Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wowa113 z miasteczka Bytom. Mam przejechane 34652.03 kilometrów w tym 7550.74 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 18.76 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wowa113.bikestats.pl

Archiwum bloga

Flag Counter by Stats4U Show Stats for this Counter
Wpisy archiwalne w kategorii

gdzieś tam

Dystans całkowity:3316.65 km (w terenie 280.20 km; 8.45%)
Czas w ruchu:183:38
Średnia prędkość:18.06 km/h
Maksymalna prędkość:59.04 km/h
Suma podjazdów:18146 m
Maks. tętno maksymalne:217 (123 %)
Maks. tętno średnie:124 (70 %)
Suma kalorii:99385 kcal
Liczba aktywności:50
Średnio na aktywność:66.33 km i 3h 40m
Więcej statystyk
  • DST 110.82km
  • Teren 10.00km
  • Czas 05:29
  • VAVG 20.21km/h
  • VMAX 48.60km/h
  • Kalorie 3307kcal
  • Podjazdy 591m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Grzęda Sokalska. Szlakiem przygranicznych cerkwi

Wtorek, 6 lipca 2021 · dodano: 21.07.2021 | Komentarze 1

Kontynuacja zeszłorocznego cyklu sakralnego. Tym razem na wschód, dalej już się nie da bez paszportu. Dałoby się gdyby Stalin nie zabrał kawałka Polski w 51r. Ale jakby pożył z dwa lata dłużej i tu bym nie pojeździł. Może jednak o historii tych terenów rozpisywał się nie będę traktując wyjazd jako czysto turystyczny.
Chyba niewielu rowerzystów tu zagląda, 110km a tylko 4 segmenty na stravie :). Ale nie o to tu chodziło. Trochę późny wyjazd bo około 14 i ostatnie , te bliższe, miejscówki odpuściłem tym bardziej, że ilość robactwa gryzącego zatrważająca. W niektórych momentach się człowiek zastanawiał czy już wiać czy jeszcze focić. Ale chyba coś fajnego z tego wyszło.
Taka kwintesencja dzisiejszej wycieczki.
Grzęda Sokalska. Cerkiew w Mycowie.
Grzęda Sokalska. Cerkiew w Mycowie. © wowa113
Ale może od początku. Na chwilę zatrzymuję się w Chodywańcach obejrzeć ruiny kordegardy dworskiej - tyle zostało po dworskim założeniu. A tu remoncik -fajnie.
Kordegarska dworska w Chodywańcach
Kordegarska dworska w Chodywańcach © wowa113
Przed Dyniskami napotykam dziwny bruk -jakieś wapienne kamienie w części układane "na sztorc". Ktoś się musiał napracować.
Bruki przed Dyniskami
Bruki przed Dyniskami © wowa113
Dalej przechodzi w kamienie polne -wcale nie lepiej ale trzyma się nieźle.

A nabite 5,5 bara
A nabite 5,5 bara © wowa113
Oczywiście wyjście awaryjne czyli wydeptana ścieżynka obok. W Dyniskach pod pomnik Artura Grottgera i Wandy Monne
Pomnik Artura Grottgera i Wandy Monne w Dyniskach.
Pomnik Artura Grottgera i Wandy Monne w Dyniskach. © wowa113
Niestety sosna pod którą się spotykali uschła (jak to napisane na tablicy informacyjnej "podlewana gnojowicą" ) ale ciągle stoi. Obok tez zabytkowa kapliczka.
Sosna Artura Grottgera.
Sosna Artura Grottgera. © wowa113
Artur Grottger i Wanda Monne.
Artur Grottger i Wanda Monne. © wowa113
Niestety część ogrodzenia wyorana jakby te 5 m2 miało jakieś znaczenie przy dziesiątkach hektarów kukurydzy.
Za chwilę jestem w Tarnoszynie i zatrzymuję się przy pomniku.
Pomnik ofiar UPA i hitlerowców w Tarnoszynie
Pomnik ofiar UPA i hitlerowców w Tarnoszynie © wowa113
W Szczepiatynie pierwsza cerkiew, niekoniecznie w strefie mojego zainteresowania ale była po drodze.
Cerkiew z 1913r. w Szczepiatynie.
Cerkiew z 1913r. w Szczepiatynie. © wowa113
Obok zabytkowa dzwonnica z 1890r.
Zabytkowa dzwonnica w Szczepiatynie
Zabytkowa dzwonnica w Szczepiatynie © wowa113
Ciekawe są też niektóre przydrożne krzyże z odlewów żeliwa z różnymi scenkami rodzajowymi.

