Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wowa113 z miasteczka Bytom. Mam przejechane 36395.95 kilometrów w tym 7884.24 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.66 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wowa113.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter
  • DST 82.69km
  • Teren 43.00km
  • Czas 04:10
  • VAVG 19.85km/h
  • VMAX 42.84km/h
  • Kalorie 3094kcal
  • Podjazdy 407m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przez lasy lublinieckie

Sobota, 3 października 2020 · dodano: 05.10.2020 | Komentarze 0

Przez lasy lublinieckie do Koszęcina i Strzybienia.

Tym razem na początek przez Laryszów, jednak mój narząd węchu stwierdza, że przy każdym innym niż zachodni wiatr ten kawałek, gdzie Remondis rządzi, omijac szerokim łukiem. Dalej  do Pniowca i przez Mikołeskę w kierunku kaleciańskiej Drutarni. Leśne drogi całkiem spoko jak na sporą dawkę opadów w dniach poprzednich
Szutry z Mikołeski do kaleciańskiej Drutarni
Szutry z Mikołeski do kaleciańskiej Drutarni © wowa113
Kaleciańskie szutry
Kaleciańskie szutry © wowa113
W Drutarni tym razem nie na asfalt do Koszęcina ale w kierunku LR-ki prowadzącej na koszęciński GOSiR. Na LR-kę wskakuje na chwilę na torfowiskach Dubiele
Torfowiska Dubiele
Torfowiska Dubiele © wowa113
Przed Koszęcinem trafiam na organizatora wyścigu szukającego powyrywanych tabliczek oznakowania trasy wyścigu  bo mu się zawodnicy pogubili. Ja nic nie brałem :). Na GOSIRze chyba imprezka już się kończy. Niby gravelowa ale sporo MTB.
Koszecińskie szutry
Koszęcińskie szutry © wowa113
Koszęcińskie atrakcje historyczne znowu omijam, jadę tym razem wzdłuż Leśnicy do Strzybienia
Mostek nad Leśnicą w Koszęcinie
Mostek nad Leśnicą w Koszęcinie © wowa113
Ten to chyba jakiś zaspany, nawet okiem nie łypnął. Czyżby tak mi dobrze z oczu patrzyło :)
Plażing w gadziej wersji
Plażing w gadziej wersji © wowa113
Nad koszęcińskimi stawami
Nad koszęcińskimi stawami © wowa113
W dalszej drodze wstępuję jeszcze na miejsce wypoczynkowe, niby fajne ale totalnie zaniedbane. Ogólny śmietnik, miejsce na ognisko zarośnięte. Trochę takie "zbuduj i zapomnij". Na chwilę wskakuję na asfalty, w Prądach ciekawe zabytki motoryzacji
Wegierska myśl motoryzacyjna
Węgierska myśl motoryzacyjna © wowa113
Sezon
Sezon "ogórkowy" definitywnie się zakończył © wowa113
W środku pełno części zamiennych, może da się złożyć przynajmniej jeden. Prawie jak na peronach tylko rozkładu brak
Prawie jak na peronach tylko rozkładu brak © wowa113
Przyczepka też jest, ciągali kiedyś Ursusami takie z pracownikami na pegeerowskie pola.
Znaczy się gimbus?
Znaczy się gimbus? © wowa113
Chwile asfaltowego relaksu.
Chwile asfaltowego relaksu. © wowa113
Znikoma część historyczna dzisiaj
Pomnik lotników zestrzelonych na tych terenach w czasie kampanii wrześniowej
Pomnik lotników zestrzelonych na tych terenach w czasie kampanii wrześniowej © wowa113
Nie pali mi się do kierunku południowego, ale czas wracać, wmordewind nawet przez wioskę nieźle trzyma, na szczęście z powrotem do lasu. Na początek błotnistym singielkiem docieram do kolejnego odcinka LR-ki od torfowisk Dubiele do Kalet Zielonej. Odcinek nieco piaszczysty ale po deszczach idzie się uciągnąć.
LR-ka przez torfowisko Dubiele
LR-ka przez torfowisko Dubiele © wowa113
za to bardzo malownicza
LR-ka
LR-ka © wowa113
Mimo, ze grzybiarzy sporo jakoś w koszykach nie widać. Też nic godnego na obiad nie zauważyłem. Chociaż w tym stadium też się nadają. ale nie zaryzykuję :)
Purchawka. Może posmakować?
Purchawka. Może posmakować? © wowa113
Tu już LR-ka szutrowa więc mknę w kierunku Kalet
Samotność w lesie
Samotność w lesie © wowa113

