Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wowa113 z miasteczka Bytom. Mam przejechane 37897.58 kilometrów w tym 8172.74 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.70 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wowa113.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter
Wpisy archiwalne w miesiącu

Sierpień, 2026

Dystans całkowity:285.98 km (w terenie 23.00 km; 8.04%)
Czas w ruchu:14:59
Średnia prędkość:19.09 km/h
Maksymalna prędkość:54.72 km/h
Suma podjazdów:2373 m
Maks. tętno maksymalne:171 (97 %)
Maks. tętno średnie:117 (66 %)
Suma kalorii:7190 kcal
Liczba aktywności:6
Średnio na aktywność:47.66 km i 2h 29m
Więcej statystyk
  • DST 25.33km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:28
  • VAVG 17.27km/h
  • VMAX 30.71km/h
  • Kalorie 621kcal
  • Podjazdy 145m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

PD

Poniedziałek, 31 sierpnia 2026 · dodano: 03.09.2026 | Komentarze 0

Heh, da się legalnie? 

Kategoria DPD


  • DST 24.44km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:12
  • VAVG 20.37km/h
  • VMAX 33.00km/h
  • Kalorie 575kcal
  • Podjazdy 95m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

DP

Poniedziałek, 31 sierpnia 2026 · dodano: 03.09.2026 | Komentarze 0

Kategoria DPD


  • DST 77.47km
  • Teren 5.00km
  • Czas 03:39
  • VAVG 21.22km/h
  • VMAX 39.60km/h
  • HRmax 168 ( 95%)
  • HRavg 108 ( 61%)
  • Kalorie 1507kcal
  • Podjazdy 529m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jeździć po to aby jeździć

Sobota, 29 sierpnia 2026 · dodano: 03.09.2026 | Komentarze 2

Czyli celu brak, wykorzystać tylko 4 godziny. Może z tym celem to tak nie do końca bo sprawdzenie trzech nieprzejechanych dotąd odcinków szutrówek.

Do Toszka standard. Księży las, Łubie, Kopienica, Zacharzowice - nawet już mi się nie chciało cokolwiek pofocić. Ale fajnie nie było, wmordewind non stop. W Toszku chwilę odpoczywam. I fotka, tym razem nie zamku a starego młyna.

Dalej asfaltem w kierunku Kotulina. W Ligocie Toszeckiej odbijam w prawo i pierwsza szutrówka. Całkiem fajna tylko po deszczu trochę kałuż.

Dojeżdżam do Płużnicy Wielkiej , odwiedzam ją po raz pierwszy więc kościółek z XVI wieku uwieczniony.

Jest tu jeszcze jakiś dwór, ale nie chciało mi się jechać po DK 94. Więc w następną szutrówkę do Płużniczki.
Jest ok, można śmigać, lokalsi nawet osobówkami pociskają.

Z Płużniczki znowu skrótem do Sarnowa, spoko, ale  miejscami lekko błotna gruntówka. 

Od Sarnowa już asfaltem do Świbia

przez Wiśnicze i Błażejowice 

i szutrowym skrótem do Wojski. Powrót  już oklepanymi asfaltami przez Połomię i Miedary.
Kategoria 50 plus


  • DST 39.71km
  • Czas 02:07
  • VAVG 18.76km/h
  • VMAX 38.88km/h
  • HRmax 164 ( 93%)
  • HRavg 87 ( 49%)
  • Kalorie 731kcal
  • Podjazdy 288m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Totutotamy

Niedziela, 23 sierpnia 2026 · dodano: 28.08.2026 | Komentarze 3

Powałęsać się po okolicy Świerklaniec i romantyczna ruina w Orzechu

Powrót prrzez Nakło
Kategoria Bytom i okolice


  • DST 56.21km
  • Czas 02:37
  • VAVG 21.48km/h
  • VMAX 41.04km/h
  • HRmax 161 ( 91%)
  • HRavg 117 ( 66%)
  • Kalorie 1376kcal
  • Podjazdy 317m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pętelka LL

Niedziela, 16 sierpnia 2026 · dodano: 28.08.2026 | Komentarze 2

Pojeździć 







  • DST 62.82km
  • Teren 15.00km
  • Czas 03:56
  • VAVG 15.97km/h
  • VMAX 54.72km/h
  • HRmax 171 ( 97%)
  • HRavg 115 ( 65%)
  • Kalorie 2380kcal
  • Podjazdy 999m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czeska Szwajcaria

Środa, 12 sierpnia 2026 · dodano: 28.08.2026 | Komentarze 6

Niewiele było urlopowego rowerowania, tym razem inne priorytety.

