Info
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Lipiec14 - 7
- 2026, Czerwiec13 - 23
- 2026, Maj8 - 23
- 2026, Kwiecień14 - 72
- 2026, Marzec6 - 17
- 2026, Luty6 - 8
- 2026, Styczeń3 - 20
- 2025, Grudzień1 - 2
- 2025, Listopad8 - 17
- 2025, Październik7 - 27
- 2025, Wrzesień10 - 38
- 2025, Sierpień8 - 31
- 2025, Lipiec5 - 28
- 2025, Czerwiec12 - 50
- 2025, Maj6 - 31
- 2025, Kwiecień8 - 34
- 2025, Marzec6 - 27
- 2025, Luty3 - 4
- 2025, Styczeń3 - 10
- 2024, Grudzień5 - 16
- 2024, Listopad2 - 8
- 2024, Październik10 - 11
- 2024, Wrzesień10 - 12
- 2024, Sierpień9 - 14
- 2024, Lipiec10 - 10
- 2024, Czerwiec25 - 28
- 2024, Maj18 - 26
- 2024, Kwiecień25 - 33
- 2024, Marzec18 - 10
- 2024, Luty15 - 18
- 2024, Styczeń1 - 6
- 2023, Grudzień1 - 0
- 2023, Listopad1 - 0
- 2023, Październik8 - 14
- 2023, Wrzesień2 - 4
- 2023, Sierpień7 - 29
- 2023, Lipiec14 - 22
- 2023, Czerwiec12 - 25
- 2023, Maj9 - 5
- 2023, Kwiecień8 - 8
- 2023, Marzec9 - 12
- 2023, Luty2 - 2
- 2023, Styczeń2 - 5
- 2022, Listopad2 - 6
- 2022, Październik8 - 6
- 2022, Wrzesień7 - 6
- 2022, Sierpień8 - 16
- 2022, Lipiec13 - 24
- 2022, Czerwiec8 - 6
- 2022, Maj9 - 28
- 2022, Kwiecień7 - 4
- 2022, Marzec8 - 5
- 2022, Luty6 - 19
- 2022, Styczeń3 - 4
- 2021, Grudzień3 - 2
- 2021, Listopad6 - 6
- 2021, Październik6 - 20
- 2021, Wrzesień8 - 4
- 2021, Sierpień8 - 7
- 2021, Lipiec12 - 3
- 2021, Czerwiec8 - 12
- 2021, Maj11 - 20
- 2021, Kwiecień8 - 2
- 2021, Marzec8 - 12
- 2021, Luty4 - 4
- 2021, Styczeń4 - 6
- 2020, Grudzień5 - 6
- 2020, Listopad6 - 2
- 2020, Październik9 - 6
- 2020, Wrzesień8 - 4
- 2020, Sierpień9 - 5
- 2020, Lipiec12 - 4
- 2020, Czerwiec14 - 5
- 2020, Maj7 - 2
- 2020, Kwiecień7 - 0
- 2020, Marzec6 - 0
- 2020, Luty4 - 0
- 2020, Styczeń4 - 0
- 2019, Grudzień2 - 0
- 2019, Listopad2 - 0
- 2019, Październik6 - 0
- 2019, Wrzesień6 - 0
- 2019, Sierpień3 - 0
- 2019, Lipiec5 - 0
- 2019, Czerwiec7 - 0
- 2019, Maj7 - 0
- 2019, Kwiecień2 - 0
- 2019, Marzec6 - 0
- 2019, Luty3 - 0
- 2019, Styczeń2 - 0
- 2018, Grudzień2 - 0
- 2018, Listopad3 - 0
- 2018, Październik5 - 0
- 2018, Wrzesień7 - 0
- 2018, Sierpień5 - 0
- 2018, Lipiec9 - 0
- 2018, Czerwiec7 - 0
- 2018, Maj8 - 0
- 2018, Kwiecień9 - 0
- 2018, Marzec5 - 0
- 2018, Luty3 - 0
- 2018, Styczeń2 - 0
- 2017, Grudzień1 - 0
- 2017, Listopad2 - 0
- 2017, Październik1 - 2
- 2017, Wrzesień5 - 0
- 2017, Sierpień2 - 0
- 2017, Lipiec6 - 0
- 2017, Czerwiec4 - 0
- 2017, Maj5 - 0
- 2017, Kwiecień1 - 0
- 2017, Marzec3 - 0
- 2016, Wrzesień1 - 0
- 2016, Sierpień3 - 0
- 2016, Lipiec1 - 0
- 2016, Czerwiec1 - 0
- 2016, Maj1 - 0
- 2016, Marzec1 - 0
- 2016, Luty1 - 0
- 2015, Sierpień1 - 0
- 2015, Lipiec3 - 0
- 2015, Maj4 - 0
- 2015, Kwiecień4 - 0
- 2015, Marzec2 - 0
- 2015, Luty1 - 0
- 2015, Styczeń1 - 0
- 2014, Listopad1 - 0
- 2014, Październik1 - 0
- 2014, Wrzesień5 - 0
- 2014, Sierpień3 - 0
- 2014, Lipiec6 - 0
- 2014, Czerwiec3 - 0
- 2014, Maj1 - 0
- 2014, Kwiecień4 - 0
- 2014, Marzec1 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
50 plus
| Dystans całkowity: | 13101.69 km (w terenie 2360.90 km; 18.02%) |
| Czas w ruchu: | 685:02 |
| Średnia prędkość: | 19.13 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 61.92 km/h |
| Suma podjazdów: | 88683 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 209 (118 %) |
| Maks. tętno średnie: | 144 (81 %) |
| Suma kalorii: | 391267 kcal |
| Liczba aktywności: | 191 |
| Średnio na aktywność: | 68.60 km i 3h 35m |
| Więcej statystyk | |
- DST 50.40km
- Teren 10.00km
- Czas 02:15
- VAVG 22.40km/h
- VMAX 38.16km/h
- HRmax 165 ( 93%)
- HRavg 96 ( 54%)
- Kalorie 815kcal
- Podjazdy 342m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Piędziesiątka
Niedziela, 9 października 2022 · dodano: 20.10.2022 | Komentarze 0
Ot tak po prostu Kategoria 50 plus
- DST 74.61km
- Teren 1.00km
- Czas 03:34
- VAVG 20.92km/h
- VMAX 38.88km/h
- HRmax 194 (110%)
- HRavg 113 ( 64%)
- Kalorie 1913kcal
- Podjazdy 485m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Wiejskie klimaty
Niedziela, 2 października 2022 · dodano: 19.10.2022 | Komentarze 0
Poszwendać się w okolicy Pyskowic i Toszka.Towary kolonialne w Księżym Lesie