Hierarchia.
Hierarchia. © wowa113
W Kaletach na DW789 odbijam z LR-ki i przez centrum, wskakuje znowu do lasu. Kawałkiem pętlą z cisem Donnersmarcka,
Zwierzęta leśne ;)
Zwierzęta leśne ;) © wowa113
Pętlą z cisem Donnersmarcka.
Pętlą z cisem Donnersmarcka. © wowa113
później przez Głęboki Dół , obrzeżami TG i przez Segiet do domu. Rosół czeka na stole. Grzybowej nie będzie.


  • DST 60.23km
  • Teren 6.00km
  • Czas 03:19
  • VAVG 18.16km/h
  • VMAX 35.64km/h
  • Kalorie 2291kcal
  • Podjazdy 375m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pyskowickie klimaty

Niedziela, 27 września 2020 · dodano: 30.09.2020 | Komentarze 4

W końcu udało się zamknąć temat Pyskowic, może nie na 100% ale reszta już odłożona na bliżej nieokreśloną przyszłość. Podchodziłem do nich jak pies do jeża, przemykając przez nie kilkukrotnie i odwiedzając co pomniejsze atrakcje, w końcu jednak wziąłem się za bary z tym, co najbardziej dla mnie atrakcyjne. Nieukończony niemiecki węzeł kolejowy, skansen kolejowy (aczkolwiek bardziej tu pasuje słowo "cmentarzysko") i cmentarz żydowski. Po drodze zajrzałem jeszcze co nowego w zbrosławickim Regelbau i ponownie odwiedzony tajemniczy cmentarzyk w Kamieńcu

Na pierwszy strzał Regelbau 116 w Zbrosławicach, jakieś nowości maja być...
Regelbau 116a w Zbrosławicach
Regelbau 116a w Zbrosławicach © wowa113
i są, odtworzony fragment linii obronnej B2 i armatka jakaś
Otoczenie Regelbau 116a w Zbrosławicach
Otoczenie Regelbau 116a w Zbrosławicach © wowa113
później przejazdem koło zbrosławickiego "zamku". Coś tu się dzieje, krzaczory wygolone, drzwi i okna na parterze zamurowane. Przygotowania do remontu czy tylko zabezpieczenie przed dewastacją?
Zbrosławicki
Zbrosławicki "zamek" © wowa113
W Kamieńcu przedzieram się jeszcze na tajemniczy cmentarzyk, być może spoczywa tutaj służba z  pałacu hrabiego Stolberga.
Tajemniczy cmentarzyk w Kamieńcu
Tajemniczy cmentarzyk w Kamieńcu © wowa113
Na postumencie krzyża brak inskrypcji o spoczywających tutaj jedynie

"Apud Dominum misericordia, et copiosa apud eum redemptio" czyli "U Pana bowiem jest łaskawość i obfite u Niego odkupienie". © wowa113
Teraz już do Pyskowic. Na początek kirkut. Kaplica cmentarna w stanie agonalnym, część cmentarza z bardziej okazałymi grobowcami zniszczona,
Ruiny grobowców na kirkucie w Pyskowicach
Ruiny grobowców na kirkucie w Pyskowicach © wowa113
Kirut w Pyskowicach
Kirut w Pyskowicach © wowa113
część z macewami w całkiem dobrym stanie.
Część kirkutu w całkiem dobrym stanie
Część kirkutu w całkiem dobrym stanie © wowa113
Niektóre macewy bogato zdobione
Niektóre macewy bogato zdobione
Niektóre macewy bogato zdobione © wowa113
Pamięć czy wandalizm?
Pamięć czy wandalizm? © wowa113
Ogrodzona jedynie pamiątkowa płyta pamięci Żydów pomordowanych przez nazistów.

