Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wowa113 z miasteczka Bytom. Mam przejechane 34652.03 kilometrów w tym 7550.74 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.76 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wowa113.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter
Wpisy archiwalne w kategorii

gdzieś tam

Dystans całkowity:3316.65 km (w terenie 280.20 km; 8.45%)
Czas w ruchu:183:38
Średnia prędkość:18.06 km/h
Maksymalna prędkość:59.04 km/h
Suma podjazdów:18146 m
Maks. tętno maksymalne:217 (123 %)
Maks. tętno średnie:124 (70 %)
Suma kalorii:99385 kcal
Liczba aktywności:50
Średnio na aktywność:66.33 km i 3h 40m
Więcej statystyk
  • DST 80.05km
  • Czas 04:27
  • VAVG 17.99km/h
  • VMAX 42.48km/h
  • HRmax 160 ( 90%)
  • HRavg 106 ( 60%)
  • Kalorie 3300kcal
  • Podjazdy 616m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na Mazury - etap V - Wilczy Szaniec i finisz

Środa, 13 lipca 2022 · dodano: 05.08.2022 | Komentarze 4

Ostatni etap wyprawy i cel główny czyli Wilczy Szaniec.


Rano się jeszcze dosuszaliśmy więc znowu dość późny wyjazd, przy ewentualnej kolejnej wyprawie poranne wstawanie trzeba  będzie dopracować. Ale przynajmniej się wyspałem :)
Rzut oka na prognozy  - będzie dobrze- jesteśmy na granicy frontu a lecimy na południowy-zachód.

Z Trygortu do Leśniewa fajna DDR-ka

Telefon do przyjaciela? którędy?
Telefon do przyjaciela? którędy? © wowa113
Trochę ptactwa po drodze
Mazurski bociek
Mazurski bociek © wowa113
W sumie taki sam jak niemazurski
Startują.
Startują. © wowa113
Na pierwszy ogień nieukończone poniemieckie śluzy w Leśniewie.
Śluza Leśniewo Górne
Śluza Leśniewo Górne © wowa113
Śluza Leśniewo Górne
Śluza Leśniewo Górne © wowa113
Śluza Leśniewo Dolne
Śluza Leśniewo Dolne © wowa113
Bardzo efektowne obiekty, może kiedyś uda się ogarnąć pozostałe. Wracamy do Mamerek i kwatery głównej  niemieckich wojsk lądowych z czasów II wojny. Organizacyjnie nieco prowizorka. Zwiedzamy ciekawe muzeum, Bursztynowa Komnata, imitacja wnętrza U-Bota, i trochę pamiątek z II wojny
W muzeum w Mamerkach
W muzeum w Mamerkach © wowa113
włazimy na, z lekka chwiejną, wieżę widokową.
Wieża widokowa w Mamerkach
Wieża widokowa w Mamerkach © wowa113
Widok z wieży
Widok z wieży © wowa113
i  obiekty objęte biletami.  
Schron w Mamerkach
Schron w Mamerkach © wowa113
Schron w Mamerkach
Schron w Mamerkach © wowa113
Dość sprawnie nam to poszło, gnamy teraz do celu głównego. Wilczy Szaniec Tu inna bajka. Produkt turystyczny prima sort,  nawet komercja nie wali po oczach. I mimo całej tej turystycznej otoczki klimat zachowany, przynajmniej w moim odczuciu. Wypożyczamy audioprzewodniki - świetna sprawa - i ruszamy na zwiedzanie.
Wilczy Szaniec
Wilczy Szaniec © wowa113
Wilczy Szaniec
Wilczy Szaniec © wowa113
Wilczy Szaniec
Wilczy Szaniec © wowa113
Wilczy Szaniec
Wilczy Szaniec © wowa113
w jednym z baraków kompleksu odtworzony pokój narad z dnia zamachu na Hitlera
Wilczy Szaniec
Wilczy Szaniec © wowa113
Wilczy Szaniec
Wilczy Szaniec © wowa113
Wilczy Szaniec
Wilczy Szaniec © wowa113
Wilczy Szaniec
Wilczy Szaniec © wowa113
Sporo czasu zleciało na zwiedzanie a to i tak tylko w obrębie zorganizowanym turystycznie. Po lasach już nie łaziliśmy a tam też sporo tego. Obładowani emocjami, posileni wojskową grochówką ruszamy dalej. Chwilę później wstępujemy na Wilcze Lotnisko. Ekspozycja kilku samolotów, niekoniecznie zbieżnych  z epoką i miejscem  oraz  kilka, nawet fajnych, wystaw dotyczących lotnictwa.
Wilcze Lotnisko
Wilcze Lotnisko © wowa113
Wilcze Lotnisko
Wilcze Lotnisko © wowa113
Z lotniska przez Kętrzyn
Schron bojowy w Kętrzynie
Schron bojowy w Kętrzynie © wowa113
Zamek krzyżacki w Kętrzynie
Zamek krzyżacki w Kętrzynie © wowa113
jedziemy do Świętej Lipki
Bazylika w Świętej Lipce
Bazylika w Świętej Lipce © wowa113
Bazylika w Świętej Lipce
Bazylika w Świętej Lipce © wowa113
Freski w podcieniach - Święta Lipka
Freski w podcieniach - Święta Lipka © wowa113
Planowany Reszel  odpuszczamy, późno już a  kawał drogi przed nami, nie tylko rowerem.  Chwila na przekąskę i lecimy do Mrągowa gdzie kończymy mazurska eskapadę.