Coś tu się zamurowało to i nic nie kupiłem
Do Pisarzowic

Na ostatnie zbiory

Też się nie podzieliła. Nic to, nieco folkloru więc, chociaż nadgryzionego już zębem czasu


W Paczynie już normalne wymiary. Dzwonnica z 1605r. i kontrola czasu.

I na koniec Bycina.

Nowy właściciel, na pałacu dach się naprawia... kibicuję :)

Kategoria 50 plus
- DST 77.34km
- Teren 46.00km
- Czas 04:01
- VAVG 19.25km/h
- VMAX 31.68km/h
- HRmax 189 (107%)
- HRavg 102 ( 57%)
- Kalorie 1884kcal
- Podjazdy 399m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Niby na grzyby
Niedziela, 18 września 2022 · dodano: 17.10.2022 | Komentarze 2
Takie tam w lublinieckie lasy. U grzybiarzy w koszykach marnie to i ja nie szukałem. Ale jeden prawdziwek się trafiłDo znudzenia przez Mikołeskę

Stara szkoła w Mikołesce
I zanurzam się w lasy. Gdzieś w pobliżu Tworoga chwile postałem słuchając rykowiska jeleni. Nie szukałem źródła ale ryk donośny. Pokręciłem się to tu to tam ale jak już na wstępie wspomniałem koszyki grzybiarzy nie rokowały więc tylko pętelka po lasach.

Zdaje się ostatnia budowla leśnej osady Krywałd. Wina nie znalazłem.

