Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wowa113 z miasteczka Bytom. Mam przejechane 37897.58 kilometrów w tym 8172.74 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.70 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wowa113.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter
Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2026

Dystans całkowity:187.10 km (w terenie 45.00 km; 24.05%)
Czas w ruchu:09:37
Średnia prędkość:19.46 km/h
Maksymalna prędkość:40.80 km/h
Suma podjazdów:1197 m
Maks. tętno maksymalne:155 (80 %)
Maks. tętno średnie:107 (60 %)
Suma kalorii:4260 kcal
Liczba aktywności:3
Średnio na aktywność:62.37 km i 3h 12m
Więcej statystyk
  • DST 96.43km
  • Teren 10.00km
  • Czas 05:04
  • VAVG 19.03km/h
  • VMAX 40.80km/h
  • Kalorie 2441kcal
  • Podjazdy 663m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Megality z Bukowej Góry

Niedziela, 20 września 2026 · dodano: 20.09.2026 | Komentarze 4

Wycieczka na Bukową Górę zobaczyć dąbrowski Stonehege. Zdecydowanie nie tak efektowy jak angielski ale też robi wrażenie. No i tysiąc lat starszy. Myślałem, że to tylko niewielka kupka kamieni a to rozległa na cały szczyt kamienna struktura. Trochę zeszło ale dłuższą chwilę posłuchałem obecnego na miejscu archeologa. Na pewno nosi znamiona kalendarza, a czy coś więcej? - odkrywają, badają, próbują ustalić.


Jakoś nieczęsto odwiedzam tamte  rejony a jeśli już to  znanymi mi drogami. Jak to w tym roku trzeba odkryć jakiś nowe drogi. 
Do Rogoźnika raczej już wszystko objechane więc miało być najłatwiejszą, niestety wiadukt nad autostradą zamknięty więc trzeba było wtaczać się pod górkę do Dobieszowic i przez Rogoźnik do Strzyżowic.  Później poszwendałem się jakimiś opłotkami 

by wyjechać na Pogorię 4. Oczywiści dalej wygodnym zachodnim brzegiem na północ. 







Niestety w na końcu Pogorii w Wojkowicach rozebrany most nad Trzebyczką i już miałem szukać objazdu ale okazało się, że da się przeleźć przez prawie suchą rzeczkę  przez którą na dodatek przerzucone są jakieś dwa betonowe słupki. Tak na marginesie, przy takim ruchu ludzi może warto było zrobić jakąś tymczasową kładkę dla ruchu pieszo rowerowego? 
I już prosto na Bukową Górę. Połażone,  posłuchane, ciekawa miejscówka.













Zjeżdżając już jeszcze fotka  jednego z  kurhanów rozsianych po całej górze. 

W drodze powrotnej kieruję się na Pogorię I

ogarnąc Arizonę

Kawiarnia w stanie agonalnym ale przyholowana tutaj z zamiarem odbudowy.  Pożyjemy, zobaczymy.

Dalej obok Pogorii III

przez Park Zielona i ścieżkami nad Brynicą do Będzina. Zamek tylko z daleka. 

Dalej Grodziec, gdzie się z lekka pogubiłem wybierając ddr donikąd i przez Wojkowice i Piekary do domu.
Trasy brak bo nie zaciągnęła się ze stravy.
Kategoria 50 plus, historycznie


  • DST 67.86km
  • Teren 25.00km
  • Czas 03:19
  • VAVG 20.46km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Kalorie 1285kcal
  • Podjazdy 339m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wrzesień w LL

Niedziela, 6 września 2026 · dodano: 09.09.2026 | Komentarze 4

Do la,la,lasu.
Kajś tam wyczytałem, że są grzyby więc sprawdzić. Nic nie znalazłem, tylko kupę czasu stracone na bezowocne łażenie. Zaczyna się jesień.

Do lasu wpadam w Boruszowicach i jadę pod dostrzegalnię, kiedyś coś tam uzbierałem. Niestety nic, las suchy jak pieprz. Jadę na północ co jakiś czas zaglądając w głąb lasu. Nic.
Przez Wytoki,


przekraczając DW907 dojeżdżam do Stawu Groszowego. Zupełnie go nie kojarzę, niby dawno temu już tędy przejeżdżałem ale wtedy go chyba nie było. 

Całkiem przyjemna miejscówka

Na łące obok stawu jedyne grzyby jakie znalazłem, ale takim desperatem nie jestem aby zbierać purchawki, nawet jeśli są jadalne.

Jadę w kierunku trutowiska nad Małą Panwią, kiedyś nazbierałem tam pół sakwy podgrzybków. Też nic. Wstępuję nad Małą Panew. Przydałaby się tutaj jakaś kładeczka jak w Zawadzkiem, można by było tędy śmignąć nad źródełko. 

Ja jednak wracam, najpierw szutrówką w kierunku Bruśka, później odbijam do Mikołeski. Lekko wkurwiony straconym czasem gonię jak oszalały robiąc kolejne pr-y na strawie. Tchu braknie dopiero za Tłuczykątem, gdzie naturalny pumptrak na szutrowej drodze nie pozwala na gonitwę. Do domu przez TG już spokojnym tempem.




  • DST 22.81km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:14
  • VAVG 18.49km/h
  • HRmax 155 ( 80%)
  • HRavg 107 ( 60%)
  • Kalorie 534kcal
  • Podjazdy 195m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z lasu do lasu

Piątek, 4 września 2026 · dodano: 08.09.2026 | Komentarze 0

Oprócz tego, że wziąłem nie ten rower to nic ciekawego.
Kategoria Bytom i okolice