  • DST 67.06km
  • Teren 7.00km
  • Czas 04:29
  • VAVG 14.96km/h
  • VMAX 43.92km/h
  • HRmax 162 ( 92%)
  • HRavg 93 ( 52%)
  • Kalorie 2645kcal
  • Podjazdy 424m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na Mazury - etap IV - nie zawsze jest różowo

Wtorek, 12 lipca 2022 · dodano: 04.08.2022 | Komentarze 2

Ciąg dalszy mazurskiej eskapady
Nieco zeszło zanim się pozbieraliśmy,

pogoda też jakaś niepewna ale nie pada (jeszcze)
Nad Jeziorem Niegocin
Nad Jeziorem Niegocin © wowa113
Zmierzamy w stronę Giżycka
Wilkasy
Wilkasy © wowa113

Krzyż św. Brunona w Giżycku
Krzyż św. Brunona w Giżycku © wowa113
Teraz do Twierdzy Boyen
Twierdza Boyen
Twierdza Boyen © wowa113
Zaczyna kropic, decydujemy się w pierwszej kolejności na zwiedzanie, może pokusimy się jeszcze o objechanie twierdzy wzdłuż murów- jest nawet oznaczony szlak rowerowy
Twierdza Boyen
Twierdza Boyen © wowa113


W Twierdzy Boyen
W Twierdzy Boyen © wowa113
Twierdza Boyen
Twierdza Boyen © wowa113
W Twierdzy Boyen
W Twierdzy Boyen © wowa113

Już nie pada, już leje  więc dość szybko  "oblatujemy" twierdzę. Warto  poświęcić tu jednak więcej czasu. Może kiedyś. Z objazdu dookoła już rezygnujemy. Lecimy na most obrotowy, niestety akurat przed chwilą zamknęli a następne otwarcie za godzinkę. Fotka zamku krzyżackiego więc
Zamek krzyżacki w Giżycku
Zamek krzyżacki w Giżycku © wowa113
i objeżdżamy. I tu jedyna grubsza wpadka z trasą -zamiast na kładkę jedziemy  na DK a nie dość że leje  ruch spory, bezpiecznie nie było. Ale to tylko kawałeczek. Z powrotem na most, leje jak z cebra, decydujemy się chwilę przeczekać, przy okazji obiad. Niestety w pogodzie nic się nie zmienia a w prognozie tylko gorzej. Pędzimy więc dalej. Chwila jeszcze przy moście.

