Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wowa113 z miasteczka Bytom. Mam przejechane 35872.59 kilometrów w tym 7814.74 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.70 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wowa113.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter
Wpisy archiwalne w kategorii

Szlaki rowerowe

Dystans całkowity:4629.21 km (w terenie 915.80 km; 19.78%)
Czas w ruchu:261:01
Średnia prędkość:17.74 km/h
Maksymalna prędkość:57.60 km/h
Suma podjazdów:31096 m
Maks. tętno maksymalne:194 (110 %)
Maks. tętno średnie:124 (70 %)
Suma kalorii:156112 kcal
Liczba aktywności:59
Średnio na aktywność:78.46 km i 4h 25m
Więcej statystyk
  • DST 30.19km
  • Teren 15.00km
  • Czas 02:27
  • VAVG 12.32km/h
  • VMAX 36.36km/h
  • Kalorie 986kcal
  • Podjazdy 132m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Górecka Kościelnego do Zwierzyńca

Niedziela, 11 lipca 2021 · dodano: 22.07.2021 | Komentarze 0

Z gadułką.
Kawałek asfaltem, później szutrem przez RPN
Św. Krzysztof
Św. Krzysztof © wowa113
Przez Roztoczański Park Narodowy
Przez Roztoczański Park Narodowy © wowa113
Na chwilę przerwa w Floriance poogladac koniki polskie
Florianka. Hodowla konika polskiego
Florianka. Hodowla konika polskiego © wowa113
QŃ
QŃ © wowa113

Za chwilę dawna leśniczówka.  Miejsce o bogatej historii, począwszy od założonej około 1830r. osady leśnej poprzez miejsce  koncentracji powstańców styczniowych i ważny punkt walki partyzanckiej podczas II wojny.

Leśniczówka we Floriance
Leśniczówka we Floriance © wowa113
Roztoczańskie klimaty
Roztoczańskie klimaty © wowa113
Przy stawach Echo chwila na frytki, niestety ludzi multum jak zresztą i w Zwierzyńcu. Fotek niewiele bo już któraś tam wizyta a i dopchać się gdziekolwiek z tym moim zestawem też niełatwo
Staw z kościołem na wyspie  w Zwierzyńcu
Staw z kościołem na wyspie w Zwierzyńcu © wowa113
Więc tylko lody i powrót.
A co, też jechałem GV
A co, też jechałem GV © wowa113
W Górecku jeszcze mały spacerek "sakralny"
Kosciół z 1768r. w Górecku Kościelnym
Kościół z 1768r. w Górecku Kościelnym © wowa113
Kaplica
Kaplica "Na Wodzie" w Górecku Kościelnym © wowa113
Źródło
Źródło "Boża Łezka" w Górecku Kościelnym © wowa113
Kaplica w Górecku Kościelnym
Kaplica w Górecku Kościelnym © wowa113
Pomnikowe dęby
Pomnikowe dęby © wowa113


  • DST 20.83km
  • Czas 02:28
  • VAVG 8.44km/h
  • VMAX 38.16km/h
  • Kalorie 1172kcal
  • Podjazdy 214m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gościniec Mirowski

Sobota, 26 czerwca 2021 · dodano: 28.06.2021 | Komentarze 4

Rodzinnie z Żarek do Bobolic i z powrotem. Pogoda nieco niepewna ale jest ryzyko, jest zabawa.
Parkujemy w Żarkach. Wspomnij, że we młynie jest muzeum a już małolat dalej jechać nie chce, ehh, chyba trzeba przestać wspólnie oglądać programy historyczne. Przekonana jednak, że dwa zamki, że pamiątkę kupimy a do muzeum jak wrócimy....
Zestaw skręcony, ruszamy na Gościniec, na początek przez pola
Gościniec Mirowski
Gościniec Mirowski © wowa113
Droga świetna, ograniczony ruch publiczny a de facto nie było go wcale. Później lasem
Towarzysz Szyszkownik
Towarzysz Szyszkownik © wowa113
Gościniec Mirowski
Gościniec Mirowski © wowa113
docieramy do zamku w Mirowie. Nieco tu się ostatnio pozmieniało od naszej ostatniej wizyty. Bileciki trzeba kupić (ale warto dla słusznej idei), zamek w renowacji, jeszcze niedostępny w środku.
Zamek Mirów
Zamek Mirów © wowa113
Trochę połażone w otoczeniu zamku
Skałki w Mirowie
Skałki w Mirowie © wowa113
Zamek Mirów
Zamek Mirów © wowa113
Skałki w Mirowie
Skałki w Mirowie © wowa113
Niektóre chmurki dość nieatrakcyjnie wyglądają. Chwila jeszcze na lody i ruszamy do Bobolic
Zamek w Bobolicach
Zamek w Bobolicach © wowa113
Zamek w Bobolicach
Zamek w Bobolicach © wowa113
Chwilę czasu na zwiedzanie, młoda z żoną poszły jeszcze ogarnąć wnętrza, coś delikatnie zaczyna kropić. Ruszamy jednak z powrotem, niestety w Mirowie ulewa. Chowamy się do knajpy, na trochę przymusowy obiadek aczkolwiek i tak jakieś frytki chcieliśmy ogarnąć. Godzinka niestety z głowy ale przynajmniej nie przemokliśmy do suchej nitki gdzieś na trasie.
Chwila za Mirowem asfalt już suchy, zdaje się, że tu w ogóle nie padało.