Tu już współcześnie

Nad Małą Panew

Mała Panew i podpora dawnego mostu

Ostatni raz jak tędy jechałem bodajże z 3 lata temu tłukłem się po leśnej drodze a teraz świeżutki szuterek. Lubie to. I jest prawdziwek. Pośrodku lasu.

Trochę go ślimaki zeżarły i chyba piorun trafił bo nadpalony. Nie brałem bo co to jeden, na dodatek taki nadgryziony. Pewnie nie tylko mi nie do śmiechu.

Kategoria 50 plus, lasy lublinieckie
- DST 50.37km
- Teren 2.00km
- Czas 02:32
- VAVG 19.88km/h
- VMAX 35.28km/h
- HRmax 146 ( 82%)
- HRavg 78 ( 44%)
- Kalorie 578kcal
- Podjazdy 347m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Deszczowe Pyskowice
Niedziela, 11 września 2022 · dodano: 15.10.2022 | Komentarze 0
To jakaś reguła zdaje się być, jak Pyskowice to w deszczu. A tak w sumie to pojechałem po jeden kwadratKwadrat ogarnięty i powrót na asfalty, nie chciało mi się błotnych kąpieli. Zahaczone więc Ziemięcice i ruiny kościoła św. Jadwigi

i stary spichlerz

W Zabrzu przeleciałem nową DDR-ką na Handlowej.

Szału nie ma ale zawsze coś...
Kategoria 50 plus, historycznie
- DST 69.21km
- Teren 42.00km
- Czas 03:15
- VAVG 21.30km/h
- VMAX 36.00km/h
- HRmax 175 ( 99%)
- HRavg 99 ( 56%)
- Kalorie 1421kcal
- Podjazdy 292m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Cztery stanice
Niedziela, 4 września 2022 · dodano: 15.10.2022 | Komentarze 0
Trywialnie mówiąc zebrać do kupy cztery stanice rowerowe gminy Kalety. Trochę LR-ką, szuterki rządzą :)Dzieciaki to tu mają szczęśliwe dzieciństwo ;)

Chwila na zatopionej kopalni ale chyba mi już spowszedniała, poza tym zadeptana już porządnie to i klimatu nie ma. Ale do sedna.

Pierwsza dzisiaj i najnowsza

Garbaty Mostek, kładeczka też nowa

Dalej przez Zieloną

do Truszczycy

i zagłębiając się w lasy kajś koło Mikołeski dwie kolejne obok siebie.


Tyle. Znaczy się jeszcze do domu wróciłem.
Kategoria 50 plus, lasy lublinieckie, Szlaki rowerowe
- DST 70.75km
- Czas 03:09
- VAVG 22.46km/h
- VMAX 39.06km/h
- HRmax 173 ( 98%)
- HRavg 125 ( 71%)
- Kalorie 1975kcal
- Podjazdy 467m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Asfaltowo
Niedziela, 28 sierpnia 2022 · dodano: 02.09.2022 | Komentarze 2
Bez łażenia po krzakach. Kategoria 50 plus
- DST 91.55km
- Teren 15.00km
- Czas 04:56
- VAVG 18.56km/h
- VMAX 57.60km/h
- HRmax 177 (100%)
- HRavg 119 ( 67%)
- Kalorie 3559kcal
- Podjazdy 1131m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Dwie pętelki po Jurze
Poniedziałek, 15 sierpnia 2022 · dodano: 07.10.2022 | Komentarze 6
Autkiem do Zawiercia i, zapobiegawczo, dwie pętelki po Jurze z możliwością powrotu po pierwszej. Ale nie taki diabeł straszny.... Ogólnie mały rekonesans (odcinek 45 km Mirów- Złożeniec) Szlaku Orlich Gniazd pod kątem przejechania całości. Sielanka z podjazdami na tym odcinku to może i nie jest ale tragedii też nie ma. W nawierzchniach też nie widzę nic złego, a wręcz powiedziałbym, że spodziewałem się znacznie gorzej (ale może taki odcinek trafiłem). Pozostała część wycieczki to dopełnienie pętelek po okolicznych atrakcjach.Z Zawiercia do Mirowa mijając po drodze