Most obrotowy w Giżycku
Most obrotowy w Giżycku © wowa113
Sprawnie mu to poszło
Most obrotowy w Giżycku
Most obrotowy w Giżycku © wowa113
i nabrzeżem
Port w Gizycku
Port w Giżycku © wowa113
Dobrze to nie wygląda
Dobrze to nie wygląda © wowa113
Na wieżę widokową
Wieża ciśnień w Giżycku
Wieża ciśnień w Giżycku © wowa113
Paweł włazi na górę, mi się nie chce więc moknę na dole. Teraz  kierunek Sztynort. Za miastem dodatkowo zaczyna wiać, i to prosto w twarz. niby peleryna chroni ale robi się żagiel i ciężko się uciągnąć więc tylko kurtka. Po kilkunastu kilometrach robimy przerwę na coś ciepłego
Przerwa na herbatę
Przerwa na herbatę © wowa113

Gdzies na mazurskiej wsi
Gdzieś na mazurskiej wsi © wowa113
Nie wiem po co ale przebrany w suche ciuchy, które po kilku kilometrach były takie same jak poprzednie lecimy mokrymi szutrami, na dodatek wszechobecna na tutejszych  szutrach tarka, że plomby wypadają
Tarka na mazurskich szutrach
Tarka na mazurskich szutrach © wowa113
W Harszu wpadamy na asfalt
Jezioro Harsz
Jezioro Harsz © wowa113
i dotaczamy się do Sztynortu
Przystań w Sztynorcie
Przystań w Sztynorcie © wowa113

Pałac w Sztynorcie
Pałac w Sztynorcie © wowa113
W przypałacowym parku znalazłoby się jeszcze coś do zwiedzania, jednak chyba mamy dość a chcemy dociągnąć do Mamerek.
I dociągamy, chwilę przed zamknięciem muzeum, niestety i tak nie ma prądu więc kicha. Próbujemy ogarnąć jakiś nocleg, decydujemy, że jednak jakieś agro ale nie dość, że skąpo z nimi w okolicy to jeszcze problemy z netem a jak już człowiek coś znalazł  i się dodzwonił to albo nie ma, albo nie na jedną noc, albo cały domek. Decyzja więc szybka - Węgorzewo. I tu słów kilka  W Trygorcie wstępujemy do pierwszej lepszej po drodze, uff nawet wolne pokoje, pan przez szparę w drzwiach mierzy nas wzrokiem,  rzuca cenę. Popatrzyliśmy na siebie -"się jeszcze zastanowimy" . I wtedy grubiańskie z łaską - "bo ja  na jedną noc nie przyjmuję a dla panów chciałem zrobić wyjątek". Żebym miał w rowie z wodą spać temu panu podziękuję. Kilka domów dalej kolejne agro, wolnych pokoi brak ale właściciel stojąc w deszczu  wspiera telefonem gdzie trzeba i temat załatwiony. Są ludzie i ludziska niestety. Ogarniamy jeszcze zakupy w Węgorzewie i z powrotem do Trygortu. A tu
W Trygorcie. Polecam.
W Trygorcie. Polecam. © wowa113
"rowery proszę do środka, w kominku napalone, grzejniki powłączane żeby się panowie wysuszyli". Tym razem zwaliła nas z nóg  nie cena  a uprzejmość właścicieli. Serdecznie polecam.


  • DST 95.71km
  • Teren 26.00km
  • Czas 05:37
  • VAVG 17.04km/h
  • VMAX 37.44km/h
  • HRmax 185 (105%)
  • HRavg 93 ( 52%)
  • Kalorie 2890kcal
  • Podjazdy 563m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na Mazury -etap III - włóczęga

Poniedziałek, 11 lipca 2022 · dodano: 02.08.2022 | Komentarze 2

Bardzo fajny etap, powłóczyliśmy się to tu, to tam, rewelacyjny festiwal fotografii w Wojnowie, Mikołajki, Ryn. Nieco więcej szutrów ale poprawnej jakości.