Gościniec Mirowski
Gościniec Mirowski © wowa113
Można powiedzieć, że Szlak Orlich Gniazd  posmakowany, żonka już napomyka, że może by tak ogarnąć cały. Jeszce nie teraz. Ale kiedyś na pewno.

Szlakiem Orlich Gniazd
Szlakiem Orlich Gniazd © wowa113
W Żarkach jeszcze fotka starych stodół, targ już się skończył więc teren pusty.
Stare stodoły w Żarkach
Stare stodoły w Żarkach © wowa113
No i do młyna jeszcze, niestety, spóźniliśmy się na ostatnią turę zwiedzania z przewodnikiem ale chwila rozmowy o atrakcjach muzeum i okolicznych i na pewno tu wrócimy.
Młyn muzeum w Żarkach
Młyn muzeum w Żarkach © wowa113
Poznańską 450 proszę
Poznańską 450 proszę © wowa113
Miałem chęć jeszcze poszwendać się po kirkucie niestety późno się zrobiło więc  wstąpiliśmy tylko  na kuestę jurajską - fajne widoki
Kuesta Jurajska
Kuesta Jurajska © wowa113
i przez Siewierz pokazać rodzince zamek do domu.


  • DST 14.01km
  • Czas 01:04
  • VAVG 13.13km/h
  • VMAX 24.84km/h
  • Kalorie 395kcal
  • Podjazdy 45m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

VD Krościenko- Szczawnica

Sobota, 22 maja 2021 · dodano: 30.05.2021 | Komentarze 2


Tak na koniec urlopu coby za wcześnie do domu nie wyjeżdżać.
VD z Krościenka do zamkniętej granicy i kawałek bulwarami nad Grajcarkiem.



Wita mżawką niestety

Kawałek przełomem Dunajca

i bulwarami nad potokiem Grajcarek

Zestawik dał radę



  • DST 41.83km
  • Czas 03:16
  • VAVG 12.81km/h
  • VMAX 29.16km/h
  • Kalorie 4728kcal
  • Podjazdy 184m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Velo Dunajec + SWT

Czwartek, 20 maja 2021 · dodano: 27.05.2021 | Komentarze 4

Pętelka pobrana ze strony https://www.szlakwokoltatr.eu/mapa/55/09trk--nowy... . Całkiem przyjemna trasa, nieco monotonna na odcinku Velo Dunajec z Dębna do Nowego Targu, powrót  Szlakiem Wokół Tatr. Niewielkie przewyższenia więc z gadułką na holu w sam raz.
Jako, że nad Dunajcem nieco nudno aczkolwiek asfalciki fajne wstępujemy do Łopusznej trochę pozwiedzać
Dwór w Łopusznej
Dwór w Łopusznej © wowa113
Okazuje się, że otwarte więc połażone z przewodnikiem
Dworskie salony
Dworskie salony © wowa113
Będzie, będzie się działo....
Będzie, będzie się działo.... © wowa113

Dwór w Łopusznej
Dwór w Łopusznej © wowa113
Góralska chata w Łopusznej
Góralska chata w Łopusznej © wowa113
a żona na to - ja się na urlopie garów nie czepiam
Góralska kuchnia
Góralska kuchnia © wowa113
Kościół w Łopusznej
Kościół w Łopusznej © wowa113
Lecimy dalej, bardziej malownicze widoki z Velo Dunajec w Nowym Targu
Velo Dunajec w Nowym Targu
Velo Dunajec w Nowym Targu © wowa113
Velo Dunajec w Nowym Targu
Velo Dunajec w Nowym Targu © wowa113
Gadułka wypatrzyła jakiś plac zabaw więc wstapić mus, też musi mieć coś z życia. Miejscówka ogólnie full wypas, nawet biblioteczka na świeżym powietrzu. I rozprostować nogi można
Miejsce wypoczynkowe przy Szlaku Wokół Tatr w Nowym Targu
Miejsce wypoczynkowe przy Szlaku Wokół Tatr w Nowym Targu © wowa113
Stąd już powrót Szlakiem Wokół Tatr.
Tu nawet barany jeżdżą :)
Tu nawet barany jeżdżą :) © wowa113
Co rusz wyłania się fajny widoczek

"Śpioch" na horyzoncie © wowa113

Tatry z Gronkowa chyba
Tatry z Gronkowa chyba © wowa113
a może z Nowej Białej?
Kościółek w Nowej Białej
Kościółek w Nowej Białej © wowa113
W Nowej Białej lody bo gadułka już marudzi. Opuszczamy SWT i szutrami do Dębna.