Ruiny pałacu w Włodowicach © wowa113

Ruiny pałacu w Włodowicach © wowa113
Chwila na cmentarzu z I wojny w Kotowicach

Cmentarz z I wojny w Kotowicach © wowa113

Cmentarz z I wojny w Kotowicach © wowa113
W Mirowie wskakuję na SOG i lecę w kierunku Krakowa

Ruiny zamku w Mirowie © wowa113

Zamek w Bobolicach © wowa113

Zamek w Bobolicach © wowa113

Na Górę Zborów © wowa113
nie idę, nieco trudniejszy podjazd pod zamek Bąkowiec

Ruiny zamku Bąkowiec w Morsku © wowa113
I chwila kontemplacji ;) z widokiem na górę Zborów

Widok na Górę Zborów © wowa113

Tak jakby nie ta dyscyplina © wowa113
Fajnie się siedzi ale czas dalej

Okiennik Wielki © wowa113

Troszkę pod górkę © wowa113

W sieci © wowa113
A teraz z górki i jestem w Kromołowie. I w sumie mógłbym już domykać pętelkę ale jakiś taki nienasycony jestem. Mknę więc dalej

Do Podzamcza © wowa113

Zamek "Ogrodzieniec" w Podzamczu © wowa113
Pod zamkiem tłumy więc szybka nawijka i dalej szlakiem prawie do Złożeńca. Tu przecinam pozaszlakowo topiąc się w piasku do Doliny Wodącej i znowu kawałek szlakiem ale już w przeciwnym kierunku.

Dolina Wodącej i skały Biśnik © wowa113

Dolina Wodącej © wowa113
Stąd do Smolenia. Nie chce mi się leźć na zamek tylko rundka dookoła ale widoku na zamek brak. Do Pilicy więc, najpierw na wzgórze św. Piotra.

Dzwonnica z końca XVII w. na wzgórzu św. Piotra w Pilicy © wowa113
i do centrum. Chwilę połażone dookoła pałacu

Pałac w Pilicy © wowa113

Pałac w Pilicy © wowa113

Rzut oka do wnętrza © wowa113

Architektura ogrodowa © wowa113

Obcy? © wowa113
Jeszcze na rynek w Pilicy

Rynek w Pilicy © wowa113

Na lody do Anetki © wowa113

Rynek w Pilicy © wowa113
Z Pilicy powrót do Zawiercia, podjazdy czuć już było w nogach a i grzało w palnik nieźle. Ale szlak przetarty, fajnie byłoby tu bywać częściej.
Kategoria 50 plus, historycznie, Szlaki rowerowe
- DST 51.83km
- Teren 5.00km
- Czas 02:13
- VAVG 23.38km/h
- VMAX 50.40km/h
- HRmax 172 ( 97%)
- HRavg 122 ( 69%)
- Kalorie 1282kcal
- Podjazdy 299m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Przed deszczem
Sobota, 30 lipca 2022 · dodano: 06.08.2022 | Komentarze 2
Miało padać więc szybka pętelka bez łażenia po krzakach. Zmokłem dopiero kilometr przed domem.
Pałac w Brynku © wowa113
Kategoria lasy lublinieckie, Bytom i okolice, 50 plus
- DST 80.05km
- Czas 04:27
- VAVG 17.99km/h
- VMAX 42.48km/h
- HRmax 160 ( 90%)
- HRavg 106 ( 60%)
- Kalorie 3300kcal
- Podjazdy 616m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Na Mazury - etap V - Wilczy Szaniec i finisz
Środa, 13 lipca 2022 · dodano: 05.08.2022 | Komentarze 4
Ostatni etap wyprawy i cel główny czyli Wilczy Szaniec.
Rano się jeszcze dosuszaliśmy więc znowu dość późny wyjazd, przy ewentualnej kolejnej wyprawie poranne wstawanie trzeba będzie dopracować. Ale przynajmniej się wyspałem :)
Rzut oka na prognozy - będzie dobrze- jesteśmy na granicy frontu a lecimy na południowy-zachód.