Poranek wymarzony, aż się nie chce ruszać i fakt faktem zamarudziliśmy nieco

Pobudka
Pobudka © wowa113
W rucianym wstępujemy na śluzy licząca już ponad 140lat Guziankę I
Na śluzie Guzianka I
Na śluzie Guzianka I © wowa113
i pachnącą jeszcze nowością Guziankę II
Śluza Guzianka II
Śluza Guzianka II © wowa113
Obok Guzianki I niewiele młodsza, bo z I wojny światowej, wieża karabinów maszynowych.
Wieża karabinów maszynowych przy śluzie Guzianka I
Wieża karabinów maszynowych przy śluzie Guzianka I © wowa113
Na dłuższą chwilę oddalamy się od jezior obejrzeć Wojnowski Festiwal Fotografii
Zaraz po wjeździe czeka cerkiew Zaśnięcia Matki Bożej należącej do kompleksu Prawosławnego Żeńskiego Monasteru
Cerkiew w Wojnowie
Cerkiew w Wojnowie © wowa113
Cerkiew w Wojnowie
Cerkiew w Wojnowie © wowa113

Lubię takie drewniane klimaty
Cerkiew w Wojnowie
Cerkiew w Wojnowie © wowa113
No i wystawa fotografii. Większość płotów obwieszona fotografiami o różnej tematyce i różnych autorów. Poświęcamy tu dłuższą chwilę ale naprawdę jest co oglądać
Wojnowski Festiwal Fotografii
Wojnowski Festiwal Fotografii © wowa113

Wojnowski Festiwal Fotografii
Wojnowski Festiwal Fotografii © wowa113
Foty Katarzyny Widmańskiej szczególnie przypadły mi do gustu
Fotografia Katarzyny Widmańskiej
Fotografia Katarzyny Widmańskiej © wowa113
Madonny Katarzyny Widmańskiej
Madonny Katarzyny Widmańskiej © wowa113
Na płotach całe spektrum: reportaże, krajobrazy, architektura, ludzie, przyroda, naprawdę można spędzić tu dużo czasu. My przetoczyliśmy się tylko powoli w tą i z powrotem przez całą wioskę przystając każdy  z osobna przy tym co zainteresowało
To się nazywa uchwycić chwilę. Subhran Karmakar
To się nazywa uchwycić chwilę. Subhran Karmakar " Skrzydlaty pies" © wowa113
Niestety czas pędzić dalej,  mazurskie klimaty skłaniają jednak do przystanięcia choć na chwilę
Mazurska kapliczka w Wojnowie
Mazurska kapliczka w Wojnowie © wowa113
Jaki jest mazurski kot każdy widzi
Jaki jest mazurski kot każdy widzi © wowa113
Mazury to nie tylko jeziora, bez liku tu ładnych widoczków
Krutynia
Krutynia © wowa113
Mazurskie krajobrazy
Mazurskie krajobrazy © wowa113
Chatki też niczego sobie
Niby nowe ale styl zachowany
Niby nowe ale styl zachowany © wowa113
niektóre wyglądają na  dość wypaśne
Na bogato
Na bogato © wowa113
Czyżby ktos się tu zmęczył ;)
Czyżby ktoś się tu zmęczył ;) © wowa113
Nie, nie, tylko focił
Tak jakby koń :)
Tak jakby koń :) © wowa113
Młyn wodny w Krutyńskim Piecku
Młyn wodny w Krutyńskim Piecku © wowa113
Dalej przez Krutyń wracamy nad jeziora i lądujemy w Mikołajkach
Mikołajki
Mikołajki © wowa113
Chopin w Mikołajkach
Chopin w Mikołajkach © wowa113
Obiadek z mniej więcej takim widokiem
Przystań w Mikołajkach
Przystań w Mikołajkach © wowa113
I lecimy z góry popatrzeć na mazurskie jeziora. Dwie wieże widokowe, jedna z widokiem na jezioro i rezerwat Łuknajno - raczej dla miłośników ptaków i dłuższego posiedzenia a druga z widokiem na Jezioro Śniardwy
Widok z wiezy widokowej na jezioro Śniardwy
Widok z wieży widokowej na jezioro Śniardwy © wowa113
Wracamy do Mikołajek, przez które tym razem tylko przemykamy i na północ. Kolejna miejscowość na tapecie czyli Ryn okazała się jakaś mało atrakcyjna. Zamek krzyżacki to znowu hotel
Zamek krzyżacki w Rynie
Zamek krzyżacki w Rynie © wowa113
Wiatrak to już nie wiatrak
Wiatrak- był dopóki nie przerobiono go na agroturystykę :(
Wiatrak- był dopóki nie przerobiono go na agroturystykę :( © wowa113
Wieża ciśnień - obecnie widokowa już zamknięta
Wieża ciśnień w Rynie - obecnie wieża widokowa
Wieża ciśnień w Rynie - obecnie wieża widokowa © wowa113
Jeszcze tylko na jedną z przystani
Przystań Ryn
Przystań Ryn © wowa113
I chyba czas na poszukanie noclegu. No właśnie..., okazuje się, że słabo tu z campingami więc szybka decyzja -kierunek Giżycko.
Dnia nam brakło
Dnia nam brakło © wowa113
Nie docieramy jednak, kilka kilometrów przed Giżyckiem parkujemy na campingu "Szekla" - szczerze polecam jeśli ktoś woli campingowy full wypas od spartańskich warunków. Namiot już po ciemku, szybka kolacja, spać. Reszta odłożona na rano.


