Po szutrze też było fajnie ale pewnie rolkarzom i pieszym wygodniej.



Zaglądam nad Kokotek

Ogródek letni w Oblackiej juz zamknięty,  kawy nie będzie.

Wracam przez Piłkę, lasami do Koszęcina mijając po drodze staw Siewniok



I chatkę Randez Vous

W sumie do Koszęcina niedaleko więc zaglądam pod kościół św. Anny z nadzieją, że ładnie podświetlony. No ale nie :(.

Fotek maa tyle bo mi się ciemno zrobiło. Powrót przez Kalety Drutarnię, przez lasy do Tarnowskich Gór, oczywiście Grzybowa i przez Segiet, robiąc już nieco bokami, dokulałem się do domu. Październikowe Gran Fondo zaliczone.