Na przydrożnym krzyżu
Na przydrożnym krzyżu © wowa113
Następnym przystankiem Korczmin. I tu pierwszy konkret - cerkiew z 1658r. Przez chwilę czasu po II wojnie użytkowana jako kościół katolicki, później opuszczona a od 2002r. znowu funkcjonuje jako cerkiew.
Cerkiew z 1658r. w Korczminie.
Cerkiew z 1658r. w Korczminie. © wowa113
Cerkiew w Korczminie
Cerkiew w Korczminie © wowa113
Obok cerkwi pamiątkowy krzyż.
Krzyż pamięci przy cerkwi w Korczminie
Krzyż pamięci przy cerkwi w Korczminie © wowa113
I nieco mniej efektowne, ledwo wyłaniające się z niekoszonej trawy krzyże z przycerkiewnego cmentarza
Krzyż na przycerkiewnym cmentarzu w Korczminie
Krzyż na przycerkiewnym cmentarzu w Korczminie © wowa113
Niewiele już ich tu zostało, niedaleko jednak jest drugi cmentarz niestety również totalnie zarośnięty. Widać kilka ciekawych nagrobków ale po prostu wejść się nie da w te chaszcze.
Madonny z dziewanna. Cmentarz prawosławny w Korczminie.
Madonny z dziewanną. Cmentarz prawosławny w Korczminie. © wowa113
Cmentarz prawosławny w Korczminie
Cmentarz prawosławny w Korczminie © wowa113
Może nie do końca prawosławny bo wcześniej grekokatolicki. Nie połażę tutaj więc do Budynina.Po drodze jakaś inwazja bocianów, co drugi słup to zasiedlone gniazdo.
Cerkiew z 1887r. w Budyninie
Cerkiew z 1887r. w Budyninie © wowa113
Obecnie funkcjonuje jako kościół katolicki. Z ciekawostek w latach 80 XXw. przez kilka lat cerkiew była własnością osoby prywatnej.
Cerkiew w Budyninie
Cerkiew w Budyninie © wowa113
Tylko żeby tej elektryki jeszcze nie było ja to mawiała babka Pawlaczka. Obok cerkwi kamienny krzyż wyglądający na dość stary
Krzyz przy cerkwi w Budyninie
Krzyż przy cerkwi w Budyninie © wowa113
Tym razem omijam cmentarz i jadę do Chłopiatyna. Najpierw pod cerkiew użytkowaną obecnie przez kościół katolicki.
Cerkiew z 1863r. w Chłopiatynie
Cerkiew z 1863r. w Chłopiatynie © wowa113
Cerkiew w Chłopiatynie
Cerkiew w Chłopiatynie © wowa113
Teraz na wieżę widokowa. Po drodze jeszcze  wiejski widoczek.
Wiejski widoczek w Chłopiatynie
Wiejski widoczek w Chłopiatynie © wowa113
Wieza widokowa w Chłopiatynie
Wieża widokowa w Chłopiatynie © wowa113
No więc włażę. Widoczki przednie.
Grzęda Sokalska w całej krasie
Grzęda Sokalska w całej krasie © wowa113
Chłopiatyn. Cmentarz prawosławny.
Chłopiatyn. Widok z wieży. © wowa113
Na cmentarz już raczej nie zajrzę chociaż wygląda na zadbany. Słoneczko coraz niżej a chyba najgorsze przede mną. Tam zmierzam.
Cerkiew w Mycowie
Cerkiew w Mycowie © wowa113
Zgłaszam jeszcze swój pobyt w strefie przygranicznej do dyżurnego pobliskiego posterunku straży granicznej. Informacja dokąd i którędy jadę, oczywiście pouczenie, żeby sobie selfie ze słupkami granicznymi nie robić. Zgłoszenie zaoszczędzić może nieco czasu przy ewentualnej kontroli, którego już nie za wiele a dwie godziny jak ostatnio gdy jakiś dupek polazł sobie selfika strzelić z ukraińskim słupkiem i trzepali wszystkich to mnie ciemnica tu zastanie. Formalności załatwione, jadę - ale najpierw do Wyżłowa. A ostrzegał strażnik, ze może być bagno. Droga gruntowa powymywana, w prawie opuszczonej wiosce gdzie mieszkańców policzyć można na palcach jednej ręki  droga to wielkie bagno pokonane na piechotę. Roje gzów łupiły wszędzie gdzie popadło. Rozumiem, ze sakralnie dzisiaj dość mocno ale umartwiania się nie przewidywałem. Ale jest, na końcu wioski. Niby użytkowana przez katolików ale okradziona i zdewastowana wygląda na opuszczoną.
Cerkiew w Wyżłowie
Cerkiew w Wyżłowie © wowa113
Ciekawa, bo murowano-drewniana -niewiele takich budowano. Ale dość współczesna - z 1910r.
Cerkiew w Wyżłowie z 1910r.
Cerkiew w Wyżłowie z 1910r. © wowa113
Obok cmentarz, dość zadbany, nowe nagrobki nawet. Chyba niektórzy chcą tu zostać. Zbieram się z powrotem, po drodze jeszcze widoczek z Grzędy i spotkanie z ... borsukiem. Nie powiem, nieźle mnie wystraszył.
Pola pod Wyżłowem
Pola pod Wyżłowem © wowa113
I z powrotem w Mycowie. Przez wioskę kawałek kostką, później znów na gruntówkę pod cerkiew.