  • DST 122.09km
  • Teren 8.50km
  • Czas 06:12
  • VAVG 19.69km/h
  • VMAX 32.40km/h
  • HRmax 196 (111%)
  • HRavg 93 ( 52%)
  • Kalorie 2907kcal
  • Podjazdy 336m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na Mazury - etap II

Niedziela, 10 lipca 2022 · dodano: 31.07.2022 | Komentarze 2

Zakładaliśmy, że dotrzemy nad pierwsze jeziora mazurskie i poszło, mimo kilkukrotnych przelotnych opadów, nadzwyczaj gładko.
Widok na Jezioro Nidzkie
Widok na Jezioro Nidzkie © wowa113


Z rańca nawet dość sprawnie się pozbieraliśmy, samopoczucie całkiem niezłe
Pobudka
Pobudka © wowa113
Po drodze skansen - zagroda kurpiowska w Kadzidle.
Skansen kurpiowski w Kadzidle
Skansen kurpiowski w Kadzidle © wowa113
Skansen kurpiowski
Skansen kurpiowski © wowa113
Kurpiowska chata
Kurpiowska chata © wowa113
Kurpiowska chata
Kurpiowska chata © wowa113
Kapliczka w skansenie
Kapliczka w skansenie © wowa113
Olejarnia
Olejarnia © wowa113
Skansen
Skansen © wowa113
Troszkę zabawiliśmy, deszcz, przekąska, więc  prujemy już nad mazurskie jeziora. Przelotne opady po drodze to okazja na kawę
Leje, czas na kawę. Zdj. Paweł
Leje, czas na kawę. Zdj. Paweł © wowa113
Pod wieczór wpadamy do Karwicy.
Karwica -przystań nad jeziorem Nidzkim
Karwica -przystań nad jeziorem Nidzkim © wowa113
Chwila na kontemplacje z pierwszego spotkania z mazurskimi jeziorami i lecimy dalej. Kawałek Mazurską Pętlą Rowerową do Krzyży. Tu na MOR wieża widokowa
MOR z wieżą widokową  na Mazurskiej Petli Rowerowej  w Krzyżach
MOR z wieżą widokową na Mazurskiej Pętli Rowerowej w Krzyżach © wowa113
Przystań w Krzyżach
Przystań w Krzyżach © wowa113
Przystań w Krzyżach
Przystań w Krzyżach © wowa113
Decydujemy się, zgodnie z planem, dociągnąć jeszcze do Rucianego-Nidy gdzie koło 20 "cumujemy" na campingu PTTK z infrastrukturą pamiętającym jeszcze chyba czasy PRL-u. Ale widoczki niczego sobie i knajpka jeszcze czynna.
Ruciene-Nida na campingu
Ruciene-Nida na campingu © wowa113