Pamiątkowa płyta na cmetarzu żydowskim
Pamiątkowa płyta na cmetarzu żydowskim © wowa113
Kolejny punkt programu to pyskowickie Bały - nieukończony niemiecki węzeł kolejowy
Pyskowickie Bały
Pyskowickie Bały © wowa113

Śląskie Stańczyki
Śląskie Stańczyki © wowa113

Pyskowickie Bały
Pyskowickie Bały © wowa113
Beton jak wczoraj wylany...
Beton jak wczoraj wylany... © wowa113
Po drugiej stronie DK 40 rozciąga się pozostała część kompleksu, z części zrezygnowałem, nie czas jeszcze na chaszcing
Na koniec klu programu- skansen kolejowy. Lokomotywownia dogorywa, bocznice zarosły krzakami
Lokomotywowania wachlarzowa
Lokomotywowania wachlarzowa © wowa113

Zwrotnica obrotowa
Zwrotnica obrotowa © wowa113
Tabor również w nie najlepszym stanie
Tabor w skansenie kolejowym w Pyskowicach
Tabor w skansenie kolejowym w Pyskowicach © wowa113
Oczko się zbiło temu misiu
Oczko się zbiło temu misiu © wowa113
Tabor w skansenie kolejowym w Pyskowicach
Tabor w skansenie kolejowym w Pyskowicach © wowa113
Tabor w skansenie kolejowym w Pyskowicach
Tabor w skansenie kolejowym w Pyskowicach © wowa113
w prawo czy w lewo?
w prawo czy w lewo? © wowa113
Jechać, nie jechać?
Jechać, nie jechać? © wowa113

Smutny jakiś
Smutny jakiś © wowa113

Kategoria 50 plus, historycznie


  • DST 18.61km
  • Teren 1.00km
  • Czas 00:55
  • VAVG 20.30km/h
  • VMAX 38.16km/h
  • Kalorie 707kcal
  • Podjazdy 142m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorówka

Czwartek, 24 września 2020 · dodano: 24.09.2020 | Komentarze 0

W staruszku znowu kapeć, trzeba się temu dokładniej przyjrzeć więc Viperek i pętelka prawie asfaltowa.
Kategoria Bytom i okolice


  • DST 22.45km
  • Teren 15.45km
  • Czas 01:16
  • VAVG 17.72km/h
  • VMAX 31.68km/h
  • Kalorie 1968kcal
  • Podjazdy 372m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Emtebowo

Czwartek, 17 września 2020 · dodano: 17.09.2020 | Komentarze 0

Wieczorne ścieżki Miechowickiej Ostoi Leśnej. 
Ciemno, prawie noc
Ciemno, prawie noc © wowa113
Kategoria Bytom i okolice


  • DST 77.70km
  • Teren 20.60km
  • Czas 03:51
  • VAVG 20.18km/h
  • VMAX 42.48km/h
  • Kalorie 2931kcal
  • Podjazdy 373m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Czarków

Niedziela, 13 września 2020 · dodano: 16.09.2020 | Komentarze 0

Bez ekscesów, zupełnie rekreacyjnie nad  leśny staw w Czarkowie. Później przez Tworóg do Mikołeski i funkel nówka asfaltem do Boruszowic. Powrót przez Pniowiec, Tłuczykąt,  centrum TG i Segiet
Staw hodowlany w Czarkowie
Staw hodowlany w Czarkowie © wowa113
Staw w Czarkowie
Staw w Czarkowie © wowa113
Taaaaaka ryba
Taaaaaka ryba © wowa113
Leśna pasieka
Leśna pasieka © wowa113
Lilie wodne
Lilie wodne © wowa113
Jak ślepej kurze ziarnko...
Jak ślepej kurze ziarnko... © wowa113
Takie mi pasują
Takie mi pasują © wowa113


  • DST 32.38km
  • Teren 14.80km
  • Czas 02:45
  • VAVG 11.77km/h
  • VMAX 29.88km/h
  • Kalorie 1339kcal
  • Podjazdy 227m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

TG z gadułką

Sobota, 12 września 2020 · dodano: 16.09.2020 | Komentarze 0

Główne atrakcje TG rodzinnie.