Cerkiew z 1859r. w Mycowie
Cerkiew z 1859r. w Mycowie © wowa113
Po II wojnie uzytkowana jako pegeerowski magazyn, dzisiaj służy katolikom.
Cerkiew w Mycowie
Cerkiew w Mycowie © wowa113
Teren wokół zadbany jedynie przycerkiewny cmentarz tonie w trawie.
Przycerkiewny cmentarz w Mycowie
Przycerkiewny cmentarz w Mycowie © wowa113
Jadę marną gruntówką do Dłużniowa. Po drodze jeszcze jeden cmentarz z ciekawą kaplicą. Tylko drogi do niego jakoś nie ma ale wiem, ze raczej drugiej wizyty nie będzie więc szukam. Przez zboże wyjeżdżony ślad więc lezę. Ok, jest dojście. Teren cmentarza chyba opryskany chemią, trawy zero ale otoczenie kaplicy w chaszczach.

Kaplica grobowa Hulimków w Mycowie
Kaplica grobowa Hulimków w Mycowie © wowa113
Wybudowana w 1900r. dla ówczesnych właścicieli tych dóbr. Obecnie środek wybebeszony i zdewastowany. Wieczorne roje wszelkiego owada łupią wszędzie, dwa kleszcze (po raz pierwszy w życiu) dopełniają dzieła. Oglądam się skrupulatnie i wieję.
Kaplica Hulimków w Mycowie
Kaplica Hulimków w Mycowie © wowa113
Ale raczej nie podgonię, znowu błoto i marna droga. Ech, gdzie te śląskie szutry. Tu wystarczy zjechać z asfaltu i jesteś upupiony.
Z tego wszystkiego prawie bym o niej zapomniał ale kopuła mignęła - cerkiew w Dłużniowie. Jedna z największych drewnianych cerkwi w Polsce- fakt, ciężko było objąć obiektywem a z dalsza się nie da - wszystko obrośnięte drzewami. W sumie to już tylko szybkie fotki
Cerkiew w Dłużniowie
Cerkiew w Dłużniowie © wowa113
Cerkiew w Dłużniowie
Cerkiew w Dłużniowie © wowa113
Jeszcze chwila gruntówka przez wioskę i  asfalt. W Hulczu trafiam w końcu na jakiś otwarty sklep, to co mam już tak zagrzane, że nie idzie pić. Właśnie minęła 20 a jeszcze ponad 50 kilosów do domu. Chyba coś się przeliczyłem z czasem na taką eskapadę. Rezygnuję już z wizyty w Żulicach i Łaszczowie. Oblepiony meszkami może nie  najkrótszą, ale przynajmniej asfaltami do domu.


  • DST 48.34km
  • Teren 4.00km
  • Czas 02:23
  • VAVG 20.28km/h
  • VMAX 51.12km/h
  • Kalorie 1420kcal