Do Dębna z Nowej Białej
Do Dębna z Nowej Białej © wowa113
W Dębnie jeszcze zajrzeć do kościoła z XIII w - zabytek UNESCO. Piękne wnętrza, warto zajrzeć.
Kosciół św. Michała Archanioła z XIIIw. w Dębnie.
Kościół św. Michała Archanioła z XIIIw. w Dębnie. © wowa113


  • DST 39.08km
  • Teren 7.70km
  • Czas 02:34
  • VAVG 15.23km/h
  • VMAX 42.12km/h
  • Kalorie 1317kcal
  • Podjazdy 646m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pętla spiska wersja pl.

Wtorek, 18 maja 2021 · dodano: 27.05.2021 | Komentarze 2

Solo. Z uwagi na zamkniętą Słowację wersja autorska po polskiej stronie. Takie widoki były w planach, niestety pogoda zupełnie do kitu, fotki Tatr  z przełęczy Łapszanka zrobione 3 dni później, tak na zachętę, że przy dobrej pogodzie warto się tam wspiąć.
Tatry z przełęczy Łapszanka
Tatry z przełęczy Łapszanka © wowa113
Ruszam z Niedzicy, w Łapszach Niżnych w lewo iwzdłuż wezbranego Kacwińskiego Potoku
Z Łapsz Niżnych w kierunku Pieskowego Wierchu.
Z Łapsz Niżnych w kierunku Pieskowego Wierchu. © wowa113
Nie do końca jestem pewien co oznacza czerwona dwójka na stravie ale górka się zaczyna
Zaczyna się górka
Zaczyna się górka © wowa113
Czasami trudniej
Podjazd pod Pieskowy Wierch zaczął się na dobre
Podjazd pod Pieskowy Wierch zaczął się na dobre © wowa113
Czasami z górki
Się wspiąłem © wowa113
Z górki wcale łatwiej nie jest
Z górki wcale łatwiej nie jest © wowa113
non stop na hamulcu a i tak ciągnie w dół
Hale pod Holowiecem
Hale pod Holowiecem © wowa113
Niestety,
Niespodzianki nie było. Tatry z przełęczy Łapszanka zasnute chmurami.
Niespodzianki nie było. Tatry z przełęczy Łapszanka zasnute chmurami. © wowa113
Teraz 15 km w dół :)
Trzy dni później już blachosmrodem
Tatry z przełęczy Łapszanka
Tatry z przełęczy Łapszanka © wowa113
Tatry z przełęczy Łapszanka
Tatry z przełęczy Łapszanka © wowa113
Na freeride jak znalazł :)
Na freeride jak znalazł :) © wowa113
Tatry z przełęczy Łapszanka
Tatry z przełęczy Łapszanka © wowa113


  • DST 29.45km
  • Czas 02:04
  • VAVG 14.25km/h
  • VMAX 30.00km/h
  • Kalorie 763kcal
  • Podjazdy 270m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Velo Czorsztyn

Poniedziałek, 17 maja 2021 · dodano: 25.05.2021 | Komentarze 4

Cóż więcej dodać, tego się nie da opisać, tam po prostu trzeba pojechać. Turystycznie rodzinnie.

Stąd ruszamy (Pokoje pod Majami jakby ktoś szukał z takim widoczkiem z balkonu, przy samym Velo Dunajec)

Niedzica Zamek
Niedzica Zamek © wowa113
i w lewo w kierunku Falsztyna. No fajnie..Velo Czorsztyn
Velo Czorsztyn © wowa113
tu już mniej fajnie ale gdzie nam się spieszy.
Velo Czorsztyn
Velo Czorsztyn © wowa113

Stamtąd przyjechaliśmy
Stamtąd przyjechaliśmy © wowa113
A tam jedziemy
Velo Czorsztyn
Velo Czorsztyn © wowa113
Coś tu się wyłania zza chmur
Coś tu się wyłania zza chmur © wowa113
Nad brzeg Jeziora Czorsztyńskiego
Nad brzeg Jeziora Czorsztyńskiego © wowa113
Potok Piekiełko
Potok Piekiełko © wowa113
Potok Piekiełko
Potok Piekiełko © wowa113
Zakosami Velo Czorsztyn
Zakosami Velo Czorsztyn © wowa113
Chmurnie z widokiem
Chmurnie z widokiem © wowa113
Blisko, coraz bliżej
Blisko, coraz bliżej © wowa113
Zamek w Czorsztynie
Zamek w Czorsztynie © wowa113
Tu poszliśmy na łatwiznę -promem z Czorsztyna do Niedzicy
Wersja light -promem z Czorsztyna do Niedzicy
Wersja light -promem z Czorsztyna do Niedzicy © wowa113
Widok na Velo z zamku w Czorsztynie
Widok na Velo z zamku w Czorsztynie © wowa113
Stąd przyjechaliśmy i tu wracamy
Niedzica Zamek
Niedzica Zamek © wowa113
Wieczorne Velo
Wieczorne Velo © wowa113


