Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wowa113 z miasteczka Bytom. Mam przejechane 37627.64 kilometrów w tym 8097.74 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.69 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wowa113.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter
Wpisy archiwalne w kategorii

lasy lublinieckie

Dystans całkowity:6361.38 km (w terenie 1973.10 km; 31.02%)
Czas w ruchu:319:32
Średnia prędkość:19.91 km/h
Maksymalna prędkość:61.92 km/h
Suma podjazdów:34633 m
Maks. tętno maksymalne:209 (118 %)
Maks. tętno średnie:144 (81 %)
Suma kalorii:193713 kcal
Liczba aktywności:82
Średnio na aktywność:77.58 km i 3h 53m
Więcej statystyk
  • DST 64.10km
  • Teren 20.00km
  • Czas 03:19
  • VAVG 19.33km/h
  • VMAX 38.20km/h
  • Kalorie 2416kcal
  • Podjazdy 454m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przez Bibiele na lotnisko Pyrzowice

Niedziela, 27 maja 2018 · dodano: 05.03.2020 | Komentarze 0

Dzisiaj celem głównym zachód słońca na platformie spotterskiej w Ożarowicach koło lotniska Pyrzowice. Ale żeby za długo przed zachodem nie czekać objechane jeszcze Nakło Śląskie z pałacem Donnersmarcków (to jeden z tych w Polsce na który chrapkę miał Michael Jackson), zalew Nakło-Chechło i zatopiona kopalnia rud żelaza w Bibieli. Niestety kopalnia po wycince drzew straciła nieco swój urok, jakoś tak goło się zrobiło i mniej "mistycznie". I na zachód słońca na lotnisko- chyba trafiłem dzisiaj - zastanawiam się tylko która elektrociepłownia wypuściła taką chmurę pary, bo jakoś nienaturalnie mi to wyglądało - tak z kierunku to chyba Opole. W drodze powrotnej przejazd przez zaporę w Świerklańcu i tak ilość muszek nałapana, że nie musiałem już kolacji jeść.
Pałac Donnersmarcków w Nakle Śląskim
Pałac Donnersmarcków w Nakle Śląskim © wowa113

"Furia" już gotowa © wowa113
Tylko żagla brak
Tylko żagla brak © wowa113
Nie wszędzie różowo
Nie wszędzie różowo © wowa113
Hajłeje
Hajłeje "LR" © wowa113
Ruiny zabudowań kopalni rud żelaza Bibiela Pasieki
Ruiny zabudowań kopalni rud żelaza Bibiela Pasieki © wowa113


pokopalniane zalewiska

Czerwony szlak dookoła kopalni

Platforma spotterska

Leci

Niebo nad Mordorem

Niezłą chmurkę ktoś wyprodukował



  • DST 60.29km
  • Czas 02:52
  • VAVG 21.03km/h
  • VMAX 45.00km/h
  • Podjazdy 379m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Brynek, TG

Niedziela, 15 kwietnia 2018 · dodano: 26.02.2020 | Komentarze 0

  Brynek pałac, Głęboki Dół, wieża wodna i elewator węglowy w TG






















  • DST 100.15km
  • Czas 05:27
  • VAVG 18.38km/h
  • VMAX 51.48km/h
  • Kalorie 3732kcal
  • Podjazdy 555m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rowerowy Kokotek

Niedziela, 25 marca 2018 · dodano: 26.02.2020 | Komentarze 0

Rozpoczęcie sezonu 2018 z WRŚ.

Staw Posmyk





  • DST 74.89km
  • Teren 8.00km
  • Czas 03:26
  • VAVG 21.81km/h
  • VMAX 45.31km/h
  • Kalorie 2847kcal
  • Podjazdy 276m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Potępa i Krupski Młyn

Niedziela, 11 marca 2018 · dodano: 18.03.2020 | Komentarze 0

Dzisiaj głównie  po asfalcie coby się mocno nie ubłocić. Ale jak zwykle na kilka skrótów się skusiłem. Cel - Krupski Młyn i jego most wiszący oraz kapliczka w Potępie - fajnie trafiłem bo było otwarte.
Niby sucho ale gąbczasto



Kaplica Grobu Pańskiego w Potępie wybudowana w 1672 roku



Akurat było otwarte

Chwila nad Stołą

I Małą Panwią

Przez kilka mostów, ten akurat fajnie klekoce







Stacja PKP Krupski Młyn i kolejny raz przez Małą Panew

Na terenie Nitroergu jeszcze jedna kładeczka, niedostepna niestety dla zwykłego użytkownika

I na koniec most wiszący







Solidnie skręcone

W drodze powrotnej ruiny pałacu w Jasionie

Herb PGR-u :)



  • DST 51.51km
  • Teren 14.00km
  • Czas 02:52
  • VAVG 17.97km/h
  • VMAX 42.79km/h
  • Kalorie 1914kcal
  • Podjazdy 655m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zimowa "Szkarotkowa 50"