  • Podjazdy 318m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spontan po Grzędzie Soklaskiej

Poniedziałek, 5 lipca 2021 · dodano: 20.07.2021 | Komentarze 0

Żona samochodem a ja trochę naokoło. W sumie nieplanowany wypad więc z atrakcji tylko to co po drodze.
Troszkę zbaczam zobaczyć to cudo
Wieprz nad Wieprzem w Wieprzowie
Wieprz nad Wieprzem w Wieprzowie © wowa113

Jeszcze Roztocze
Jeszcze Roztocze © wowa113
Trochę terenem, trochę przez las, w Tarnawatce na asfalty i do Rachań już na Grzędzie Sokalskiej
Pałacowa brama do...
Pałacowa brama do... © wowa113
Mogłem się pokręcić nieco po terenach dworskich z zachowanym dworem i starszymi budynkami pozamkowymi ale jakieś  ludziska się kręciły więc w żywe oczy w  prywatę nie będę właził.
Kosciół z 1797r. w Rachaniach
Kościół z 1797r. w Rachaniach © wowa113
Dalej lecę do Wożuczyna, po cukrowni zamkniętej chyba z 10 lat temu już ani śladu została ino wieża ciśnień.
Wieża ciśnień w Wożuczynie
Wieża ciśnień w Wożuczynie © wowa113
Tak już powoli gdzieś oglądam się za skrętem w prawo aby dojechać do punktu docelowego i nie irytować małżowiny na początek urlopu, że coś, co powinno zająć pół godzinki najkrótszą drogą wydłuża się do godzin trzech.
Chwila jeszcze przy cmentarzu prawosławnym w Hopkiem, niestety zarośnięty.
Cmentarz prawosławny w Hopkiem
Cmentarz prawosławny w Hopkiem © wowa113
Grzęda Sokalska z Hopkiego
Grzęda Sokalska z Hopkiego © wowa113
Znowu w prawo i dolina Huczwy
Sianokosy. Ot, cywilizacja...
Sianokosy. Ot, cywilizacja... © wowa113
do rodzinki.
Przygrzało mnie trochę ale jak się ma dwa słońca
Drugie słońce
Drugie słońce © wowa113
Tak z ciekawości polukałem trochę co ciekawego na przejechanych terenach i trzeba będzie powtórzyć temat.


  • DST 14.01km
  • Czas 01:04
  • VAVG 13.13km/h
  • VMAX 24.84km/h
  • Kalorie 395kcal
  • Podjazdy 45m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

VD Krościenko- Szczawnica

Sobota, 22 maja 2021 · dodano: 30.05.2021 | Komentarze 2


Tak na koniec urlopu coby za wcześnie do domu nie wyjeżdżać.
VD z Krościenka do zamkniętej granicy i kawałek bulwarami nad Grajcarkiem.