  • DST 117.94km
  • Teren 3.00km
  • Czas 06:23
  • VAVG 18.48km/h
  • VMAX 33.84km/h
  • HRmax 217 (123%)
  • HRavg 96 ( 54%)
  • Kalorie 2647kcal
  • Podjazdy 309m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na Mazury - etap I

Sobota, 9 lipca 2022 · dodano: 31.07.2022 | Komentarze 2

Wyprawa z  Radonic  do Wilczego Szańca. Dwójkowa akcja z pełnym wyposażeniem, plan na 4 z opcją przedłużenia do dni 5 co też się podziało.   Etap I to typowa przelotówka. Wstąpiliśmy tylko do Twierdzy Modlin ale też tylko objazdówka dookoła bez zwiedzania. Po drodze atrakcji niewiele jak na ten kilometraż, taki etap z cyklu :
"O, jest, widzę...
Droga..., chyba na Ostrołękę..."
Kilka dodatkowych atrakcji pewnie dałoby się ogarnąć, ale z racji, że to moja pierwsza taka wyprawa, nieco obaw o czas i kondycję a cel dość odległy.
Spichlerz Twierdzy Modlin
Spichlerz Twierdzy Modlin © wowa113
Twierdza Modlin
Twierdza Modlin © wowa113
Twierdza Modlin
Twierdza Modlin © wowa113
Jedna z bram Twierdzy Modlin
Jedna z bram Twierdzy Modlin © wowa113
Ogólnie twierdza fajna, trochę szkoda, że stołeczne województwo nie pokusiło się do tej pory o zadbanie o tak atrakcyjną miejscówkę. Może inne obiekty rozrzucone po mieście w lepszym stanie   my jednak pędzimy dalej przez Mazowsze
Pędzimy ;) przez Mazowsze
Pędzimy ;) przez Mazowsze © wowa113
Dłuższy postój dopiero w Krasnym gdzie przystajemy przy stacji kolei wąskotorowej i byłym majątku rodu Krasińskich
Krasne- była stacja wąskotorowej  Mławskiej Kolei Dojazdowej
Krasne- była stacja wąskotorowej Mławskiej Kolei Dojazdowej © wowa113
Tabor na stacji
Tabor na stacji © wowa113
Tabor na stacji
Tabor na stacji © wowa113
Krasne - muzeum Krasińskich w wieży ciśnień
Krasne - muzeum Krasińskich w wieży ciśnień © wowa113
Jeszcze zakupy i rozglądanie się powoli za noclegiem, oferta dość marna więc na dzikusa
Czas na drzemkę
Czas na drzemkę © wowa113
Całkiem przyjemna miejscówka. Zdj. Paweł.
Całkiem przyjemna miejscówka. Zdj. Paweł. © wowa113
Podsumowując plan etapu zrealizowany bez problemów, oby tak dalej.


  • DST 40.34km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:07
  • VAVG 19.06km/h
  • VMAX 44.28km/h
  • Kalorie 1218kcal
  • Podjazdy 313m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

SRR Bełżec- Wólka Łosiniecka

Piątek, 16 lipca 2021 · dodano: 20.07.2021 | Komentarze 0

Taki rodzinny wypadzik obczaić, zgodnie z propozycją szwagra, kawałek Centralnego Szlaku Rowerowego Roztocza
Do Bełżca S17 póki jeszcze zamknięta dla ruchu publicznego. Ogólnie bezsens - jedna nitka prawie skończona a gdaka się obudziła, że jednak dobuduje drugą. Logiki w tym żadnej. Zdaniem moim braku logiki jest tu więcej ale tak to jest jak się ogłasza przetargi "optymalizuj i buduj" a później rolnicy traktorami przez miasto jeździć muszą.
S17 - obwodnica Tomaszowa Lubelskiego
S17 - obwodnica Tomaszowa Lubelskiego © wowa113
Ale do sedna- w Bełżcu wpadamy na SRR i od razu bach babkę w piach (żona też była). Ale to przecież na Roztoczu nie dziwne. Szlak dobrze oznaczony ale się zagadaliśmy i coś tam    "nie pykło" po śladzie. Kawałek z piaskiem krótki, reszta asfaltem
Podlesina
Podlesina © wowa113