  • DST 57.45km
  • Teren 22.00km
  • Czas 03:07
  • VAVG 18.43km/h
  • VMAX 31.68km/h
  • Kalorie 1365kcal
  • Podjazdy 73m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mam wszystko w nosie, pośmigać jadę po Kampinosie

Sobota, 1 maja 2021 · dodano: 04.05.2021 | Komentarze 2

Niewiele z tego śmigania wyszło  ale szlak przetarty

Zaczynamy w Granicy i skansenie budownictwa puszczańskiego
Kampinos
Kampinos © wowa113
Kilka zabytkowych chałup i zagród
Skansen budownictwa puszczańskiego
Skansen budownictwa puszczańskiego © wowa113
Czasu na połażenie niewiele, dość późne okienko pogodowe, więc tylko co po drodze. Zresztą pogadać ze szwagrami face to face po roku odosobnienia  a nie tam zwiedzać.
Muzeum Puszczy Kampinoskiej
Muzeum Puszczy Kampinoskiej © wowa113
Nowe
Nowe "eksponaty" skansenu © wowa113
Pod kołami przeplata się chwilowo Kampinoski Szlak Rowerowy. Historycznych pamiątek tu sporo.

Miejsce pamięci powstania styczniowego. Sosna Powstańców.
Miejsce pamięci powstania styczniowego. Sosna Powstańców. © wowa113

Pomnik ofiar powstania styczniowego
Pomnik ofiar powstania styczniowego © wowa113

Krzyz upamiętniajacy walki AK z hitlerowskim najeźdźcą
Krzyż upamiętniający walki AK z hitlerowskim najeźdźcą © wowa113
Kapliczka na terenie nieistniejacej osady leśnej
Kapliczka na terenie nieistniejącej osady leśnej © wowa113
Pamiątkowa tablica na kapliczce
Pamiątkowa tablica na kapliczce © wowa113
Nieco późno się robi więc na asfalty. Chwila nad Wisłę
Wisła w Nowym Secyminie
Wisła w Nowym Secyminie © wowa113
Jeszce drewniany kościółek, przykład  architektury sakralnej właściwej dla osadnictwa na prawie holenderskim. Jakby poszperać i relikty ewangelickich cmentarzy znajda się w okolicy ale czas wracać. Ale ja tu jeszcze wrócę.
Zbór ewangelicki z 1923r., obecnie kościół katolicki w Nowym Secyminie
Zbór ewangelicki z 1923r., obecnie kościół katolicki w Nowym Secyminie © wowa113




  • DST 106.26km
  • Teren 48.00km
  • Czas 05:35
  • VAVG 19.03km/h
  • VMAX 34.92km/h
  • Kalorie 2709kcal
  • Podjazdy 459m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na Coglową Górę

Niedziela, 28 marca 2021 · dodano: 29.03.2021 | Komentarze 0

Punktem docelowym Coglowa Góra w Woźnikach. Trochę dookoła, bo Krąg Druidów do odnalezienia w lasach koło Mikołeski.
Na początek fotka tematyczna, jeden z widoczków z Coglowej Góry bo nieco rozwlekle będzie a Coglowa jako ostatni punkt programu.
Widoki z Coglowej Góry. Droga do Cynkowa
Widoki z Coglowej Góry. Droga do Cynkowa © wowa113
Teraz już chronologicznie, wyjazd standardowo na północ, trochę wiało ale w Połomni chowam się w lasy. Zaczynają się szuterki w kierunku Kotów, szuterki towarzyszyć mi zresztą będą przez spora część podróży. Wpadam tez na dłuzszą chwilę na szlak "Leśna Uciecha", mniejszą siostrę "leśnej Rajzy"
Szutry lublinieckich lasów
Szutry lublinieckich lasów © wowa113