Ale rower zapakowany na bagażnik i coś tam się udało pokręcić. Przy okazji powrzucam trochę atrakcji, do niektórych można nawet dojechać rowerem. Ruszam z Meznej, ledwo kilkanaście domów z czego połowa to pensjonaty. Jedyną asfaltową drogą wyjeżdżam z miejscowości 

i po  chwili zagłębiam się w skalno-leśne ostępy  Czeskiej Szwajcarii

Drogi zqamkniete dla ruchu samochodowego, nic tylko kręcić. Tylko żeby jeszce tych górek nie było. Mknę malowniczymi wąwozami, mijam odgałezienie na Małą Prawdzicką Bramę. nie wstepuję bo byliśmy tam pieszo ale to ledwo pół kilometra, rowery można przypiąć (jest barierka z oznaczeniem parkingu rowerowego)i w kilka minut wspiąć się na punkt widokowy 

Całkiem ładne widoki

Ja jednak dołem, gdzieś między skałami. 



Dojeżdżam do granicy czesko-niemieckiej. Trzeba zaliczyć kolejny kraj do rowerowego portfolio. 

Jadę jeszcze kawałeczek na niemiecką stronę do punktu węzłowego szlaków. Do wyboru do kolory, ja jednak wracam na czeską stronę trasą 3030



Dojeżdżam do rozdroża Na Tokarni, odbijam na trasę  3029 i jadę do Chribskiej 

Drewniana zabudowa Chribskiej



Chribska, rynek.

 Myślałem, że przy okazji załatwię zakupy w aptece jednak takowej tu nie uświadczysz. Ogarniam więc google maps i najbiższa jest w Czeskiej Kamienicy. Zmieniam więc trasę i zamiast wrócić przez Jetrichowice 


skąd można zrobić fajną 6km pieszą pętelkę po spektakularnych punktach widokowych oczywiście odwiedzonych pieszo. Widok z Vilemininej Steny

Widok z Vilemininej Steny na punkt widokowy Mariina skała

Widok z Vilemininej Steny. O ile  Mariina skała jak i Vileminina Stena doś proste i bezpieczne do wejścia

to na  Rudolfowy kamień raczej dla ludzi o mocniejszych nerwach. 

Ja jednak jadę do Czeskiej Kamienicy. Tu już bardziej łąkowo-leśne klimaty 





Kilkanaście kilometrów i jestem w Czeskiej Kamenicy

Załatwiam temat apteki i można powiedzieć, że ruszam w drogę powrotną. Można jeszcze zajrzrzeć na oddaloną o kilka kilometrów w Kamenickim Senowie bazaltową Panską  Skałę





Ja jednak mknę w kierunku Hrenska.



W Janovie ładny widok na pasmo skał Czeskiej Szwajcarii

Zjeżdzam z góry i Hrensko. Można napisać, że to takie centrum turystyczne Czeskiej Szwajcarii z malowniczym Wąwozem Edmunda i głównym punktem wypadowym na Pravdzicką Bramę

Wąwóz Edmunda



Centrum Hrenska. Z ciekawostek jest to najniżej położona miejscowość Czech.



Wskakuję nad Łabę



obczaić promy na drugą stronę, może uda się  wyskoczyć na wycieczkę wzdłuż Łaby na most Bastei, w końco to tylko 30km w jedną stronę. Most oczywiście  odwiedziliśmy pieszo.









Wracam deptakiem Hrenska






Mijam wejście na szlak na Pravdzicką Bramę. Tam nie dojedziemy nie dojedziemy rowerem, trzeba pofatygować się pieszo. Ale warto.

Pravdzicka Brama






Z Hrenska wracam już do Meznej. Widoki z centrum wsi też niczego sobie.



Ostatniego dnia urlopu mieliśmy tylko odwiedzić Dziki Wąwóz, mniejszy i mniej znany ale to nie znaczy, że mniej efektowny odpowiednik Wąwozu Edmunda ale wyszła z tego piętnastokilometrowa włóczega po okolicy.

I nad Łabę już nie pojechałem.
Kategoria 50 plus, gdzieś tam