Wita mżawką niestety

Kawałek przełomem Dunajca

i bulwarami nad potokiem Grajcarek

Zestawik dał radę



  • DST 41.83km
  • Czas 03:16
  • VAVG 12.81km/h
  • VMAX 29.16km/h
  • Kalorie 4728kcal
  • Podjazdy 184m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Velo Dunajec + SWT

Czwartek, 20 maja 2021 · dodano: 27.05.2021 | Komentarze 4

Pętelka pobrana ze strony https://www.szlakwokoltatr.eu/mapa/55/09trk--nowy... . Całkiem przyjemna trasa, nieco monotonna na odcinku Velo Dunajec z Dębna do Nowego Targu, powrót  Szlakiem Wokół Tatr. Niewielkie przewyższenia więc z gadułką na holu w sam raz.
Jako, że nad Dunajcem nieco nudno aczkolwiek asfalciki fajne wstępujemy do Łopusznej trochę pozwiedzać
Dwór w Łopusznej
Dwór w Łopusznej © wowa113
Okazuje się, że otwarte więc połażone z przewodnikiem
Dworskie salony
Dworskie salony © wowa113
Będzie, będzie się działo....
Będzie, będzie się działo.... © wowa113

Dwór w Łopusznej
Dwór w Łopusznej © wowa113
Góralska chata w Łopusznej
Góralska chata w Łopusznej © wowa113
a żona na to - ja się na urlopie garów nie czepiam
Góralska kuchnia
Góralska kuchnia © wowa113
Kościół w Łopusznej
Kościół w Łopusznej © wowa113
Lecimy dalej, bardziej malownicze widoki z Velo Dunajec w Nowym Targu
Velo Dunajec w Nowym Targu
Velo Dunajec w Nowym Targu © wowa113
Velo Dunajec w Nowym Targu
Velo Dunajec w Nowym Targu © wowa113
Gadułka wypatrzyła jakiś plac zabaw więc wstapić mus, też musi mieć coś z życia. Miejscówka ogólnie full wypas, nawet biblioteczka na świeżym powietrzu. I rozprostować nogi można
Miejsce wypoczynkowe przy Szlaku Wokół Tatr w Nowym Targu
Miejsce wypoczynkowe przy Szlaku Wokół Tatr w Nowym Targu © wowa113
Stąd już powrót Szlakiem Wokół Tatr.
Tu nawet barany jeżdżą :)
Tu nawet barany jeżdżą :) © wowa113
Co rusz wyłania się fajny widoczek

"Śpioch" na horyzoncie © wowa113

Tatry z Gronkowa chyba
Tatry z Gronkowa chyba © wowa113
a może z Nowej Białej?
Kościółek w Nowej Białej
Kościółek w Nowej Białej © wowa113
W Nowej Białej lody bo gadułka już marudzi. Opuszczamy SWT i szutrami do Dębna.

Do Dębna z Nowej Białej
Do Dębna z Nowej Białej © wowa113
W Dębnie jeszcze zajrzeć do kościoła z XIII w - zabytek UNESCO. Piękne wnętrza, warto zajrzeć.
Kosciół św. Michała Archanioła z XIIIw. w Dębnie.
Kościół św. Michała Archanioła z XIIIw. w Dębnie. © wowa113


  • DST 39.08km
  • Teren 7.70km
  • Czas 02:34
  • VAVG 15.23km/h
  • VMAX 42.12km/h
  • Kalorie 1317kcal
  • Podjazdy 646m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pętla spiska wersja pl.