Zachód słońca łapie nas w Łosińcu
Zachód słońca łapie nas w Łosińcu © wowa113
MOR na Green Velo w Łosińcu
MOR na Green Velo w Łosińcu © wowa113
czyli śmietnik ale  jakoś mnie to nie dziwi. Za to stacja naprawcza w komplecie
Dojeżdżamy jeszcze szlakiem do Wólki Łosinieckiej i powrót szosą susiecką z wyznaczoną droga rowerową. Ogólnie szlak jak szlak, miłośnikiem oznaczonych nie jestem ale roztoczańskie  widoczki ładne a  i kilka atrakcji historycznych się znajdzie.


  • DST 8.64km
  • Czas 00:43
  • VAVG 12.06km/h
  • VMAX 24.12km/h
  • Kalorie 191kcal
  • Podjazdy 43m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z gadułką na kładki w Rogóźnie

Czwartek, 15 lipca 2021 · dodano: 20.07.2021 | Komentarze 0

Czas zacząć nadrabiać urlopowe zaległości. Niekoniecznie chronologicznie.
Z gadułką nad stawy w Rogóźnie.
Kładeczki przez dwa lata już nieco poczerniały
Pomosty na stawach w Rogóźnie
Pomosty na stawach w Rogóźnie © wowa113
Trochę poganiała, trochę poczytała, ogólnie "lubi to"
Pomosty na stawach
Pomosty na stawach © wowa113
Stawy w Rogóźnie
Stawy w Rogóźnie © wowa113
W miarę fajna miejscóweczka, warto wstąpić. Obok wiata wypoczynkowa z miejscem na ognisko więc i dłuższą chwilę można spędzić



  • DST 23.82km
  • Teren 3.00km
  • Czas 01:10
  • VAVG 20.42km/h
  • VMAX 52.56km/h
  • Kalorie 695kcal
  • Podjazdy 131m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tomaszów by night

Czwartek, 15 lipca 2021 · dodano: 20.07.2021 | Komentarze 0

Niewiele tego Tomaszowa, ogólnie tematy zastępcze, niestety upały i ilość robactwa gryzącego skutecznie zniechęciły do planowanych całodziennych tripów po lasach Roztocza Wschodniego.
Tak trochę dookoła przez podmiejskie wioski pod tomaszowskie sanktuarium.

Kościół pw. Najswiętszej Marii Panny w Tomaszowie Lubelskim
Kościół pw. Najświętszej Marii Panny w Tomaszowie Lubelskim © wowa113

Cerkiew św. Mikołaja w Tomaszowie Lubelskim
Cerkiew św. Mikołaja w Tomaszowie Lubelskim © wowa113
Szkoła muzyczna przy rynku w Tomaszowie
Szkoła muzyczna przy rynku w Tomaszowie © wowa113
a dawniej remiza strażacka, po prawej drewniany budynek herbaciarni w 1895 roku wzniesiony z okazji koronacji cara Mikołaja II zwany popularnie "Czajnią",
Pomnik Konstytucji 3 Maja i ul. Kościelna
Pomnik Konstytucji 3 Maja i ul. Kościelna © wowa113



  • DST 30.19km
  • Teren 15.00km
  • Czas 02:27
  • VAVG 12.32km/h
  • VMAX 36.36km/h
  • Kalorie 986kcal
  • Podjazdy 132m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z Górecka Kościelnego do Zwierzyńca