Niedziela, 18 lutego 2018 · dodano: 18.03.2020 | Komentarze 0

Szkarotki i Pniowiec w zimowej aurze

Stawy Szkarotkowe


Gdzieś w lesie

Zalew Pniowiec


  • DST 66.90km
  • Czas 03:48
  • VAVG 17.61km/h
  • VMAX 38.11km/h
  • Kalorie 2486kcal
  • Podjazdy 887m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Brynek

Niedziela, 5 listopada 2017 · dodano: 18.03.2020 | Komentarze 0

Pętelka przez Brynek i Zalew Nakło-Chechło

Pałac Donnersmarcków w Brynku

Pałac Donnersmarcków w Brynku

Wieża wodna przy pałacu w Brynku

Pałac w Brynku

W ogrodzie botanicznym w Brynku

Pamiątkowy obelisk

Miejsce wypoczynkowe przy nadleśnictwie Brynek

Miejsce wypoczynkowe z placem zabaw przy nadleśnictwie Brynek






  • DST 81.64km
  • Teren 39.00km
  • Czas 04:50
  • VAVG 16.89km/h
  • VMAX 43.98km/h
  • Kalorie 3033kcal
  • Podjazdy 860m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Źródełko Krywałd

Niedziela, 15 października 2017 · dodano: 18.03.2020 | Komentarze 2

Ponownie wyprawa w lublinieckie lasy. W trasie odwiedzone ciekawe miejsca - Boruszowice, Brusiek, nieistniejąca już osada Krywałd, leśne jeziorka, rzeka Mała Panew i rezerwat przyrody Jeleniak-Mikuliny.


Była papiernia w Boruszowicach

Chciał jechać

przy jeziorku Wytoki

jeziorko Wytoki

Kościół w Bruśku

Kamienie młyńskie w Bruśku

Źródełko Krywałd

Tereny po dawnej osadzie Krywałd

Mała Panew

Chatka myśliwska Randez-vous

Rezerwat Jeleniak-Mikuliny

i do domu


  • DST 81.30km
  • Teren 40.00km
  • Czas 04:10
  • VAVG 19.51km/h
  • VMAX 50.19km/h
  • Kalorie 3014kcal
  • Podjazdy 509m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Leśna Uciecha

Niedziela, 30 lipca 2017 · dodano: 16.03.2020 | Komentarze 0

Pełna pętla trasy "Leśna Uciecha". Długość całkowita pętli około 40 km, bez jakichś szczególnych atrakcji. Atrakcja sama w sobie to właśnie las. Przydałyby się jedynie jakieś miejsca do wypoczynku (ławki czy altanki) bo nie ma w ogóle . Dla mnie jeżdżącego solo nie ma to większego znaczenia ale dla rodzin z dziećmi (bo mijałem kilka) takie miejsca by się przydały. Oznakowanie trasy takie sobie, niby sporo tego jest ale niekoniecznie jasno i przejrzyście, stan dróg - szutrówki nawet dobre, odcinek asfaltowy z Boruszowic do Mikołeski wręcz tragiczny (ale część nowiutka więc i pozostały może poprawią) a odcinek Koty-Wesoła lepiej sobie darować bo to już offroad - chyba, że ktoś lubi. Trasę można modyfikować z uwagi na dużą ilość wyznaczonych dojazdówek z Tworoga i Brynku



  • DST 77.43km
  • Teren 27.60km
  • Czas 03:54
  • VAVG 19.85km/h
  • VMAX 43.20km/h
  • Kalorie 3841kcal
  • Podjazdy 451m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kalety