Wtorek, 18 maja 2021 · dodano: 27.05.2021 | Komentarze 2

Solo. Z uwagi na zamkniętą Słowację wersja autorska po polskiej stronie. Takie widoki były w planach, niestety pogoda zupełnie do kitu, fotki Tatr  z przełęczy Łapszanka zrobione 3 dni później, tak na zachętę, że przy dobrej pogodzie warto się tam wspiąć.
Tatry z przełęczy Łapszanka
Tatry z przełęczy Łapszanka © wowa113
Ruszam z Niedzicy, w Łapszach Niżnych w lewo iwzdłuż wezbranego Kacwińskiego Potoku
Z Łapsz Niżnych w kierunku Pieskowego Wierchu.
Z Łapsz Niżnych w kierunku Pieskowego Wierchu. © wowa113
Nie do końca jestem pewien co oznacza czerwona dwójka na stravie ale górka się zaczyna
Zaczyna się górka
Zaczyna się górka © wowa113
Czasami trudniej
Podjazd pod Pieskowy Wierch zaczął się na dobre
Podjazd pod Pieskowy Wierch zaczął się na dobre © wowa113
Czasami z górki
Się wspiąłem © wowa113
Z górki wcale łatwiej nie jest
Z górki wcale łatwiej nie jest © wowa113
non stop na hamulcu a i tak ciągnie w dół
Hale pod Holowiecem
Hale pod Holowiecem © wowa113
Niestety,
Niespodzianki nie było. Tatry z przełęczy Łapszanka zasnute chmurami.
Niespodzianki nie było. Tatry z przełęczy Łapszanka zasnute chmurami. © wowa113
Teraz 15 km w dół :)
Trzy dni później już blachosmrodem
Tatry z przełęczy Łapszanka
Tatry z przełęczy Łapszanka © wowa113
Tatry z przełęczy Łapszanka
Tatry z przełęczy Łapszanka © wowa113
Na freeride jak znalazł :)
Na freeride jak znalazł :) © wowa113
Tatry z przełęczy Łapszanka
Tatry z przełęczy Łapszanka © wowa113


  • DST 29.45km
  • Czas 02:04
  • VAVG 14.25km/h
  • VMAX 30.00km/h
  • Kalorie 763kcal
  • Podjazdy 270m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Velo Czorsztyn

Poniedziałek, 17 maja 2021 · dodano: 25.05.2021 | Komentarze 4

Cóż więcej dodać, tego się nie da opisać, tam po prostu trzeba pojechać. Turystycznie rodzinnie.

Stąd ruszamy (Pokoje pod Majami jakby ktoś szukał z takim widoczkiem z balkonu, przy samym Velo Dunajec)

Niedzica Zamek
Niedzica Zamek © wowa113
i w lewo w kierunku Falsztyna. No fajnie..Velo Czorsztyn
Velo Czorsztyn © wowa113
tu już mniej fajnie ale gdzie nam się spieszy.
Velo Czorsztyn
Velo Czorsztyn © wowa113

Stamtąd przyjechaliśmy
Stamtąd przyjechaliśmy © wowa113
A tam jedziemy
Velo Czorsztyn
Velo Czorsztyn © wowa113
Coś tu się wyłania zza chmur
Coś tu się wyłania zza chmur © wowa113
Nad brzeg Jeziora Czorsztyńskiego
Nad brzeg Jeziora Czorsztyńskiego © wowa113
Potok Piekiełko
Potok Piekiełko © wowa113
Potok Piekiełko
Potok Piekiełko © wowa113
Zakosami Velo Czorsztyn
Zakosami Velo Czorsztyn © wowa113
Chmurnie z widokiem
Chmurnie z widokiem © wowa113
Blisko, coraz bliżej
Blisko, coraz bliżej © wowa113
Zamek w Czorsztynie
Zamek w Czorsztynie © wowa113
Tu poszliśmy na łatwiznę -promem z Czorsztyna do Niedzicy
Wersja light -promem z Czorsztyna do Niedzicy
Wersja light -promem z Czorsztyna do Niedzicy © wowa113
Widok na Velo z zamku w Czorsztynie
Widok na Velo z zamku w Czorsztynie © wowa113
Stąd przyjechaliśmy i tu wracamy
Niedzica Zamek
Niedzica Zamek © wowa113
Wieczorne Velo
Wieczorne Velo © wowa113