Z Trygortu do Leśniewa fajna DDR-ka

Telefon do przyjaciela? którędy? © wowa113
Trochę ptactwa po drodze

Mazurski bociek © wowa113
W sumie taki sam jak niemazurski

Startują. © wowa113
Na pierwszy ogień nieukończone poniemieckie śluzy w Leśniewie.

Śluza Leśniewo Górne © wowa113

Śluza Leśniewo Górne © wowa113

Śluza Leśniewo Dolne © wowa113
Bardzo efektowne obiekty, może kiedyś uda się ogarnąć pozostałe. Wracamy do Mamerek i kwatery głównej niemieckich wojsk lądowych z czasów II wojny. Organizacyjnie nieco prowizorka. Zwiedzamy ciekawe muzeum, Bursztynowa Komnata, imitacja wnętrza U-Bota, i trochę pamiątek z II wojny

W muzeum w Mamerkach © wowa113
włazimy na, z lekka chwiejną, wieżę widokową.

Wieża widokowa w Mamerkach © wowa113

Widok z wieży © wowa113
i obiekty objęte biletami.

Schron w Mamerkach © wowa113

Schron w Mamerkach © wowa113
Dość sprawnie nam to poszło, gnamy teraz do celu głównego. Wilczy Szaniec Tu inna bajka. Produkt turystyczny prima sort, nawet komercja nie wali po oczach. I mimo całej tej turystycznej otoczki klimat zachowany, przynajmniej w moim odczuciu. Wypożyczamy audioprzewodniki - świetna sprawa - i ruszamy na zwiedzanie.

Wilczy Szaniec © wowa113

Wilczy Szaniec © wowa113

Wilczy Szaniec © wowa113

Wilczy Szaniec © wowa113
w jednym z baraków kompleksu odtworzony pokój narad z dnia zamachu na Hitlera

Wilczy Szaniec © wowa113

Wilczy Szaniec © wowa113

Wilczy Szaniec © wowa113

Wilczy Szaniec © wowa113
Sporo czasu zleciało na zwiedzanie a to i tak tylko w obrębie zorganizowanym turystycznie. Po lasach już nie łaziliśmy a tam też sporo tego. Obładowani emocjami, posileni wojskową grochówką ruszamy dalej. Chwilę później wstępujemy na Wilcze Lotnisko. Ekspozycja kilku samolotów, niekoniecznie zbieżnych z epoką i miejscem oraz kilka, nawet fajnych, wystaw dotyczących lotnictwa.

Wilcze Lotnisko © wowa113

Wilcze Lotnisko © wowa113
Z lotniska przez Kętrzyn

Schron bojowy w Kętrzynie © wowa113

Zamek krzyżacki w Kętrzynie © wowa113
jedziemy do Świętej Lipki

Bazylika w Świętej Lipce © wowa113

Bazylika w Świętej Lipce © wowa113

Freski w podcieniach - Święta Lipka © wowa113
Planowany Reszel odpuszczamy, późno już a kawał drogi przed nami, nie tylko rowerem. Chwila na przekąskę i lecimy do Mrągowa gdzie kończymy mazurska eskapadę.

Kategoria militarne, historycznie, grupowe, gdzieś tam, 50 plus, wyprawy i wyprawki
- DST 67.06km
- Teren 7.00km
- Czas 04:29
- VAVG 14.96km/h
- VMAX 43.92km/h
- HRmax 162 ( 92%)
- HRavg 93 ( 52%)
- Kalorie 2645kcal
- Podjazdy 424m
- Sprzęt Unibike Viper GTS
- Aktywność Jazda na rowerze
Na Mazury - etap IV - nie zawsze jest różowo
Wtorek, 12 lipca 2022 · dodano: 04.08.2022 | Komentarze 2
Ciąg dalszy mazurskiej eskapadyNieco zeszło zanim się pozbieraliśmy,

pogoda też jakaś niepewna ale nie pada (jeszcze)

Nad Jeziorem Niegocin © wowa113
Zmierzamy w stronę Giżycka

Wilkasy © wowa113

Krzyż św. Brunona w Giżycku © wowa113
Teraz do Twierdzy Boyen

Twierdza Boyen © wowa113
Zaczyna kropic, decydujemy się w pierwszej kolejności na zwiedzanie, może pokusimy się jeszcze o objechanie twierdzy wzdłuż murów- jest nawet oznaczony szlak rowerowy