Dość żwawo dolatuję do DW908, za chwilę mała odskocznia nad Wytoki
Śródleśny staw
Śródleśny staw "Wytoki" © wowa113
Chwila odpoczynku przy wiacie myśliwskiej
Wiata myśliwska
Wiata myśliwska © wowa113
fota jeszcze
Wytoki
Wytoki © wowa113
i w drogę. Wszędzie tną, tabliczek nastawiane o zakazach, może na leśnika nie trafię
Droga na Wytoki
Droga na Wytoki © wowa113
Teraz cel nr 1, keszerem nie jestem ale na potrzeby chwili...
Keszowo
Keszowo © wowa113
Współrzędne wklepane, ostrzezenie zignorowane... Bez tych info za cholerę nie znalazłbym....
Krąg Druidów
Krąg Druidów © wowa113
a i tak przeprawa przez leśne ostępy, ale znalezione. Czy atrakcyjne, nie wiem, odhaczone w każdym  bądź razie.
Kamienie Kręgu Druidów
Kamienie Kręgu Druidów © wowa113
Głazy narzutowe w lasach lublinieckich
Głazy narzutowe w lasach lublinieckich © wowa113
Gajowy Marucha ostrzegał "Nie dotykać!!!" ale na potrzeby fotki kilka gałęzi odgarnąłem... Żadnego zimnego oddechu na plecach, zjaw za drzewem ani innych dziwnych rzeczy. Ale klątwa zaczęła działać. Zaraz po wyjściu z tych chaszczy pomyliłem drogę i wpakowałem się w szyszkowo-piaszczyste leśne dukty dookoła "Bagna koło Mikołeski", na dodatek w piasku pierwsza wyrypa w spd.... Szczęściem w piasku miękkie ladowanie.  Jakoś wyszedłem na prostą i LR-ką do Kalet, przez Kalety asfaltem nieco czas podgonić. Chwila w Zielonej, pałacyk nabiera blasku
Pałacyk mysliwski Donnersmarcków w Kaletach Zielonej
Pałacyk myśliwski Donnersmarcków w Kaletach Zielonej © wowa113
Wracam kawałek na LR, poźniej.... Klątwa Druidów działa, miesza w głowie i zamiast wybrać sprawdzoną drogę jadę na kolejny dojazd p-poż

Całkiem malownicza rzeczka, ale gdzie mostek?
Całkiem malownicza rzeczka, ale gdzie mostek? © wowa113
No cóż, dno brodu usiane głazami, przejazdu ryzykował nie będę. Ale przejście... W sumie nie ma tego złego, ostatni raz moczyłem stopy w Chechle gdzieś tak w październiku więc może już najwyższy czas... I znalazłem moją zielona skarpetkę, była pod ta kolorową. A przez pół zimy zastanawiałem się co mi tak w lewą stopę gorąco :)

Pierwsza kąpiel
Pierwsza kąpiel © wowa113
Chyba po przejściu przez wodę klątwa przestała działać, niespodzianek już nie było a i koszmarów sennych nie miałem.
Teraz już do Woźnik
Woźniki. Kościół św. Walentego i Coglowa Góra na horyzoncie.
Woźniki. Kościół św. Walentego i Coglowa Góra na horyzoncie. © wowa113
Kosciół św. Walentego w Woźnikach
Kościół św. Walentego w Woźnikach © wowa113
Na Coglową Górę
Na Coglową Górę © wowa113
Platforma widokowa i wieża p-poż na Coglowej Górze
Platforma widokowa i wieża p-poż na Coglowej Górze © wowa113
Niby niewysoka
Metryczka
Metryczka © wowa113
ale widoczki przednie
Śląsk jakby się ktos nie domyślił
Śląsk jakby się ktoś nie domyślił © wowa113
Widok na kościół w Cynkowie
Widok na kościół w Cynkowie © wowa113

Kościół św. Jakuba w Lubszy i wiatraki w Babienicy
Kościół św. Jakuba w Lubszy i wiatraki w Babienicy © wowa113
Widoczki z Coglowej Góry
Widoczki z Coglowej Góry © wowa113
Wieże kościołów w Gniazdowie
Wieże kościołów w Gniazdowie © wowa113
można wejść :)
można wejść :) © wowa113
nie, nie tędy. Normalnie po schodach po wcześniejszym umówieniu.
i tyle, powrót serwisówkami wzdłuz A1 do Bibieli, później już asfalty przez Miasteczko, Świerklaniec i Radzionków


  • DST 74.41km
  • Teren 10.50km
  • Czas 03:58
  • VAVG 18.76km/h
  • VMAX 39.96km/h
  • Kalorie 1908kcal
  • Podjazdy 409m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Gliwice bocznym torem

Niedziela, 7 marca 2021 · dodano: 09.03.2021 | Komentarze 2

Zbrzydło mi już na północ więc poszwendać się  trochę po Gliwicach i okolicach.
Czas nieco zjechać z asfaltów
Pod A1
Pod A1 © wowa113
 po  trochę gliwickiego postindriustrialu,
Wieża cisnień Zakładów Naprawy Taboru
Wieża cisnień Zakładów Naprawy Taboru © wowa113
niestety na wagon naprawczy już się nie załapałem. Pewnie poszedł na żyletki :(. Połażone więc  trochę po pokolejowych terenach w poszukiwaniu tematu zastępczego ale jakoś nic szczególnego w oczy się nie rzuciło oprócz wrażenia totalnej degradacji terenów po zakładach.