Przez Segiet do kopalni srebra. Chwila połażone po przykopalnianym placu
Ekspozycja maszyn parowych przy zabytkowej kopalni srebra w Tarnowskich Górach
Ekspozycja maszyn parowych przy zabytkowej kopalni srebra w Tarnowskich Górach © wowa113
Park parowozów
Park parowozów © wowa113
Zabytkowa kopalnia srebra w Tarnowskich Górach
Zabytkowa kopalnia srebra w Tarnowskich Górach © wowa113
Kolekcja kamieni granicznych pól górniczych
Kolekcja kamieni granicznych pól górniczych © wowa113
Później przez  staw Cegielnia i park w Reptach

Zarzekała się żaba błota... Gadułce się podobało. Staw Cegielnia
Zarzekała się żaba błota... Gadułce się podobało. Staw Cegielnia © wowa113
Szyb Sylwester Sztolni Czarnego Pstrąga w tarnogórskich Reptach
Szyb Sylwester Sztolni Czarnego Pstrąga w tarnogórskich Reptach © wowa113
Z Rept jedziemy na ostatni punkt programu - zamek Wrochema
Zamek Wrochema w tarnogórskich Tarnowicach Starych
Zamek Wrochema w tarnogórskich Tarnowicach Starych © wowa113
Na dziedzińcu zamku Wrochema
Na dziedzińcu zamku Wrochema © wowa113
Jak Wojtek został strażakiem
Jak Wojtek został strażakiem © wowa113





  • DST 17.39km
  • Teren 16.00km
  • Czas 00:59
  • VAVG 17.68km/h
  • VMAX 38.16km/h
  • Podjazdy 141m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Emtebowo

Piątek, 11 września 2020 · dodano: 11.09.2020 | Komentarze 0

Ścieżki lasu miechowickiego. Po zmroku troszkę za bardzo się adrenalina podnosi, tu coś trzaśnie, tam coś chrząknie... :-)
Bytomska Brandka
Bytomska Brandka © wowa113
Kategoria Bytom i okolice


  • DST 60.59km
  • Teren 4.50km
  • Czas 03:01
  • VAVG 20.09km/h
  • VMAX 38.16km/h
  • Kalorie 2284kcal
  • Podjazdy 433m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pruskie kamienie milowe?

Niedziela, 6 września 2020 · dodano: 09.09.2020 | Komentarze 0

Tak trochę z cyklu "klub zdziwaczałych tetryków". Wracając do tematu, oprócz planowanego dzisiaj obejrzenia pruskiego  kamienia  milowego gdzieś tak może z drugiej połowy XVIIIw. odnalezionego w przydrożnym rowie w Pyskowicach i ustawionego obecnie w parku miejskim tegoż miasta postanowiłem sprawdzić odległości pomiędzy innymi dziwnymi słupkami. Słupki takie  według facebookowego posta  pewnej miejscowości  https://www.facebook.com/ziemiecicepl/photos/a.26... , gdzie też można je spotkać, aczkolwiek przestawione z "niewiadomoskąd" i mające służyć za drogowskazy, mają być również kamieniami  milowymi . Mijałem je wiele razy jadąc w kierunku Toszka, gdzieś tam przez myśl przeleciało co to za cudo, nawet uwiecznione gdzieś na fotce. Edit: na starych mapach z początku XX w.  zaznaczone są  jako drogowskazy i, moim zdaniem od dnia postawienia jako dogowskazy służyły a historia o kamieniach milowych poczty pruskiej ma dodać chyba tylko pikanterii do opowieści.
Pierwszy słupek w Łubiu, no jest.
Rzekomy pruski słupek milowy
Rzekomy pruski kamień milowy © wowa113
Pooglądałem (chociaż trochę mi gupio było bo akurat odpust w pobliskim kościele i ludzie dziwnie patrzyli, ale w sumie jak mają patrzeć na zdziwaczałego tetryka),  inskrypcji żadnych, śladów po jakimś skuciu czegokolwiek jak to z poniemieckimi napisami bywa też nie ma, dziur  po ewentualnych emblematach brak, ot lity, kamienny obelisk. Cóż jadę dalej, kolejny
Rzekomy pruski słupek milowy
Rzekomy pruski kamień milowy © wowa113
i kolejny, mniejszy, większy, ten ułamany, tamten krzywy ale do  milowych, pół, czy nawet ćwierćmilowych  (mila pruska to 7532,48m) odległości  nijak się to ma. Jedyny wniosek, że wszystkie stoją na skrzyżowaniach dróg więc raczej, nawet jeśli to są kamienie  milowe, zostały przestawione. No cóż, kilometrażowo zinwentaryzowane do Wilkowiczek, dalej takowych nie kojarzę,  więc do Pyskowic zobaczyć potwierdzony oryginał.
Po drodze jeszcze cmentarzyk choleryczny w Wilkowiczkach
Cmentarz choleryczny w Wilkowiczkach
Cmentarz choleryczny w Wilkowiczkach © wowa113
i jakoś dziwnie do tej pory pominięty pomnik poległych w  I wojnie  światowej w Pniowie.
Pomnik poległych w I wojnie światowej w Pniowie
Pomnik poległych w I wojnie światowej w Pniowie © wowa113
Oryginał kamienia  milowego  z innej skały, widać  skute inskrypcje i otwory po emblemacie.
Pruski kamień milowy w Pyskowicach
Pruski kamień milowy w Pyskowicach © wowa113
Niestety kamień w kawałkach, cóż, trzeba się wybrać do Gliwic zobaczyć ten, który się ostał prawie w nienaruszonym stanie (brak emblematu) i stoi w miejscu gdzie go kiedyś postawili prusacy.Pokręcone jeszcze chwilę po pyskowickim parku
Ścieżka dydaktyczna w parku w Pyskowicach
Ścieżka dydaktyczna w parku w Pyskowicach © wowa113
a  drodze powrotnej w ramach formalności ogarnięte jeszcze ziemięcickie słupki.