Twierdza Boyen © wowa113

W Twierdzy Boyen © wowa113

Twierdza Boyen © wowa113

W Twierdzy Boyen © wowa113
Już nie pada, już leje więc dość szybko "oblatujemy" twierdzę. Warto poświęcić tu jednak więcej czasu. Może kiedyś. Z objazdu dookoła już rezygnujemy. Lecimy na most obrotowy, niestety akurat przed chwilą zamknęli a następne otwarcie za godzinkę. Fotka zamku krzyżackiego więc

Zamek krzyżacki w Giżycku © wowa113
i objeżdżamy. I tu jedyna grubsza wpadka z trasą -zamiast na kładkę jedziemy na DK a nie dość że leje ruch spory, bezpiecznie nie było. Ale to tylko kawałeczek. Z powrotem na most, leje jak z cebra, decydujemy się chwilę przeczekać, przy okazji obiad. Niestety w pogodzie nic się nie zmienia a w prognozie tylko gorzej. Pędzimy więc dalej. Chwila jeszcze przy moście.

Most obrotowy w Giżycku © wowa113
Sprawnie mu to poszło

Most obrotowy w Giżycku © wowa113
i nabrzeżem

Port w Giżycku © wowa113

Dobrze to nie wygląda © wowa113
Na wieżę widokową

Wieża ciśnień w Giżycku © wowa113
Paweł włazi na górę, mi się nie chce więc moknę na dole. Teraz kierunek Sztynort. Za miastem dodatkowo zaczyna wiać, i to prosto w twarz. niby peleryna chroni ale robi się żagiel i ciężko się uciągnąć więc tylko kurtka. Po kilkunastu kilometrach robimy przerwę na coś ciepłego

Przerwa na herbatę © wowa113

Gdzieś na mazurskiej wsi © wowa113
Nie wiem po co ale przebrany w suche ciuchy, które po kilku kilometrach były takie same jak poprzednie lecimy mokrymi szutrami, na dodatek wszechobecna na tutejszych szutrach tarka, że plomby wypadają

Tarka na mazurskich szutrach © wowa113
W Harszu wpadamy na asfalt

Jezioro Harsz © wowa113
i dotaczamy się do Sztynortu

Przystań w Sztynorcie © wowa113

Pałac w Sztynorcie © wowa113
W przypałacowym parku znalazłoby się jeszcze coś do zwiedzania, jednak chyba mamy dość a chcemy dociągnąć do Mamerek.
I dociągamy, chwilę przed zamknięciem muzeum, niestety i tak nie ma prądu więc kicha. Próbujemy ogarnąć jakiś nocleg, decydujemy, że jednak jakieś agro ale nie dość, że skąpo z nimi w okolicy to jeszcze problemy z netem a jak już człowiek coś znalazł i się dodzwonił to albo nie ma, albo nie na jedną noc, albo cały domek. Decyzja więc szybka - Węgorzewo. I tu słów kilka W Trygorcie wstępujemy do pierwszej lepszej po drodze, uff nawet wolne pokoje, pan przez szparę w drzwiach mierzy nas wzrokiem, rzuca cenę. Popatrzyliśmy na siebie -"się jeszcze zastanowimy" . I wtedy grubiańskie z łaską - "bo ja na jedną noc nie przyjmuję a dla panów chciałem zrobić wyjątek". Żebym miał w rowie z wodą spać temu panu podziękuję. Kilka domów dalej kolejne agro, wolnych pokoi brak ale właściciel stojąc w deszczu wspiera telefonem gdzie trzeba i temat załatwiony. Są ludzie i ludziska niestety. Ogarniamy jeszcze zakupy w Węgorzewie i z powrotem do Trygortu. A tu

W Trygorcie. Polecam. © wowa113
"rowery proszę do środka, w kominku napalone, grzejniki powłączane żeby się panowie wysuszyli". Tym razem zwaliła nas z nóg nie cena a uprzejmość właścicieli. Serdecznie polecam.
Kategoria historycznie, grupowe, gdzieś tam, 50 plus, wyprawy i wyprawki