I tak nigdzie nie pojedzie
I tak nigdzie nie pojedzie © wowa113

Wziąłbym do salonu ale nie świeci :(
Wziąłbym do salonu ale nie świeci :( © wowa113
Jacyś dziwni ludzie zaczynają się tu kręcić więc czas na ewakuację. Chwila znowu zamarudzona nad Bytomką i stare pokolejowe wiadukty

Nad Bytomką
Nad Bytomką © wowa113
Wiadukty kolejowe w Gliwicach
Wiadukty kolejowe w Gliwicach © wowa113
oczywiście (wielka) łyżka dziegciu

Czemu mnie to nie dziwi?
Czemu mnie to nie dziwi? © wowa113
ale wkurwia
Lecę dalej, po wąskotorówce zostały jedynie zaniedbane obiekty
Wąskotorowo nad Kłodnicą
Wąskotorowo nad Kłodnicą © wowa113
Małe kółeczko obejrzeć oryginalny pruski pocztowy kamień milowy, ten ostał się w miejscu, w którym go postawiono prawie 200 lat temu
Pruski pocztowy kamień milowy
Pruski pocztowy kamień milowy © wowa113

Pruski pocztowy kamień milowy
Pruski pocztowy kamień milowy © wowa113
Dzisiaj jednak  inny kierunek,
Trynek, stacja kolei wąskotorowej
Trynek, stacja kolei wąskotorowej © wowa113
Jak widać nie napawa optymizmem, obok MOR i początek szlaku do Nieborowic, aż się prosi kawka, ciasteczko, może i szybka przekąska, kilka pamiątek z wąskiego toru na pięterku i i kilka rowerów do wypożyczenia  może wypali. A "Stacja Trynek" też całkiem nieźle brzmi. Ale to chyba marzenia ściętej głowy.
Śladem wąskiego toru
Śladem wąskiego toru © wowa113
Fajnie asfaltowymi ddr-kami pomykam w kierunku Nieborowic. W kwestii dróg rowerowych Gliwice maja się dobrze
Śladem wąskotorówki
Śladem wąskotorówki © wowa113
Kształtowanie krajobrazu
Kształtowanie krajobrazu © wowa113
Oczojebnymi barierami ogrodzona spora część DDR-ki. Żeby nie było, zdjęcie tendencyjne, w tym akurat miejscu bariery zasadne ale w innych na tym odcinku chyba niekoniecznie. Ale może mi się tylko wydaje i ktoś miał inną wizję bezpieczeństwa. Chwila jeszcze DDR, która niestety się kończy i, jako że nie chciało mi się objeżdżać szlakiem, wpadam na moment na DK 78 i do Nieborowic

Stacja Nieborowice
Stacja Nieborowice © wowa113
W sumie o niebo lepiej niż Trynek ale bez zabiegów leczniczych też długo nie pociągnie
Stacja kolei wąskotorowej w Nieborowicach
Stacja kolei wąskotorowej w Nieborowicach © wowa113
tym bardziej, że do środka można wejść bez problemu

Biletu nie kupisz © wowa113
Pozostało jeszcze sporo urządzeń kolejowych wyglądających na dość kompletne
Już nie zatrybi
Już nie zatrybi © wowa113
Brakło farby czy niechlujstwo,
Nieborowitz
Nieborowitz © wowa113
Tak na odchodne jeszcze elewacja "podwórkowa"
Stacja Nieborowice
Stacja Nieborowice © wowa113
Czas na powrót. Przez Żernicę łyknać nieco architektury drewnianej
Żernica, kościół św. Michała Archanioła
Żernica, kościół św. Michała Archanioła © wowa113
U podstawy pomnika pamięci Cystersów w Żernicy
U podstawy pomnika pamięci Cystersów w Żernicy © wowa113
Kościół św. Michała Archanioła w Żernicy
Kościół św. Michała Archanioła w Żernicy © wowa113
Przez Wilcze Gardło, wybudowane w latach 1937–1941 przez Niemców, a  przeznaczone do zamieszkania przede wszystkim przez funkcjonariuszy organizacji faszystowskich. Architektura może nie powala ale układ urbanistyczny ciekawy.
Wilcze Gardło
Wilcze Gardło © wowa113
Kończąc szwendaczkę w Ostropie przy zabytkowym kościele św. Jerzego
Ostropa, kościół św. Jerzego
Ostropa, kościół św. Jerzego © wowa113

Kościół św. Jerzego w Ostropie
Kościół św. Jerzego w Ostropie © wowa113
W sumie jeszcze kawałek do domu ale już bez szukania atrakcji.