Kategoria 50 plus, historycznie


  • DST 46.38km
  • Teren 18.50km
  • Czas 03:34
  • VAVG 13.00km/h
  • VMAX 27.36km/h
  • Kalorie 1782kcal
  • Podjazdy 269m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Klasyk rodzinnie

Sobota, 5 września 2020 · dodano: 07.09.2020 | Komentarze 0

Taki mój czyli opłotkami Suchogórskiego Labiryntu Skalnego, przez Nakło Śląskie (myślałem, że na rodzinny wypad  singielek do Nakła będzie lepszy od drogi z Bobrownik  ale chyba nie był, aczkolwiek jazda przez pole kukurydzy dawała gadułce niezłą frajdę),  zalew Nakło-Chechło, LR-ką do Świerklańca i przez Piekary Śląskie i Radzionków do Bytomia.

Na początek chwila przy pałacu Donnersmarcków, gadułka mało zainteresowana oprócz tego że cyknęła kilka zdjęć bliżej niezidentyfikowanym obiektom
Pałac Donnersmarcków w Nakle Śląskim
Pałac Donnersmarcków w Nakle Śląskim © wowa113

Później LR-ka nad Chechło
Zalew Nakło-Chechło
Zalew Nakło-Chechło © wowa113
Tym razem nie u Adika, chwila na małą przekąskę i coś zimnego
Costa del Chechło
Costa del Chechło © wowa113
Później do parku w Świerklańcu
Kościół Dobrego Pasterza w Świerklańcu
Kościół Dobrego Pasterza w Świerklańcu © wowa113
Park w Świerklańcu
Park w Świerklańcu © wowa113
Pałac Kawalera w Świerklańcu
Pałac Kawalera w Świerklańcu © wowa113
Staw w świerklanieckim parku
Staw w świerklanieckim parku © wowa113
Później po wale zbiornika Kozłowa Góra i przez tamę pokazać żonce schron bojowy w Dobieszowicach. I fajnie się udało, nawet czynna była izba muzealna
Schron bojowy OWŚ w Dobieszowicach
Schron bojowy OWŚ w Dobieszowicach © wowa113
Izba muzealna w schronie
Izba muzealna w schronie © wowa113
Schron bojowy w Dobieszowicach
Schron bojowy w Dobieszowicach © wowa113
Powrót przez Piekary i Księżą Górę w Radzionkowie, gdzie wstępujemy jeszcze do ogrodu botanicznego
Kalina, malina nosiła korole
Kalina, malina nosiła korole © wowa113



Kategoria militarne, rodzinnie


  • DST 22.93km
  • Czas 01:02
  • VAVG 22.19km/h
  • VMAX 42.84km/h
  • Podjazdy 167m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Popołudniowka

Wtorek, 25 sierpnia 2020 · dodano: 28.08.2020 | Komentarze 0