Niedziela, 11 czerwca 2017 · dodano: 16.03.2020 | Komentarze 0

Rajza w lasy lublinieckie. Po drodze odwiedzony zalew Pniowiec, zalew Zielona w Kaletach, Nakło-Chechło i zatopiona kopalnia w Bibieli-Pasiekach
Asfaltami do tarnogórskiego PniowcaPomnik pamięci pomordowanym we wrześniu 1939r. w tarnogórskim Pniowcu
Pomnik pamięci pomordowanym we wrześniu 1939r. w tarnogórskim Pniowcu © wowa113
Dłuższa chwila relaksu nad zalewem
Zalew Pniowiec
Zalew Pniowiec © wowa113
Zalew Pniowiec
Zalew Pniowiec © wowa113
Zaloty czy bitwa o żarcie?
Zaloty czy bitwa o żarcie? © wowa113
Zalew Pniowiec
Zalew Pniowiec © wowa113
Most na wyspę
Most na wyspę © wowa113
Most na wyspę na zalewie Pniowiec
Most na wyspę na zalewie Pniowiec © wowa113
później już szutrami  do Mikołeski i dalej do Kalet
LR z Mikołeski do Kalet
LR z Mikołeski do Kalet © wowa113
W Kaletach przez centrum do Zielonej
Pałacyk mysliwski Donnersmarcków w Kaletach
Pałacyk mysliwski Donnersmarcków w Kaletach © wowa113
I na koniec poszperać po terenie zatopionej kopalni w Bibieli-Pasiekach
Zatopiona kopalnia Bibiela Pasieki
Zatopiona kopalnia Bibiela Pasieki © wowa113
Zatopiona kopalnia Bibiela Pasieki
Zatopiona kopalnia Bibiela Pasieki © wowa113
Zatopiona kopalnia Bibiela Pasieki
Zatopiona kopalnia Bibiela Pasieki © wowa113
Zatopiona kopalnia Bibiela Pasieki
Zatopiona kopalnia Bibiela Pasieki © wowa113
Zatopiona kopalnia Bibiela-Pasieki
Zatopiona kopalnia Bibiela-Pasieki © wowa113
Zatopiona kopalnia Bibiela-Pasieki
Zatopiona kopalnia Bibiela-Pasieki © wowa113
Zatopiona kopalnia Bibiela-Pasieki
Zatopiona kopalnia Bibiela-Pasieki © wowa113
Zatopiona kopalnia Bibiela-Pasieki
Zatopiona kopalnia Bibiela-Pasieki © wowa113
Zatopiona kopalnia Bibiela-Pasieki
Zatopiona kopalnia Bibiela-Pasieki © wowa113
Dygresja florystyczna
Dygresja florystyczna © wowa113
Czerwony szlak przez zatopioną kopalnię Bibiela -Pasieki
Czerwony szlak przez zatopioną kopalnię Bibiela -Pasieki © wowa113
Rozdarte na pół
Rozdarte na pół © wowa113
Powrót do domu przez Miasteczko Śląskie i zalew Chechło-Nakło


  • DST 75.70km
  • Teren 32.00km
  • Czas 04:20
  • VAVG 17.47km/h
  • Kalorie 2935kcal
  • Podjazdy 439m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Bibiela

Niedziela, 4 września 2016 · dodano: 16.10.2020 | Komentarze 0

Poranna a właściwie przedpołudniowa już kawa na balkonie, słoneczko i lekki wietrzyk dały impuls.Dzisiaj gdzieś dalej. Zbieram manele i wskakuję na siodełko. Przez miechowicki park leśny jadę w kierunku dzielnicy Sucha Góra i przez Suchogórski Labirynt Skalny


nad zalew Chechło. Po drodze po prawej stronie mijam pałac Donnersmarcków w Nakle Śląskim. I Chechło.

Sezon ciągle trwa. Plaże może nie oblegane ale sporo opalających i kąpiących się weekendowych wczasowiczów. Żaglówki ciągle jeszcze tną tafle jeziora. Orzeźwiający zimny radlerek, chwila oddechu nad wodą i ruszam do Miasteczka Śląskiego. W centrum Miasteczka zwiedzam stary drewniany kościół z 1666 r, niestety tylko z zewnątrz bo zamknięty. Zdaje się jakiś porządny remoncik.

Kilka fotek i ruszam dalej. Po lewej majaczą kominy huty cynku i ołowiu, ja skręcam w prawo i obok odrestaurowanego Spichlerza Dworskiego z 1795r. w którym, nomen omen, można teraz dobrze zjeść jadę już w kierunku zatopionej kopalni. I zonk. Niby szlak oznaczony ale ... skręt w złą stronę i z lekka (a może nawet z "gruba" ) zagubienie. Autochton z Bibieli wskazał kierunek, napotkani na Stuletniej Drodze koledzy cykliści podholowali pod samą kopalnię, Najpierw ruiny.





Może nie imponują wielkością ale omszałe mury, poprzerastane sporymi już drzewami, jak i sama architektura dawnych budynków tworzą miejsce wprost mistyczne.


Wyobrazić sobie tylko mogę jak ruiny wyglądają spowite poranną mgłą z przebijającymi się przez gałęzie drzew promieniami słońca.

Dalej jadę czerwonym szlakiem rowerowym przez tereny zalanej kopalni.

Powrót przez Niezdarę bo pomyślałem, że odwiedzę bunkry na których jeszcze nie byłem. Niestety bez szczegółowej mapki umocnień trudno trafić więc odłożyłem na inny termin. Dalej przez Ossy, wschodnią stroną zalewu świerklanieckiego. Po drodze odwiedzam jeden z już mi znanych schronów grupy bojowej Wymysłów,

Dalej przez Dobieszowice i po lewej następny schron - odrestaurowany jako izba muzealna w niektóre dni dostępny do zwiedzania. Dalszy powrót do domu przez Piekary Śląskie i Radzionków akurat na wieczorną kawę.