  • DST 135.45km
  • Teren 76.10km
  • Czas 07:30
  • VAVG 18.06km/h
  • VMAX 34.56km/h
  • Kalorie 7398kcal
  • Podjazdy 594m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Leśno Rajza - pełna pętla

Piątek, 23 października 2020 · dodano: 25.10.2020 | Komentarze 2

Jeżdżąc po lublinieckich lasach  przewijała się pod kołami często, nigdy jakoś specjalnie celem nie była. Ale tak sobie kilka dni temu umyśliłem, że ogarnę jeszcze  w tym roku. W sumie trasa fajna ...
Leśno Rajza
Leśno Rajza © wowa113
Kilkanaście km dojazdówki i szlak, ale jeszcze nie pętlę,  zaczynam w Nakle Śląskim koło kościoła.

LR. Mój początek.

Kościół w Nakle Śląskim ufundowany przez Donnersmarcków.
Dalej jadę znanym już sobie odcinkiem nad zalew Nakło-Chechło. Szlak prowadzi mnie zachodnim brzegiem zalewu. Tu akurat słońce zaczyna przebijać się przez chmury i chwila przerwy na fotki.
Izolacja
Izolacja © wowa113
Dojeżdżam do deptaka po północnej stronie zalewu, trochę miszmasz bo oznakowanie pokazuje LR praktycznie w w każdą stronę którą bym nie wybrał.
Deptak nad zalewem Nakło-Chechło
Deptak nad zalewem Nakło-Chechło © wowa113
Zgodnie jednak z założeniem jadę w kierunku Bibieli. Pętlę zaczynam przy minizoo z przeświadczeniem, że przyjadę od Żyglina.
Zalew Nakło-Chechło
Zalew Nakło-Chechło © wowa113
Dość tych fotek bo jeszcze kawał drogi przede mną. Trzymając się oznakowania dojeżdżam do rozlewiska Małej Panwi przed Kaletami.
Mała Panew w Kaletach
Mała Panew w Kaletach © wowa113
Wody sporo,  przesunięty ale jest, da się przejść
Prawie popłynął.
Prawie popłynął. © wowa113
Trochę piasku na trasie, oznakowanie prawie wzorowe i widać, że niedawno poprawione. Brawo Kalety. Za chwilę jestem w Kaletach Zielonej
Kalety Zielona. Zalew Zielona Dolna
Kalety Zielona. Zalew Zielona Dolna © wowa113
Pałacyk myśliwski wybudowany przez Donnersmarcków doczekał się w końcu remontu. Ciekawe co tam się wykludzi bo pracownicy budowlani jacyś nieskorzy do rozmowy
Pałacyk myśliwski w Kaletach Zielonej
Pałacyk myśliwski w Kaletach Zielonej © wowa113
Dalej przez kaleciański Mokrus, przeskakuję przez DW 879 i tu nawierzchnie się poprawiają, ale traci się oznakowanie.
Szutrowe hajłeje na trasie LR
Szutrowe hajłeje na trasie LR © wowa113
Bez śladu trasy ani rusz. Na dodatek przed torfowiskami Dubiele harwestery w akcji, może i by gdzieś tam przemknął w przerwie ale negocjator ze mnie słaby i z leśnikami dyskusji nie było. Zawrotka więc i na następną poprzeczkę. Niestety od torfowiska znowu nieco piasku jednak bez tragedii.
Piaseczek przed Dubielami
Piaseczek przed Dubielami © wowa113
Przysiółek Dubiele
Przysiółek Dubiele © wowa113
Teraz już w kierunku Koszęcina fajnymi szutrami.
Miejsce wypoczynkowe z chatką myśliwska Randes Vous
Miejsce wypoczynkowe z chatką myśliwska Randez Vous © wowa113
Znowu widać jakieś oznakowanie, z tym,  że tu zaczyna funkcjonować(jak się okazało aż do Mikołeski) pierwsze oznakowanie LR  z tą nieszczęsną strzałka w lewo oznaczająca "jedź prosto", po części  jednak znam te trasy i w niektórych miejscach jadę "na pamięć" nie zwracając uwagi na oznakowanie. Mijam kolejne atrakcje przyrody
Nie pękaj. Jeszcze tylko 70 km
Nie pękaj. Jeszcze tylko 70 km © wowa113
Obrzeża rezerwatu Jeleniak-Mikuliny
Obrzeża rezerwatu Jeleniak-Mikuliny © wowa113
Uroczysko Potempowe
Uroczysko Potempowe © wowa113
następnie przemykam przez miejscowość Piłka  i  lasem do Pustej Kuźnicy.