  • DST 57.45km
  • Teren 22.00km
  • Czas 03:07
  • VAVG 18.43km/h
  • VMAX 31.68km/h
  • Kalorie 1365kcal
  • Podjazdy 73m
  • Sprzęt Unibike Viper GTS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Mam wszystko w nosie, pośmigać jadę po Kampinosie

Sobota, 1 maja 2021 · dodano: 04.05.2021 | Komentarze 2

Niewiele z tego śmigania wyszło  ale szlak przetarty

Zaczynamy w Granicy i skansenie budownictwa puszczańskiego
Kampinos
Kampinos © wowa113
Kilka zabytkowych chałup i zagród
Skansen budownictwa puszczańskiego
Skansen budownictwa puszczańskiego © wowa113
Czasu na połażenie niewiele, dość późne okienko pogodowe, więc tylko co po drodze. Zresztą pogadać ze szwagrami face to face po roku odosobnienia  a nie tam zwiedzać.
Muzeum Puszczy Kampinoskiej
Muzeum Puszczy Kampinoskiej © wowa113
Nowe
Nowe "eksponaty" skansenu © wowa113
Pod kołami przeplata się chwilowo Kampinoski Szlak Rowerowy. Historycznych pamiątek tu sporo.

Miejsce pamięci powstania styczniowego. Sosna Powstańców.
Miejsce pamięci powstania styczniowego. Sosna Powstańców. © wowa113

Pomnik ofiar powstania styczniowego
Pomnik ofiar powstania styczniowego © wowa113

Krzyz upamiętniajacy walki AK z hitlerowskim najeźdźcą
Krzyż upamiętniający walki AK z hitlerowskim najeźdźcą © wowa113
Kapliczka na terenie nieistniejacej osady leśnej
Kapliczka na terenie nieistniejącej osady leśnej © wowa113
Pamiątkowa tablica na kapliczce
Pamiątkowa tablica na kapliczce © wowa113
Nieco późno się robi więc na asfalty. Chwila nad Wisłę
Wisła w Nowym Secyminie
Wisła w Nowym Secyminie © wowa113
Jeszce drewniany kościółek, przykład  architektury sakralnej właściwej dla osadnictwa na prawie holenderskim. Jakby poszperać i relikty ewangelickich cmentarzy znajda się w okolicy ale czas wracać. Ale ja tu jeszcze wrócę.
Zbór ewangelicki z 1923r., obecnie kościół katolicki w Nowym Secyminie
Zbór ewangelicki z 1923r., obecnie kościół katolicki w Nowym Secyminie © wowa113




  • DST 25.10km
  • Czas 01:22
  • VAVG 18.37km/h
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zalew Sulejowski

Piątek, 19 sierpnia 2016 · dodano: 16.10.2020 | Komentarze 0

Kategoria gdzieś tam


  • DST 36.00km
  • Czas 01:44
  • VAVG 20.77km/h
  • Kalorie 1386kcal
  • Podjazdy 129m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Spała

Piątek, 12 sierpnia 2016 · dodano: 16.10.2020 | Komentarze 0

Tomaszów Mazowiecki -Spała - Tomaszów Mazowiecki

Carska wieża ciśnień w Spale

Pilica


  • DST 18.20km
  • Czas 00:57
  • VAVG 19.16km/h
  • Kalorie 705kcal
  • Podjazdy 95m
  • Sprzęt Giant Boulder
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zalew Sulejowski

Wtorek, 9 sierpnia 2016 · dodano: 16.10.2020 | Komentarze 0

Kategoria gdzieś tam