Niedziela, 11 lipca 2021 · dodano: 22.07.2021 | Komentarze 0

Z gadułką.
Kawałek asfaltem, później szutrem przez RPN
Św. Krzysztof
Św. Krzysztof © wowa113
Przez Roztoczański Park Narodowy
Przez Roztoczański Park Narodowy © wowa113
Na chwilę przerwa w Floriance poogladac koniki polskie
Florianka. Hodowla konika polskiego
Florianka. Hodowla konika polskiego © wowa113
QŃ
QŃ © wowa113

Za chwilę dawna leśniczówka.  Miejsce o bogatej historii, począwszy od założonej około 1830r. osady leśnej poprzez miejsce  koncentracji powstańców styczniowych i ważny punkt walki partyzanckiej podczas II wojny.

Leśniczówka we Floriance
Leśniczówka we Floriance © wowa113
Roztoczańskie klimaty
Roztoczańskie klimaty © wowa113
Przy stawach Echo chwila na frytki, niestety ludzi multum jak zresztą i w Zwierzyńcu. Fotek niewiele bo już któraś tam wizyta a i dopchać się gdziekolwiek z tym moim zestawem też niełatwo
Staw z kościołem na wyspie  w Zwierzyńcu
Staw z kościołem na wyspie w Zwierzyńcu © wowa113
Więc tylko lody i powrót.
A co, też jechałem GV
A co, też jechałem GV © wowa113
W Górecku jeszcze mały spacerek "sakralny"
Kosciół z 1768r. w Górecku Kościelnym
Kościół z 1768r. w Górecku Kościelnym © wowa113
Kaplica
Kaplica "Na Wodzie" w Górecku Kościelnym © wowa113
Źródło
Źródło "Boża Łezka" w Górecku Kościelnym © wowa113
Kaplica w Górecku Kościelnym
Kaplica w Górecku Kościelnym © wowa113
Pomnikowe dęby
Pomnikowe dęby © wowa113


  • DST 43.27km
  • Teren 8.00km
  • Czas 02:21
  • VAVG 18.41km/h
  • VMAX 46.80km/h
  • Kalorie 1441kcal
  • Podjazdy 321m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wapielnia Mountain

Piątek, 9 lipca 2021 · dodano: 22.07.2021 | Komentarze 0

Wieczorny wypad na najwyższe wzniesienie Roztocza Środkowego. Nie powiem, żeby było to jakieś szczególne górskie osiągnięcie, bardziej męczący jest stan dróg gruntowych. Niestety to nie śląskie szutry. Ogólnie wzgórze mało widokowe, na szczycie kilka wychodni skalnych, pozostałość najprawdopodobniej po kamieniołomie, raczej dla pasjonatów geologii.
Asfaltem do Łosińca
Kościół z 1797r.  w Łosińcu
Kościół z 1797r. w Łosińcu © wowa113
Taka ciekawostka dla miłośników militariów z II wojny- służyło za konstrukcję kładki dopóki nie wybudowano nowej
Skrzydło z Messerschmitta Me 323 Gigant
Skrzydło z Messerschmitta Me 323 Gigant © wowa113
Pamiątek z II wojny jest tu więcej
Cmentarz żołnierzy z II wojny światowej w Łosińcu
Cmentarz żołnierzy z II wojny światowej w Łosińcu © wowa113
W Ulowie takie cuś
Żuraw w Ulowie
Żuraw w Ulowie © wowa113
Za chwile skręcam na szlak pieszy na Wapielnię. Droga standard - marna gruntówka w lesie nie lepiej.Napotkany autochton mówi, że mało kto tędy chodzi a turystów kilku do roku.
Na Wapielni niezbyt ciekawie, kilka wychodni skalnych, a że teren zalesiony widoków brak.
Wychodnie skalne na Wapielni
Wychodnie skalne na Wapielni © wowa113
Pakuję si jeszcze w jakiś "skrót" ale na dobre mi to nie wyszło.
Roztoczańskie piaski
Roztoczańskie piaski © wowa113
Od Zielonego już asfalcikiem.