LR czytaj leśna rąbanka
LR czytaj leśna rąbanka © wowa113
po żadnym pozorem nie podążać jak strzałka wskazuje
Się już wgryzła
Się już wgryzła © wowa113
Most na Małej Panwi w Pustej Kuźnicy
Most na Małej Panwi w Pustej Kuźnicy © wowa113
Mała Panew w Pustej Kuźnicy
Mała Panew w Pustej Kuźnicy © wowa113
Leśna droga do Tworoga
Leśna droga za Pustą Kuźnicą  © wowa113
Od Pustej Kuźnicy przez Koty do Tworoga leśna droga, trochę piasku, nie było źle ale nieco monotonnie. Przy przejeździe przez DK11 chwila szukania którędy, bo wybudowała się stacja gazowa. Na szczęście ślady rowerowych kół widoczne w piasku więc jadę a właściwie idę pchając rower. Przez Bielawę w śladzie trasy nie da rady, dobrze że jakiś prowizoryczny przepust zrobiony przez wykonawcę gazociągu tuż obok.
Przejazd prze Bielawę
Przejazd prze Bielawę © wowa113
W Tworogu jakaś niespotykana roślinka, okazuje się że wartościowy ale niechciany bo bardzo ekspanywny amerykański nabytek
Trojeść amerykańska
Trojeść amerykańska © wowa113
Przelatuję przez Tworóg, w Brynku po raz setny już chyba fotka pałacu
Pałac w Brynku
Pałac w Brynku © wowa113
Wieza wodna przy pałacu w Brynku
Wieża wodna przy pałacu w Brynku © wowa113

Osiedle robotnicze w Boruszewicach
Osiedle robotnicze w Boruszewicach © wowa113
Tu chwila odskoczni do sklepiku, później już nowiutkim asfaltem do Mikołeski. Jak widać tu ktoś pomyślał, żeby znaczek odwrócić a Leśno Uciecha dało się od razu zrobić dobrze.
A ja jestem, proszę pana, na zakręcie
A ja jestem, proszę pana, na zakręcie © wowa113
Chałupka w Mikołesce
Chałupka w Mikołesce © wowa113
Z  Mikołeski znowu do Kalet, tu za oznakowaniem jak po sznurku
Kalety Jędrysek. Park miejski
Kalety Jędrysek. Park miejski © wowa113

Faceci w czerni
Faceci w czerni © wowa113
Z Kalet do Miasteczka Śląskiego. I chociaż przez te tereny jeżdżę sporadycznie myślałem, że to już formalność. Niestety, w okolicach Jurnej Góry pojechałem nie w tą odnogę co potrzeba. Chyba już z lekka ogarniało mnie znużenie tym lasem i straciłem czujność.

Grób leśniczego Gerlacha na Jurnej Górze
Grób leśniczego Gerlacha na Jurnej Górze © wowa113
Zawrotka więc i na właściwą drogę bo już drugi raz nie zamierzam ogarniać całości.  Nowiutka przez chwilę a może i drzewka poleciały razem z oznakowaniem. Albo czegoś nie zauważyłem.
Wieża obserwacyjna p-poż na Jurnej Górze
Wieża obserwacyjna p-poż na Jurnej Górze © wowa113
Do miasteczka dolatuję koło huty cynku i ołowiu, z przekonaniem że LR wyrzuci mnie na Szyndros i Żyglin. Jednak strzałeczki w prawo to jadę za oznakowaniem
Willa Rubina w Miasteczku Śląskim
Willa Rubina w Miasteczku Śląskim © wowa113
Dalej przez centrum
Kościoły Miasteczka Śląskiego
Kościoły Miasteczka Śląskiego © wowa113
Dojeżdżam z powrotem nad zalew Nakło-Chechło. Po drodze jeszcze jedna wpadka ale to już chyba  zmęczenie dawało znać o sobie. W sumie pętlę zamknąłem na północno-zachodnim narożniku zalewu. W planach było dociągnięcie  odgałęzieniem do zapory w Świerklańcu, niestety lekko już ciemniało i coś zaczęło kropić a kurtki niet. Więc jeszcze chwilę LR-ką , później  przez Chechło, wstępując  na ruiny cmentarza ewangelickiego
Ruiny cmentarza ewangelickiego w Chechle
Pozostałości cmentarza ewangelickiego w Chechle © wowa113
przez Orzech i Radzionków dojeżdżam do domu.
Ogólnie trasa szlaku fajna, jako całość raczej dla rowerowych wyrypajłów a nie dla rekreacyjnych turystów. Uzupełnić, ujednolicić i uporządkować oznakowanie, dorzucić tablice z mapkami a może i drogowskazy z kilometrami do kolejnych miejsc na szlaku i innych ciekawych poza szlakiem, bo w okolicy ich nie brakuje. A może jeszcze  oznaczyć innym kolorem odgałezienia i dojazdy a innym główną pętlę (w okolicach Miasteczka Śląskiego i zalewu  trochę zamieszanie) i  będzie produkt pierwsza klasa.